21.05.2015
czwartek

rudnik_miniatury

Ratunku, literat nas pobił!

21 maja 2015, czwartek,

Właściwie nie mnie zmiażdżył Adam Wiedemann swoim gorąco komentowanym tekstem w “Dwutygodniku”, tylko pomysłodawców/wydawców płyty “Miniatury” Eugeniusza Rudnika, którzy dość obszerny zbiór małych form legendy Studia Eksperymentalnego Polskiego Radia (łącznie 120) uzupełnili o remiksy i nowe interpretacje autorstwa tłumu młodszych wykonawców (łącznie 40 nowych wersji). Tych ostatnich jednak Wiedemann w pakiecie kupić nie chciał, co sygnalizuje obcesowym “kopa w dupę i wracaj na swoje zagony”. Bo mu się nie podoba, że remiksy “wciągają Rudnika na sztyft popkukltury, która wszystko przemiela w pieniądz”. Uważa też, że wybitny kompozytor wykonał “wymuszony ukłon w stronę muzycznego zaścianka”, biorąc tę czwartą płytę zestawu za coś dla bywalców dyskotek. Kilkoro spośród moich znajomych linkowało ten tekst dla beki, ale skoro jedna publiczna instytucja kultury (NInA) zamówiła i wydrukowała w ten sposób ocenę działań drugiej publicznej instytucji kultury (NCK), a jeszcze rzecz dotyczy ważnego wydawnictwa, a wśród 40-tki “dyskotekowców” znalazło się paru dość znaczących, spróbujmy to jednak potraktować poważnie. Czytaj całość →

18.05.2015
poniedziałek

ptaki_przelot

Jak plądrujemy PRL

18 maja 2015, poniedziałek,

Dzisiejsze ogłoszenia gości Off Festivalu to w dużej części gwiazdy czasu przyszłego. Jest iLoveMakonnen, czyli 26-letni raper przebijający się do amerykańskiej superligi, nagrywająca dla Hardly Art wokalistka Colleen Green, a wreszcie kolejny francuski duet sugerujący nową etnicznie fazę muzyki tanecznej Acid Arab. Ale najważniejszym newsem jest dziś ogłoszenie występu duetu Pro8l3m – niewielu pamiętam tak oczekiwanych polskich wykonawców na dużych letnich imprezach. Jest jeden problem z Pro8l3mem – nomen omen – w radiu ich raczej nie usłyszycie, po materiał z półlegalnego chyba (sample!) “Art Brut” jest nie do zalegalizowania od strony prawnej, jest plądrofonią w czystej postaci. A teksty, co może i gorsze pod względem radiowym, składają się w dużej mierze z realistycznie oddanych, prawdziwych i nierzadko zabawnych, ale też wulgarnych i brutalnych ulicznych gadek. Zarazem jednak jest to poważny sygnał niesamowicie ważnej tendencji w dzisiejszej polskiej muzyce: masowego już plądrowania popu czasów PRL-u. Czytaj całość →

18.05.2015
poniedziałek

holly_herndon

Dziś wychodzi na rynek, jutro z mody

18 maja 2015, poniedziałek,

Tę dzisiejszą premierę zapowiadała już w kwietniu okładka “The Wire”, więc można powiedzieć, że tradycyjnie nie obejdzie się bez drobnych złośliwości. Ale to bardzo ważna płyta pilnie obserwowanej przez krytykę artystki, która łączy studia doktorskie nad muzyką eksperymentalną z próbą zaistnienia w świecie muzyki pop. W 9 przypadkach na 10 takie próby kończą się nie najlepiej. Tym razem było podobnie. Amerykanka Holly Herndon pokazuje, że w żadnym z tych światów nie czuje się jeszcze całkiem pewnie. Potrzebujemy jednak takich wykonawców jak ona – do tego, żeby nam przypominali, że każda moda na brody sama ma brodę. Czytaj całość →

15.05.2015
piątek

alameda5

Saga ludzi niezalu

15 maja 2015, piątek,

Kolejne wydawnictwa niezależne z fali rodzącej się w XXI wieku obchodzą dziesięciolecie istnienia. W zeszłym roku było Lado ABC, teraz – Monotype Records. Ta druga proponuje z tej okazji program rozrywkowy na dzisiejszy i jutrzejszy wieczór w stołecznym CSW. W kolejce do rocznic czekają inni mali wydawcy, których miałem okazję opisywać na wyrywki, ale też zbiorowo. Nie mam za bardzo pomysłu, co można by było takiemu niezależnemu wydawcy podarować na urodziny. No bo raczej nie płytę – ta pewnie kojarzy mu się z przestrzenią magazynową, księgowaniem, zaiksami, kurzem, a ostatnio kolejkami do tłoczni. Jeszcze gorzej z demówkami – ilekroć rozmawiam z małymi wydawcami, uświadamiam sobie, że ktoś pod względem ilości muzyki do przesłuchania ma znacznie gorzej niż dziennikarz. Może więc wspomnienie? Czytaj całość →

14.05.2015
czwartek

stetson_neufeld

Ile waży ciężar gatunkowy?

14 maja 2015, czwartek,

Mój kolega publicysta apelował przed pierwszą turą wyborów, żeby docenić ich wagę, nie głosując ani na złość, ani tym bardziej dla żartu. I mam wrażenie, że czytelnicy jego słów dokonali pomiaru wagi, ale zaczęli od zważenia wyborczych programów – i w ogóle na wybory nie poszli. Bo w tym wypadku nie bardzo było czego ważyć. Wyglądałoby to jak w tekście przeboju: Choć to fizyce wbrew, wskazówka cofa się. Kto myślał, że chodziło o jednomandatowe okręgi albo referenda, moim zdaniem nic nie zrozumiał z wyniku pierwszej partii. Zrozumieją natomiast ci, którzy zdają sobie sprawę, że złość i żart też mają swoją wagę. Tym, którzy słuchają muzyki, bez względu na sympatie gatunkowe, będzie łatwiej – bo wiedzą, że i muzyka z pewnością ją ma. Właściwie, by być precyzyjnym, ma nawet masę. Czytaj całość →

8.05.2015
piątek

hanoi_masters

11 kandydatów do prez… prezentacji

8 maja 2015, piątek,

Tym razem aż 11 premier, choć zdaję sobie sprawę, że czasem i jedenastka nie daje żadnego sensownego wyboru. Ale muszę czytelników Polifonii uspokoić: większość z tych płyt nie zabiega natrętnie o naszą uwagę, żadna z nich nie obiecuje, że odmieni Wasze życie, ale z pewnością też żadna z tej jedenastki nie zamieni nikomu życia w piekło. Nie wzbudzają estetycznej odrazy, czasem są lekko niezrozumiałe w treści, ale ich autorzy nie mówią głupot. Poza tym, raz wybrane i opłacone, te płyty nie upomną się o kolejne pieniądze. Nawet te, które chcą wyjeżdżać za granicę, nie narobią tam wstydu w towarzystwie. Ba, przy żadnej nie zdarzyło mi się zasnąć. Mimo że jest wśród nich i prawdziwy Król, i doświadczony, pamiętający Jarocin polski rockman. Niech to będzie 11 powodów, dla których płyta jest lepsza od kandydata. Obiecywałem przegląd afrykański, remanenty polskie, obiecywałem wreszcie ciekawe, a przeoczone wcześniej na Polifonii płyty z kwietnia? Będzie wszystko naraz. A już idą kolejne premiery i kolejne trudne wybory. Nie zdążycie więc przeczytać tego długiego wpisu i wybrać najmniej absurdalnego z kandydatów (do czego mimo wszystko zachęcam), a już wrócę z poważną ofertą. Czytaj całość →

7.05.2015
czwartek

dp_hiroshi_hasegawa

Trzeci najlepszy sposób kontaktu z muzyką

7 maja 2015, czwartek,

Pierwszy i drugi są dość oczywiste. Koncert lub nagranie płytowe. Ale fakt, że muzyka wylewa się dziś zewsząd, zachęca mnie do wyboru trzeciej metody. Podpowiedziała mi ją jedna z rozmów radiowych o dokumentach – bodaj w Tok FM – w której padło hasło “dokumenty muzyczne nierzadko stają się przebojami”. Chodziło o przypadek “Sugar Mana” oczywiście. Ale też o nowy film “Kurt Cobain: Montage of Heck”. Można do tego dopisywać kolejne dość masowo oglądane filmy dokumentalne: “Buena Vista Social Club”, “Stop Making Sense”, “Hype!/Zadyma!”. Ja bym z tą tezą poszedł dalej: dokument filmowy to trzecia najlepsza forma obcowania z muzyką. Wprawdzie dość mocno pociętą, ale za to często dobrze dobraną, no i wygodnie ograniczoną do najlepszych fragmentów. Uzupełnioną o opowieść o tej muzyce, która nierzadko wywołuje nie mniejsze emocje niż same nagrania. Poza tym formą dość wierną i nie traktującą ścieżki dźwiękowej instrumentalnie. Dobrze skonstruowany muzyczny dokument nie zastąpi rzecz jasna płyty czy występu, ale nie znam czegoś, co z równą energią nas popchnie do zakupu albumu z muzyką lub biletu na koncert. A w tym tygodniu rozpoczyna się festiwal Docs Against Gravity, na którym – o ile macie projekcje gdzieś w zasięgu (są w Warszawie i Wrocławiu, ale pojedyncze również w całej Polsce) powinniście obejrzeć przede wszystkim dwa filmy. Czytaj całość →

5.05.2015
wtorek

cover

Duże spóźnienie, złe połączenie

5 maja 2015, wtorek,

Tym razem trochę po herbacie, ale wczoraj ogłoszenia artystów Off Festivalu 2015 objęły tylu kolejnych wykonawców (ponad dwudziestu!), że sam proces decyzyjny – o kim napisać i kim się zająć przede wszystkim – zająłby kilka godzin. Tym bardziej, że są to historie raczej z gatunku długich – The Residents, Sun Ra Arkestra, Susanne Sundfør… Do tego Doldrums, King Khan & The Shrines i długa lista polskich wykonawców, z moim ulubionym LXMP, projektem Kaszebe czy grupą Enchanted Hunters na czele. A ponieważ zastanawiałem się za długo, mogę Was po prostu odesłać do szczegółowych informacji opublikowanych już na stronie festiwalowej. Wrócę zresztą jeszcze do Off Festivalu, ale już tylko do jednego z punktów programu. Najpierw napiszę o prawdziwych powodach dalszego spóźnienia. Czytaj całość →

30.04.2015
czwartek

cd_028_korzynski_w_pustyni

Jak sobie wyobrażaliście Afrykę?

30 kwietnia 2015, czwartek,

30 milionów Polaków poszło na krajowy film. Nie dziś. Wydarzyło się to ponad 40 lat temu, a chodziło o film “W pustyni i w puszczy”, ten pierwszy, w reżyserii Władysława Ślesickiego. Rekordowy pod względem widowni – i pewnie już nie do pobicia w tej dziedzinie. Dziś, po latach, wychodzi na płycie muzyka z tego filmu – w kontrastowo skromnych 500 egzemplarzach limitowanej edycji. Choć ścieżka dźwiękowa Andrzeja Korzyńskiego jest jednym z tych elementów filmu, które do dziś bronią się w nim najlepiej. I elementem, który mnie przez lata rozpalał wyobraźnię i na swój sposób zastępował prawdziwą muzykę z Afryki. Czytaj całość →

28.04.2015
wtorek

Blur_The_Magic_Whip

Zespół, który nie nagrał złej płyty

28 kwietnia 2015, wtorek,

Są rzecz jasna różne kryteria oceny muzyki. Bywa, że wybieramy, bo takie ładne. Bywa, że lubimy, bo nam się dobrze kojarzy. Bywa, że słuchamy, bo takie ciekawe. Kiedy więc zajrzałem w weekend na poznański festiwal Spring Break, słusznie wyprzedany i bardzo dobrze wymyślony przegląd polskiej muzyki z okolic tego, co kiedyś było mainstreamem – ale jakąś dekadę temu wybuchło na milion drobnych kawałków, więc festiwale zaczęły mieć problem z prezentacją tego, a nawet nazwaniem – koncentrowałem się na tym, co ciekawe. Na takiej zwykłej, zdrowej ciekawości zbudowana jest ta impreza – i bardzo dobrze. Będzie o tym nieco więcej za jakiś czas. Ale co druga spotkana na SB pytała mnie nie o to, jak mi się podobał, dajmy na to Endy Yden albo Piotr Zioła (a skoro już o tym – najbardziej to mi się z mojej krótkiej wizyty podobało Oxford Drama i We Draw A), tylko co sądzę o nowym Blur. A ja nie miałem czasu na Blur, nawet powracających po 12 latach, gdy dowożą do Poznania ciekawych młodych, których jeszcze nie słyszałem. Tyle tłumaczenia, teraz będzie o Blur. Czytaj całość →

css.php