23.01.2015
piątek

vulnicura

Björk, czyli dlaczego staję się ostatecznie niepotrzebny

23 stycznia 2015, piątek,

Przed chwilą – telefonicznie, bo z ferii zimowych – nagrałem krótki felieton dla radiowej Dwójki o “albumach niespodziankach”. Że Beyonce, a potem D’Angelo, że wreszcie U2, a teraz ukazujący się nagle (dziś!) nowy Aphex Twin, na którego zresztą bardzo liczę, bo to efekt jego eksperymentów ze sterownikami MIDI żywych instrumentów, o czym parę lat mówił w rozmowie dla “Polityki”. Zadowolony z wykonania zadania odłożyłem słuchawkę, zajrzałem do sieci, a tu czytam, że nowa płyta Björk już jest, udostępniona na iTunes zupełnie nagle, na dwa miesiące przed zapowiadaną premierą. Dziennikarze muzyczni od dawna łatwo nie mają, o czym wspominałem tu parę razy, ale coś takiego oznacza już bicie się ze ścianą. Czytaj całość →

12.01.2015
poniedziałek

archive_restriction

Archive jako grupa pomostowa

12 stycznia 2015, poniedziałek,

Sprawa wydaje się poważna, bo mówimy o jedynym zespole z ostatniego ćwierćwiecza, który załapał się do pierwszej dziesiątki niedawnego Topu Wszech Czasów radiowej Trójki. W dodatku przełamując prymat przyimków, które – jak ostatnio zauważyłem (myśli człowieka odpływają w dalekie rejony, gdy słucha Dire Straits po raz n-ty) – zdominowały ów Top. “Brothers in Arms”, “Stairway to Heaven”, “Child in Time”, “Raiders on the Storm”. I tak dalej. Ktoś mi zwrócił uwagę na Twitterze, że na czele było przecież liczebnikowe “One” U2. Sprawdziłem – to było jednak “With or without You”! Ale zostawmy tę ciekawostkową stronę dorocznego meganotowania, tym bardziej, że słuchacze różnych trójkowych audycji mają przecież różne hierarchie. Skupmy się na Archive, czyli tej, hm, grupie 25-lecia, bo wydała właśnie nową płytę. Czytaj całość →

8.01.2015
czwartek

zemler_gostak

Spowiedź poświąteczna recenzenta

8 stycznia 2015, czwartek,

Święta, Nowy Rok i jeszcze to trzecie święto, którego jeszcze nie wiemy jak świętować, to taki okres, kiedy nawet najbardziej gburowaty recenzent musi chwilę pogadać w realu o swoich całorocznych typach. Przy stole słyszy więc słowa prawdy: Ja rozumiem, że te podsumowania, ważne płyty i tak dalej, tylko jak tego słuchać, tego Swans? Święta to zresztą trudny czas, żeby w ogóle na takie pytanie odpowiedzieć. No bo przecież chwilowo zawieszone zostało wszystko, co nie jest kolędą. A już w szczególności Swans. Próbuję się więc wczuć w rolę tych, dla których wszechobecne Swans to rzeczywiście coś przykrego w słuchaniu – bo przecież rozumiem taką reakcję… Ale to nie wszystko, bo dziś – jako że rozpoczynam kolejne umowne 12 miesięcy na blogu – będzie jeszcze więcej autotematyzmu. Czytaj całość →

31.12.2014
środa

swans_to_be_kind

2×14 płyt roku 2014: świat

31 grudnia 2014, środa,

To już finał remanentów – roczne zestawienie moich ulubionych płyt ze świata. Jak każde – nie jest z pewnością wolne od pominięć, ale za to odzwierciedla z grubsza to, co działo się na tym blogu przez ostatnie miesiące. Kilka płyt doceniłem mocniej na koniec roku, jedną (Angles 9) odkryłem dzięki uwagom i komentarzom w okresie świątecznym, dla jednego wykonawcy, którego płyty tropiłem, by słuchać ich regularnie przez cały rok (Pye Corner Audio) zrobiłem wyjątek – jest tu cały zestaw różnych wydawnictw zamiast jednej płyty. Przy Fenneszu też figuruje dwupak, choć w moim wypadku ze wskazaniem na remiksy Mahlera wydane pod koniec roku w bandcampowej formule. Lista ta (jak zwykle posortowana alfabetycznie w obrębie dwóch kategorii) może się wydać bardzo wielogatunkowa, ale taki był – mam wrażenie – rok 2014. Poza tym, że był potężny, obfitował w pomysły monumentalne i wielkie formy. I okazał się całkiem udany. Takim też będę chciał go dzięki temu spisowi treści zapamiętać. Jeśli komuś pomoże to uzupełnić własne zbiory, będzie mi miło. Życzę Wam (i sobie), by kolejne 12 miesięcy okazało się przynajmniej równie bogate w tytuły z różnych nisz i gatunków. Czytaj całość →

29.12.2014
poniedziałek

kristen_secret_map

2×14 płyt roku 2014: Polska

29 grudnia 2014, poniedziałek,

No i mimo wybujałych ambicji w roku 2014 znów nie udało mi się przesłuchać wszystkiego. Co więcej, nie udało mi się przesłuchać wszystkich polskich albumów, nawet tych wartych uwagi. Rok temu symbolicznie zrównałem rankingi krajowych i zagranicznych wydawnictw roku, i w tym roku będzie podobnie. Westchnąłem nad kilkoma, które trzeba było zrzucić z listy, ale inaczej się nie da. Bez trudu złożyłbym z nich jeszcze jedną czternastkę. Nie wszystkie z umieszczonych tu wydawnictw udało mi się w ciągu roku opisać, większość jednak nie będzie pewnie wielką niespodzianką. Przy tych, o których wspominałem, umieściłem jak zwykle stosowne adnotacje. Podobnie jak przy tych prezentowanych w radiu. Kilka kaset do tych prezentacji nie trafiło, a to był dla kasetowych wydawnictw dobry rok. Całą listę moich ulubionych wydawnictw prezentuję w dwóch grupach. Kolejność alfabetyczna, ale wybór nieprzypadkowy. Czytaj całość →

27.12.2014
sobota

john_coltrane_offering

2×14 płyt roku 2014: Archiwalia, kompilacje, reedycje

27 grudnia 2014, sobota,

Rok 2014 nie był może tak wspaniały w dziedzinie reedycji jak dwa poprzednie lata, ale wyszło kilka albumów, których nie można przeoczyć. Po małym falstarcie (brudnopis poniższej notki opublikowałem wczoraj wieczorem) czym prędzej uzupełniam pełną wersję wpisu z najważniejszymi moim zdaniem wydawnictwami kończącego się roku zawierającymi podane w różnej formie nagrania archiwalne. Kolejność alfabetyczna, ale wybór nieprzypadkowy. Tym razem podzieliłem całość na dwie kategorie: swoistą ekstraklasę (A) i pierwszą ligę (B). Oznaczone kolorem cytaty są zarazem linkami do odpowiednich archiwalnych notek z Polifonii. Jak zwykle pewnie wiele reedycji mi umknęło ze względu na pogoń za premierami, więc uzupełnienia listy mile widziane. Czytaj całość →

23.12.2014
wtorek

IMG_20141223_140710_edit

Rok 2014 w muzyce: 10 uwag końcowych

23 grudnia 2014, wtorek,

Nie brakowało skandali i kontrowersji. Dużo było głośnych płyt dinozaurów, ale ciekawsze wydaje mi się to, że rok 2014 pokazuje ukształtowaną ligę wykonawców ważnych i solidnych, jeśli chodzi o jakość muzycznej propozycji. I skupionych na tejże. Wracają więc na szczytach zestawień Swans, Ariel Pink, St. Vincent, Mark Kozelek, The Black Keys, wraca Earth i El-P w projekcie Run The Jewels. Nie najmłodsi, przynajmniej po 30-tce, z długą karierą na koncie, w większości mocno wspierani przez prasę muzyczną – cieszą kariery budowane w ten sposób, choć przeczą zarazem temu, jak sobie karierę w show biznesie wyobrażamy od czasu Elvisa i The Beatles. Także w Polsce można było zakładać w ciemno, że dobrze już znani wykonawcy z pokolenia trzydziestolatków – Pustki, Gaba Kulka, Julia Marcell, Fisz/Emade czy Król – zaproponują wydawnictwa dobrej jakości, które do tego będzie mogło docenić całkiem pokaźne grono słuchaczy. Jest jednak dla mnie w tej przewidywalności coś optymistycznego. Czytaj całość →

22.12.2014
poniedziałek

fire_orchestra_enter

2×14 płyt, o których nie pisałem w 2014 roku, czyli remanent

22 grudnia 2014, poniedziałek,

Nietrudno mi sobie wypomnieć najmocniejsze zaniedbanie tego roku. To oczywiście brak recenzji albumu “Enter” grupy FIRE! ORCHESTRA, o którą parokrotnie pytali czytelnicy Polifonii. Problem był prozaiczny: wydana w maju płyta dotarła do mnie bodaj pod koniec wakacji, a w postaci fizycznej nawet później. A mieliśmy do czynienia z – bądź co bądź – jednym z bardziej oczekiwanych wydawnictw roku. Dramatyczne wokale Mariam Wallentin i mocne aranżacje na 28-osobowy zespół (prawdziwa jazzowa orkiestra symfoniczna) z potężnymi groove’ami oczywiście nie zawiodły, dostaliśmy z grubsza podwójną dawkę czegoś podobnego, tyle że jeszcze bardziej hałaśliwego i dysonansowego. Warto wspomnieć też jeszcze 27 innych przeoczonych tu z różnych powodów płyt (których oczywiście w sumie było znacznie więcej). W roku 2014 nie pisałem o… Czytaj całość →

18.12.2014
czwartek

dangelo_black_messiah

Jak oszukano roczne podsumowania

18 grudnia 2014, czwartek,

Właściwie to jeden człowiek je oszukał. Michael Eugene Archer, znany lepiej jako D’Angelo. Mistrz prokrastynacji: najpierw przez 14 lat zapowiadał nowy album (po “Voodoo”, uznawanej przez wiele gazet – w tym “Machinę”, wieki temu – za jedną z najlepszych płyt roku 2000), dziennikarze dostali nawet informację o styczniowej premierze w roku 2015, by nagle przyspieszyć publikację. Ściśle według najlepszych zasad: odwlekaj decyzję do ostatniej chwili, a potem podejmij ją błyskawicznie. “Black Messiah” ukazał się więc 15 grudnia – zupełnie nagle, niczym ostatni album Beyonce, jest jednak płytą bez porównania ważniejszą niż album czołowej gwiazdy popu. A sam D’Angelo przyspieszył wydanie pod wpływem doniesień o zamieszkach w amerykańskim Ferguson związanych ze sprawą czarnego nastolatka zabitego przez miejscowego policjanta. I jest to powrót do przeszłości w trzech ważnych muzycznie i społecznie sferach. Czytaj całość →

16.12.2014
wtorek

k_no_longer

Kończyta wurst przepala mózg

16 grudnia 2014, wtorek,

Dziś będą raczej złe wiadomości. Co roku przynosi je raport Google’a o najczęściej wyszukiwanych hasłach roku. Tegoroczny nosi tytuł “Rok w wyszukiwarce i na świecie” i zawiera wszystkie te informacje na temat emocji przeciętnego polskiego (rzecz dotyczy naszego kraju) internauty, o których na co dzień wolelibyśmy zapomnieć. Hasła roku? Proszę bardzo. Na miejscu pierwszym Anna Przybylska, na drugim Mundial 2014, na trzecim wreszcie – Conchita Wurst, jedyne związane z muzyką hasło w pierwszej dziesiątce. Są jednak oddzielne kategorie muzyczne i pozwolę sobie przytoczyć tę krajową w celach edukacyjno-poznawczych, bo statystyczny czytelnik Polifonii rozpozna tu pewnie mniej nazwisk niż w rocznym zestawieniu “The Wire”: Czytaj całość →

css.php