23.04.2015
czwartek

mackowiak_if_its

Zakład, kto wygra Fryderyki?

23 kwietnia 2015, czwartek,

Dziś wieczorem Fryderyki. Mnie by nie przyszło do głowy, żeby przyjmować na te nagrody zakłady, ale przyszło to na myśl fachowcom od sportów z firmy STS i zaproponowali swoje typy. Nie po raz pierwszy zresztą (poprzednio obstawiali nie najgorzej). Jako zwycięzcę kategorii Debiut proponują Grzegorza Hyżego. W kategorii Album Roku Pop – Melę Koteluk. Hiphopowy album roku to ich zdaniem najpewniej Sokół i Marysia Starosta. A na wygraną w kategorii Album Roku Rock największe szanse ma Behemoth. Postaram się więc dziś samemu wycisnąć z tej 21. edycji Fryderyków coś możliwie ciekawego i dopóki nie rozdano statuetek – trochę pospekulować. Wypuśćmy powietrze: dziś więcej zabawy niż poważnych dywagacji o samej muzyce. Czytaj całość →

22.04.2015
środa

BLD-SP-DF-PACKSHOT

Rok 2014 w danych, czyli jak zarobić na Pokoleniu Z

22 kwietnia 2015, środa,

Chodzi o to pokolenie dzisiejszych dzieciaków i nastolatków, o którym co jakiś czas mówi nadsyłany do mnie spam mailowy. Z tytułami w stylu: “Zmaksymalizuj zyski dzięki naszym szkoleniom na temat Pokolenia Z”. Otóż przemysł muzyczny już dawno je w tej sferze maksymalizuje, nawet bez specjalnych szkoleń. Światowy raport o sprzedaży muzyki za rok 2014 przygotowany tradycyjnie przez IFPI, wyraźnie wskazuje na to, że o hitach roku dowiemy się najwięcej od swoich dzieci. Jeśli i Wy chcecie wiedzieć, to już tłumaczę, bo zdążyłem u moich zasięgnąć języka. Czytaj całość →

21.04.2015
wtorek

krojc_0101

Zgrać lata 80. na dyskietkę

21 kwietnia 2015, wtorek,

IMG_20150418_160042_editTen jeden raz Record Store Day wyglądał choć we fragmencie jak giełda na Grzybowskiej. Jeśli ktoś nie zaznał tego drugiego zjawiska, wyjaśniam: był to (w epoce przedmediamarktowej) bazar nowych technologii w budynku stołecznej Szkoły Podstawowej nr 25, na którym można było kupić najnowsze procesory i inny sprzęt komputerowy, a przy okazji – a zwykle przede wszystkim – za niewielką opłatą skopiować lub nabyć najnowsze oprogramowanie, oczywiście w pirackiej wersji. A zatem Media Markt i Pirate Bay w jednym. I jak to bywa z przybytkami ukąszonymi starym pirackim romantyzmem – od dawna nie istnieje. Nie załapałem się wprawdzie na pierwszą falę gier komputerowych wczytywanych z kaset magnetofonowych, ale zdążyłem stać się szczęśliwym posiadaczem ośmiobitowca ze stacją dysków 5,25 cala – a mimo to nigdy nie przyszło mi do głowy, że rzecz może być pod względem wielkości na swój sposób “kompatybilna” z płytą CD. No i z RSD – poza stertą ciężkich winyli, o których kiedy indziej – wróciłem z poręczną płytą CD przebraną za dyskietkę. Jak na zdjęciu powyżej. W środku bardzo ciekawe wydawnictwo dla wszystkich podstarzałych klientów Grzybowskiej. Czytaj całość →

16.04.2015
czwartek

Print

Record Store Day sukcesem się zakończył

16 kwietnia 2015, czwartek,

Tak by powiedział mistrz Yoda po kolejnym święcie małych sklepów płytowych. Ale tak również mówi coraz więcej małych labeli oraz mediów jeszcze PRZED kolejną edycją święta przypadającą w najbliższą sobotę. Z akcentem na “zakończył”. Czyli – krótko mówiąc – że inicjatywa powstała w roku 2007 i sprowadzona na dobre do Polski w roku 2011 wypełniła pewną dziejową misję i w zasadzie można z nią skończyć. Stała się (w skali światowej) ofiarą własnego sukcesu. Nie wiadomo, w jakim stopniu rewelacyjny – tak czy inaczej – pomysł skrzyknięcia się ostatnich niezależnych sklepów pod szyldem RSD wpłynął na wielki zwrot w handlu winylami i przyhamowanie odwrotu od fizycznych płyt. Ale na pewno miał choćby minimalny wpływ. Fakty są takie, że winyl wrócił do rynku liczonego w milionach, czyli do stanu sprzed 20 lat, na RSD wychodzą w skali świata już nie dziesiątki, ale tysiące nowych wydawnictw specjalnych, a uradowani Brytyjczycy uruchomili nawet oddzielną listę bestsellerów dla winylowych nośników. Dobre informacje dla rynku w całości mogą być jednak złymi wieściami dla niezależnych wydawców i sprzedawców, od których wszystko się zaczęło… [na dole wpisu dokładne informacje o polskim Record Store Day] Czytaj całość →

15.04.2015
środa

mazz_digi_1cd_final

A jednak się kręci!

15 kwietnia 2015, środa,

Tak sobie pomyślałem, widząc tłum na koncercie The Necks na głównej scenie Teatru Powszechnego. Miejsca sprzedano bodaj na jakieś dwa tygodnie przed występem (sam załapałem się na jedne z ostatnich), więc ludzi było pewnie ze trzy razy więcej niż poprzednio w Laboratorium w CSW, a za mną bywałe towarzystwo wesoło gawędziło o tym, że (tu machanie smartfonem i ton zdumienia w głosie) “popatrz, jest lista najpopularniejszych utworów: godzina jeden, godzina osiem, 49 minut…” i że “byłam na stypie Leszczyńskiego”. Wiem, co sobie możecie pomyśleć, ale cały teatr później – pomijając kilka minut walki maruderów z drzwiami i nerwowe kasłanie – siedział i słuchał, a ja tam uważam fakt poszerzania niszowej publiczności wartościowego zespołu za pozytyw, sytuację, do której raczej – jeśli spojrzeć na to trzeźwo – chcielibyśmy dążyć. Przywiezione przez grupę płyty (dużo – głównie chyba sprzedawana na części zawartość nowiutkiego ośmiopłytowego boksu archiwaliów “The Necks” wydanego przez ReR) w przerwie schodziły jak bajgle na dworcu w Krakowie. Sprzedawczyni nie nadążała odhaczać tytułów na liście. Warszawa okazała się więc po latach zalotów łaskawa dla grającego od prawie 30 lat australijskiego tria. Czytaj całość →

13.04.2015
poniedziałek

zlota_jesien

To jest wpis na temat kultury narodowej

13 kwietnia 2015, poniedziałek,

Niefinansowany przez żadne instytucje powołane do wspierania kultury, co więcej – przygotowywany bez ich wiedzy. Choć na podstawie oficjalnych informacji płynących z Off Festivalu, który regularnie o takie dofinansowania zabiega (sam rozdział pieniędzy bywa zawsze na gorąco komentowany), a którego kolejnych gości na mocy dżentelmeńskiego porozumienia tu kolejno przedstawiam. Tym razem będą pozycje dla, jak sam festiwal to określa, poszukujących. Czyli właśnie to, na co dofinansowanie jest szczególnie przydatne: muzyka świata, na której (poza Buena Vistą – też słabszą, gdy się słucha po latach, o czym wspominam w środę w “Polityce”) raczej się nie zarabia. I muzyka alternatywna, na której dla odmiany w ogóle nie sposób zbić fortuny. Dziś krajowe i zagraniczne ogłoszenia z obu tych dziedzin, przy okazji zgrabnie spięte osobą kuratora sceny eksperymentalnej, który jako jeden z niewielu spiąć te dwa światy może, czyli Arto Lindsaya. Czytaj całość →

13.04.2015
poniedziałek

calexico_edgeofthesun

Gra w wyważanie otwartych drzwi

13 kwietnia 2015, poniedziałek,

Ten tekst nie zawiera spoilerów. Piszę na wszelki wypadek, bo to jeden z tych strasznych dni, kiedy wszyscy dookoła chcą wam coś wcisnąć na temat “Gry o tron” i są to najczęściej albo spoilery, albo banały. Być może więc i ten tekst zawierać będzie banały, ale – mam nadzieję – raczej w przykładach. W różnych miejscach przeczytamy mianowicie o tym, że seriale górą. Że seriale to odpowiednik XIX-wiecznej powieści. Że fantasy nie umiera. A wreszcie – że świat popkultury nie jest czarno-biały. Każdy uważa, że powinien nagle zaparkować swój aparat krytyczny w świecie kultury popularnej i dokonać nowych odkryć. Mnie poruszył autor, którego czytać lubię, czyli Krzysztof Varga, obwieszczając na łamach “Gazety Wyborczej”: “Gra o tron” jest radykalnym odejściem od klasycznego manichejskiego podziału na czyste zło i czyste dobro, który do niedawna był podstawą popkultury, a swoje doskonałe wcielenie znalazł niegdyś w sadze “Gwiezdne wojny”. Tu muszę delikatnie, a zarazem stanowczo zaprotestować. Czytaj całość →

9.04.2015
czwartek

courtney_barnett

Dzień, w którym zniknął środek: 10 płyt z marca 2015

9 kwietnia 2015, czwartek,

Oczywiście nie potrafię wskazać jednego dnia. Ale ten rozsądny środek gdzieś tu był, choć z dzisiejszej perspektywy trudniej go namierzyć. Byli w okolicach tego środka co ciekawsi bohaterowie grunge’u, trip-hopu itp. Nawet Bartosiewicz i Kazik (choćby teraz część jego fanów miała się obrazić) byli w zasięgu zjawiska muzyki obecnej w mediach, o której się mówiło i którą znali niemal wszyscy, a przy okazji – której dało się słuchać. Muzyki potrzebnej z różnych względów – także po to, żeby było się przeciw komu buntować i żeby się ustawiać do niej w kontrze. Bezwzględnie już byli w okolicach tego środka Beck i Bjork. A marzec to już środek sezonu i czasem komuś przychodzi do głowy, żeby spróbować błysnąć czymś, co ma szanse na popularność wśród więcej niż kilku osób, a zarazem – o czym da się chwilę porozmawiać. Cenna dyskusja, jaka się toczy obok pod wpisami o TVP Kultura, uświadomiła mi jedno: że niezależnie od tego, jak bardzo niedowartościowana telewizyjnie jest muzyczna awangarda, środek stracił na tym powszechnym wyrzucaniu z telewizji muzyki jeszcze mocniej. I może dlatego w przeglądzie płyt z ostatnich tygodni tego środka nieco więcej niż zwykle. Czytaj całość →

2.04.2015
czwartek

dpdpdp

Kto tu odleciał, czyli disco polo kontratakuje

2 kwietnia 2015, czwartek,

Zespół telewizyjnego programu “Hala odlotów” przysłał list w odpowiedzi na mój wpis sprzed dwóch tygodni. Przysłał go jednak do “Dużego Formatu”, adresując zarzuty również, a właściwie przede wszystkim do Grzegorza Sroczyńskiego. Przedrukowany przez “Wyborczą” list odnosi się jednak także do Polifonii, więc na przyszłość proponuję dodać Słupecką 6 do listy odbiorców, będzie prościej. A tak najpierw muszę zacząć od obrony kolegi Sroczyńskiego (nie jesteśmy w zmowie, nawet nie zamieniliśmy słowa w sprawie jego tekstu), którego “Hala odlotów” była łaskawa poniekąd obciążyć winą za disco polo. Poważnie. Cytuję: “Inteligenckie wywyższanie się doprowadziło, po latach odbierania głosu społeczeństwu, do jego radykalizacji, szukania własnych form wypowiedzi i w końcu także do popularności disco polo”. Stwierdzenie to uważam za kuriozalne nie tylko w sferze teorii (w jednym zdaniu DP staje się ogniskiem buntu i poszukiwań artystycznych), ale również pod względem praktycznym. Bo znacznie bardziej uprawnione – w kontekście emitowanej w TVP słynnej gali DP z 1994 roku i innych prezentacji – jest stwierdzenie, że do popularności disco polo doprowadziła telewizja, zarówno ta prywatna, jak i TVP. Pod tym względem “Hala…” proponuje nam więc rodzaj kontynuacji. Ale przejdźmy do odpowiedzi twórców programu na moje zarzuty. Czytaj całość →

1.04.2015
środa

gybe_asunder

Najgorsze płyty roku 2015?

1 kwietnia 2015, środa,

Odbyłem wczoraj długą rozmowę z rozgoryczonym czytelnikiem “Polityki”. Nazwijmy go Kulio – nie jak Coolio, tylko jak “kulturalny i oczytany” (albo “osłuchany”). Prawdziwe personalia do wiadomości redakcji. Niemłody, ale chyba niewiele starszy ode mnie, też spod Warszawy, wykształcenie wyższe, choć branża bardziej ścisła, kocha jednak humanistykę. Najpierw od czasu do czasu przysyłał do redakcji swoje wierszyki. Potem czasem wysłał życzenia, zdarzało nam się wymienić kurtuazyjnie opinie na różne tematy, a w końcu poznaliśmy się całkiem nieźle. Starałem się nie mieszać w to muzyki, bo nie lubię się sugerować zdaniem innym. Rozmawialiśmy więc dotąd o polityce (Kulio nie zagłosuje, jak mówi, na Brondudę, wolałby już Kukiza, chociaż nie poważa go za akcję z ZChN) i filmie (uparcie bronił tezy, że jednym z najlepszych filmów wszech czasów był “Test pilota Pirxa” – zgodziliśmy się tylko co do ważnej roli Eugeniusza Rudnika). Wczoraj przyszedł w sprawie, której natury nie mogę na razie zdradzić, ale przy okazji całkowicie wywrócił moje intuicje dotyczące bardzo mocnych, jak mi się wydawało, premier tego roku: Godspeed You! Black Emperor, Sufjana Stevensa i Modest Mouse. Czytaj całość →

css.php