21.08.2014
czwartek

neneh_cherry

Jest muzyka, jest turystyka

21 sierpnia 2014, czwartek,

Zaczyna się festiwal Tauron Nowa Muzyka w Katowicach, który potrwa do niedzieli i był dla mnie bezpośrednim impulsem do skreślenia paru słów o grupie BOKKA (i nie tylko) i anonimowości w bieżącej “Polityce”. Ale czy w tym roku pojadę do Katowic po anonimowość? Nie tylko. W tym roku przede wszystkim pojadę tam jako turysta. Bo to ten festiwal, dla którego chyba największą wśród polskich imprez rolę odgrywa – jak to się mówi – miejscówka. W tym wypadku tereny KWK Katowice, a w tej chwili także Nowego Muzeum Śląskiego. O nowej urbanistycznej koncepcji tego miejsca trochę się już pisało, a będzie jesienią dużo więcej. Mają nawet festiwalową ofertę dla zwiedzających. Będę się więc czuł trochę jak turysta, mimo że zestaw artystów, którzy w tym roku tu zagrają jest elektryzujący. Czytaj całość →

19.08.2014
wtorek

rssboys

Najnowszy krzyk RSS, czyli zmowa milczenia

19 sierpnia 2014, wtorek,

rssboys

KTO W 0GÓLE POWIEDZIAŁ, ŻE ERESESÓW MUSI BYĆ TYLKO DWÓCH A NIE MOŻE BYĆ SIEDMIU? – piszą tajemniczy muzycy RSS B0YS. Wysłałem kilka pytań do tej zacnej krajowej formacji testującej różne scenariusze i metody związane z enigmą i anonimowością, a w zamian dostałem całkiem bogaty zestaw spostrzeżeń na temat życia pod maską. A w zasadzie pod burką, albo też wydzierganymi na szydełku chustkami, (jak na zdjęciu powyżej, z archiwów Mik.Musik). Poniżej pełny zapis korespondencji, z oryginalną pisownią krzyczącego wersalikami tonu Eresesów i zerami wciąż pojawiającymi się jeszcze tu i ówdzie. Więcej mylących tropów dotyczących RSS na najlepszym tumblrze w kraju. Jest bowiem ten zespół kreacją szerszą niż sama muzyka i jak mało kto opowiada o subtelnej artystycznej grze z tożsamością w czasach sieci. Czytaj całość →

18.08.2014
poniedziałek

residents

10 anonimowych muzyków

18 sierpnia 2014, poniedziałek,

Szukałem długo dnia nieznanego muzyka, ale nie znalazłem. Więc spokojny sierpień, jeszcze przed drugą serią koncertów grupy Bokka (najbliższy na festiwalu Tauron Nowa Muzyka), wydaje się niezłym momentem na coś takiego. Poza tym napisałem parę zdań o fenomenie do najbliższego wydania “Polityki”. A ponieważ nie mogłem się zdecydować na to, który dzień bardziej pasuje do coraz liczniejszych – i różnorodnych – anonimowych muzyków, na Polifonii będzie cały tydzień anonimowości w muzyce, który chciałbym zainaugurować wpisem obejmującym moich ulubionych dźwiękowych anonimowych (stąd Banksy poza zestawieniem, choć ubóstwiam). Do kolejności nie należy się przesadnie przywiązywać, podobnie jak do samej anonimowości – część z poniższych artystów już znamy. Ważne, że nie byli tylko fantazyjnymi kreacjami artystycznymi (jak Gorillaz czy Kiss), ale rzeczywiście próbują/próbowali odwrócić/przyciągnąć od/do siebie uwagę (niepotrzebne skreślić) utajnianiem własnych personaliów w świecie mass mediów. Dawnych gallów anonimów skreślam na samym wstępie, podobnie jak całe szeregi artystów, którzy pozostali anonimowi mimo tego, że podawali nazwisko, komu popadło. Numer 11, czyli grupa Goat, wkrótce doczeka się oddzielnej recenzji – bo płyta już we wrześniu. Czytaj całość →

14.08.2014
czwartek

kasai_allstars

987 wpisów dalej…

14 sierpnia 2014, czwartek,

Z tego 707 na tym blogu – reszta na Wyżu Nisz, gdzie ostatnio pierwsza nowa notka od chyba pół roku. Nie macham tu w ramach autoreklamy tysiącem, bo podobno wysokie nieparzyste liczby lepiej przyciągają uwagę, a chciałbym za chwilę napisać kilka słów o dwóch ciekawych płytach, więc na uwadze mi zależy. Do tego grubo ponad 10 tys. komentarzy, za które bardzo dziękuję. Nie, nie zamierzam się zwijać, nic takiego. Chciałem tylko przeprosić za to (wracam do wątku w sumie co jakiś czas), że nie jestem w stanie pisać częściej i słuchać więcej. Wiele rzeczy mi umyka, niektórymi zajmować się nie chcę, ale – tutaj rozwiążę zagadkę tego kwadratu z reklamą po prawej stronie (“Daj się posłuchać…”) – można zawsze dać tutaj ogłoszenie/reklamę. Nie mam z tego grosza prowizji, ale będzie miło, jeśli reklamy będą zgodne z tematyką bloga. No i pamiętam jeszcze czasy, gdy wytwórnie płytowe i promotorzy koncertowi naprawdę reklamowali się w muzycznej prasie. Nie miałbym nic przeciwko temu, żeby te czasy wróciły, szczególnie że chcą wracać papierowe magazyny (wspieracie?). A nie zamierzam iść w ślady blogerskiej elity i bawić się w pisanie o markach w zamian za kalesony, butelkę alkoholu, płynu przeciw komarom czy odkurzacz. Lubię tradycyjnie pod tym względem, choć nowocześnie w innych sferach. I o tym będzie tak naprawdę ten wpis: o tradycyjnie nowoczesnych lub nowocześnie tradycyjnych. Czytaj całość →

12.08.2014
wtorek

Macroscope_12Jkt_collated copy

Boski Robin, boski Nels

12 sierpnia 2014, wtorek,

Zmarł świetny aktor grający główną rolę w jednym z moich ulubionych filmów, “The Fisher King” Terry’ego Gilliama. Robin Williams nie był wprawdzie – nawet jak na komika – jakąś imponującą, szczególnie ważną postacią, gdy chodzi o piosenki, ale fenomenalnie parodiował także gwiazdy muzyki, stąd ten Springsteen, z którego trudno się nie śmiać nawet w tak mało zabawnych okolicznościach. Podobnie było z Jamesem Brownem w “Pani Doubtfire”. Tego samego Browna – ale już w oryginale – Williams grał wcześniej jako didżej radiowy w “Good Morning Vietnam”. A potem śpiewał “Blame Canada” z “South Parku” na scenie podczas wręczenia Oscarów. Choć jeśli chodzi o muzyczne konteksty, to i tak najczęściej bywał zwyczajnie mylony z Robbiem Williamsem. Jeśli więc z czegoś się dziś cieszyć, to może z tego, że sprawił złośliwego psikusa po śmierci, gdy na Twitterze ludzie dość masowo (choć omyłkowo) żegnają Robbiego. Może same okoliczności spowodują, że zobaczymy – i usłyszymy – te starsze epizody kariery Robina Williamsa, z tymi występami parodystycznymi, których jestem bardzo ciekaw. Czasem im głębiej, tym lepiej. Dotyczy to również muzyki. Czytaj całość →

11.08.2014
poniedziałek

FKA_Twigs_LP1

Gdzie nie spojrzeć – melodramat

11 sierpnia 2014, poniedziałek,

Naprawdę, gdzie nie spojrzeć. Miałem trochę pracy na weekend, ale jak tu pracować, kiedy ciepło jak na Hawajach, a po drugie – ten melodramat wyciekający z korespondencji między Legią a Celtikiem zachęcał do sprawdzania, cóż tam nowego. Jak łatwo zauważyć, rzadko tu podejmuję piłkarskie tematy, ale w sumie gdy już piłkarsko wszystko było chyba z grubsza w porządku po raz pierwszy od lat (niektórzy koledzy przecierali aż oczy ze zdumienia), nastroje prawie orgazmiczne, musiało się skończyć źle. Kara. Konsekwencje. Odrzucenie. I jedne władze klubu do drugich władz klubu pisały w środku nocy płomienne listy – że są fanami, że podziwiają honor, ale że musimy się spotkać, teraz, natychmiast, w Glasgow czy w Warszawie – nieważne. Ja tam bym się obawiał rezultatów takiego spotkania – dzieci romansu Warszawy z Glasgow grałyby tak słabo jak ci ze Szkocji i były tak dramatycznie źle poukładane jak te od nas. W każdym razie ton odtrąconych kochanków (nie znam tych drugich prezesów, ale ci nasi mogliby w telenoweli grać bez większej charakteryzacji) sprawił, że w dwóch krajach płaczą, to ze smutku, to ze śmiechu. Dlatego pewnie dziś rano sprawą Legii reklamowały się w radiu tabletki na potencję i dlatego płyty dziś będą bardzo uczuciowe. Czytaj całość →

6.08.2014
środa

fhloston_paradigm

Przekleństwo wieku średniego

6 sierpnia 2014, środa,

Przychodzi taki moment, że jesteś jeszcze za młody na bycie klasykiem. Ale już za stary, żeby się tobą ekscytować jako nową twarzą. A przy tym nie jesteś egzotyczną i młodą Fatimą Al Qadiri, i nawet jeśli wydajesz płytę w barwach bardzo, ale to bardzo ważnej wytwórni – świętującej dodatkowo 10-lecie istnienia – pies z kulawą nogą się tobą interesuje. Nawet jeśli 15 lat wcześniej sprzedawałeś płyty w nakładach pół miliona egzemplarzy i tworzyłeś bardzo modną muzykę elektroniczną. W sumie ze sceną elektroniczną jest przecież tak jak z kinem sf – z reguły starzeje się najszybciej. Z czymś takim mamy do czynienia tutaj. Czytaj całość →

4.08.2014
poniedziałek

va_beck_song_reader

Alternatywa zwiera szeregi

4 sierpnia 2014, poniedziałek,

IMG_20140802_215418_edit_edit

No i po Off Festivalu. Dla mnie w tym roku skończył się nawet dzień wcześniej, bo też jedna decyzja grupy Loop – która najpierw przyjęła zaproszenie z Katowic, a potem odwołała trasę – sporo namieszała w moim grafiku. Decyzje zostały podjęte, rezerwacje dokonane, dzieci oddane pod opiekę w określonym terminie. I tak oto Loop występ odwołali, a ja nie zobaczyłem ostatniego festiwalowego dnia, który okazał się może i najmocniejszy, jeśli chodzi o program (myślę tu o Slowdive i Nisennenmondai - co do Fuck Buttons mam wyniesioną z poprzednich koncertów pewność, że było świetnie, co do Belle & Sebastian przekonanie, że było co najmniej poprawnie). Ale refleksjami z pozostałych chętnie się podzielę, czekając na ewentualne uzupełnienia ze strony Czytelników. Tym bardziej, że kilka rzeczy tegoroczna edycja pokazała bardzo dobitnie. Czytaj całość →

31.07.2014
czwartek

protomartyr

Czego nie zobaczę na Offie?

31 lipca 2014, czwartek,

W tym roku – inaczej niż poprzednio – zacząłem przygotowywać listę wykonawców do posłuchania na katowickim Off Festivalu (dziś dzień ATP, od jutra regularna trzydniówka w Dolinie Trzech Stawów) od tych, których na pewno nie zdołam zobaczyć. Nauczyłem się, że jedno, czego na pewno nie należy wieźć ze sobą na festiwal muzyczny, to nadzieje niemożliwe do spełnienia. Czytaj całość →

28.07.2014
poniedziałek

czarny_latawiec

Nasze autostrady przegoniły ich autostrady

28 lipca 2014, poniedziałek,

Wracam z wakacji i od razu robi mi się weselej. No bo wakacje były zasadniczo bez internetu (inaczej nie zaliczałyby się jako wakacje) i z możliwie niewielkim dostępem do wiadomości. Zdążyłem więc tylko zapoznać się powierzchownie z historią zestrzelonego boeinga, usłyszeć o sankcjach dla Rosjan i zaobserwować (tego samego ranka) jak w hotelu klasy ekonomicznej przy włoskiej autostradzie grupa młodych (30 lat na oko), ubranych kuso, ale za to porządnie obrandowanych Rosjan zamawia do śniadania igristoje. Kawioru lokal nie prowadził, ale korek strzelił. No i śmiesznie zrobiło się, gdy już odpaliłem polskie radio i usłyszałem o korkach – tym razem bardziej dramatycznych – na polskich autostradach. Korki? Jakie korki?! Czytaj całość →

css.php