Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego

27.01.2020
poniedziałek

Coś się ruszyło

27 stycznia 2020, poniedziałek,

Zobaczyć uśmiech Billie Eilish – rzecz rzadka. Zobaczyć go pięć razy w ciągu bodaj godziny – bezcenne. To na początek, żeby znowu nie narzekać na tegoroczne Grammy. Mam na koncie sporą już próbkę kwaśnych, gorzkich lub złośliwych komentarzy do tych nagród. Prawie wszystkie były próbą ucieczki – zwykle redakcja Polityka.pl chciała komentarza, a ja uciekałem od komentowania w opisywanie nowości. Rok temu cieszyłem się tylko z Brandi Carlile. Dwa lata temu opisywałem Grammy z perspektywy #metoo. Trzy lata temu zastanawiałem się, dlaczego Adele wygrała z Beyonce – i to były ostatnie nagrody przyjmowane z jaką-taką ekscytacją. Poza oczywiście zwycięstwem Włodka Pawlika w roku 2014 (które jednak na niewiele się przełożyło). Tym razem było, żeby raz jeszcze sięgnąć po cytat z Czarnobyla,  not great, not terrible. Czytaj całość »

24.01.2020
piątek

W tym tygodniu zapomniałem o…

24 stycznia 2020, piątek,

Przygotować się nie było łatwo ze względu na natłok innych zajęć pod koniec tygodnia. Trzeba to było zrobić wcześniej. Dlatego nie zapomniałem o Julii Marcell, której płyty mogłem posłuchać z sensownym wyprzedzeniem. Miało to znaczenie, bo choć nie jest to płyta przełomowa, wydaje się najambitniejszą spośród tych, które do tej pory Marcell nagrała. Poważna, koncepcyjna i spójna płyta drogi – nie tylko biorąc pod uwagę klip do pierwszego singla. Płyta o czasie, a zarazem album, na którym momentami usłyszałem w autorce Beatę Kozidrak z alternatywnej czasoprzestrzeni. Jeśli chcecie przeczytać jeszcze kilka zdań na ten temat, wyjątkowo odsyłam do zamkniętej i krótkiej noty w POLITYCE. A tu zostawiam drugi klip (który jest rodzajem pilota, jak się zdaje, filmowych planów JM) i POTĘŻNĄ już listę premier tygodnia. Sami wiecie, co z tym robić – oczywiście zwrócić uwagę, że czegoś brakuje, bo co piątek czegoś brakuje.

Czytaj całość »

23.01.2020
czwartek

Płonąca nowoczesność

23 stycznia 2020, czwartek,

Koniec świata już się wydarzył. Najbardziej poruszającą płytą, jaką w tym tygodniu słyszałem – na swój przewrotny sposób – był album Henry’ego Reese’a (podpisany jako Lite Fails) The End of the World Has Already Happened. Nagrany i wydany w porywie serca, by wspomóc australijskich strażaków i wysłać jeszcze jeden sygnał alarmowy w sprawie pożarów buszu, trwających w Australii od wielu tygodni. Mieszkający w Brisbane Reese powyciągał różne nagrania z tamtejszych archiwów, najstarsze z przełomu XIX i XX wieku. Obudowane w muzykę elektroniczną, nastrój mają raczej smutny – jeden z fragmentów (Rescued from the Flames z roku 1910) dotyka nawet tematu bezpośrednio. A wytwórnia, która to wydała, a którą stale śledzę na Bandcampie, bo ma na koncie rewelacyjne albumy, to brytyjsko-australijska (tu nie mogę się powstrzymać przez westchnieniem) firma Flaming Pines. Tak, dokładnie tak się nazywa. Czytaj całość »

22.01.2020
środa

Docenili ocean

22 stycznia 2020, środa,

Dwukrotnie słuchałem tego nagrodzonego właśnie przez Edouarda Macrona (prezydent Francji, gdyby ktoś zapomniał) utworu w warszawskim autobusie. Wiem, że może kontekst nie ten, ale rozkład dnia też już nie taki, jakby się chciało. Za każdym razem na początku współczułem samemu sobie – bo dzieciaki na mojej linii strasznie hałasują i trzeba się koncentrować, żeby coś usłyszeć. A na końcu współczułem kierowcy i wszystkim współpasażerom, bo chociaż miałem to tylko na słuchawkach, to przecież musiało tak targać i trząść pojazdem ze względu na siłę muzyki. Nic innego. Occam ocean XVI Eliane Radigue ma skalę dynamiczną najpotężniejszych sił przyrody i nie mniejszą siłę.

Read more

21.01.2020
wtorek

3 płyty z piosenkami, których trzeba posłuchać w tym tygodniu

21 stycznia 2020, wtorek,

W książce Patyki, badyle Urszuli Zajączkowskiej (nominowanej w tym roku do Paszportu POLITYKI) jest rozdział Chrzęsty nocne Wołomina. Jeden z najciekawszych dla mnie, bo spędziłem w tym mieście dokładnie połowę życia i nigdy nie usłyszałem i nie zobaczyłem tego, co Zajączkowska, choć teoretycznie słyszałem i widziałem pewnie mniej więcej to samo. Z takich jednoakapitowych obserwacji ze zdjęciami mogłaby powstać osobna książka – ale dałoby się też z tego zrobić cykl piosenek. O jesionie, którego wciąż przycinają, mimo że całkiem stary. O sterczących z ogrodzeń pędach chmielu, które zaginają się na wysokości przeciętnego mieszkańca. I tak dalej. Idealny zestaw miniatur, który (jako niezrealizowany pomysł – może ktoś byłby chętny?) przypomniał mi się, kiedy słuchałem trzech bardzo ładnych płyt wydanych w ostatnim tygodniu.    Czytaj całość »

20.01.2020
poniedziałek

Off ogłasza raperów

20 stycznia 2020, poniedziałek,

Jeśli to ciągle poniedziałek i już drugi hiphopowy wpis na Polifonii tego samego dnia, można się zacząć niepokoić. Ale nic nie poradzę na to, że na płytach z rapem pojawiają się językoznawcy, a ich tematy wpisują się w tematykę tygodników opinii (jak w przypadku opisywanego tu dzisiaj Maty), albo że na festiwale z muzyką alternatywną przyjeżdżają autorzy mojej trzeciej ulubionej płyty rapowej ubiegłego roku (za Little Simz i Tylerem, the Creatorem). A przy tym autorzy najzgrabniejszego utworu rapowego, jaki ja, typowo casualowy – jak to się mówi w świecie gier wideo – odbiorca tej estetyki, usłyszał w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Chodziło o ten utwór:

Czytaj całość »

20.01.2020
poniedziałek

Mata

Szkolna szkoła rapu

20 stycznia 2020, poniedziałek,

Nie taka udana ta płyta Maty, na jaką pewnie liczyli ci, co chwalili Patointeligencję. Ale też jego życie okazuje się bardziej zwyczajne niż ten głośny licealny epizod. I jeśli gdzieś tu szukać czegoś interesującego, to właśnie w tej całej zwyczajności. Poza tym coś ten album mówi o polskim hip-hopie – jest już, jak rock w latach 90., dziedziną twórczości, którą chcą uprawiać wszyscy, którą rodzice wspierają i rozumieją, bo słuchali tego samego. Tylko patrzeć jak w co lepszych liceach uruchomią zajęcia dodatkowe z rapów, a w elementarzach będą uczyli składać rymy: tu mama, to tato, a oto Mata i pato. Czy to złe? Z punktu widzenia edukacji nie bardzo. Czy to zabójcze dla dziedziny? Bardzo możliwe. Czytaj całość »

17.01.2020
piątek

Trzech panów w łódce, nie licząc syntezatora

17 stycznia 2020, piątek,

W nowy rok wszedłem z mocnym postanowieniem, by kupować mniej płyt. Bo wydaje się mnóstwo dobrego, ale jednak za dużo. Dziś pierwszy testowy piątek z mnóstwem ciekawych premier. Ale problem jest szczególnie z muzyką improwizowaną, zwykle nagrywaną na koncertach, prezentujących formy z natury ulotne – bo miały takie być. Z drugiej strony – dziś album, do którego przedpremierowy dostęp dostałem dzięki uprzejmości wydawcy, więc nie musiałem kupować. Za to improwizowany, co zawsze nastręcza problemów – bo jeśli mam to odbierać jak publiczność klubu Soda Acústic jednego wieczoru w Barcelonie, powinienem posłuchać raz. A jeśli podchodzić jak do pozostałych albumów – posłuchać jak zwykle parokrotnie, poszukując wartości, dla której warto by do tego wracać. Wyszło nieźle.    

Czytaj całość »

16.01.2020
czwartek

Nie ma takiej kategorii

16 stycznia 2020, czwartek,

Nominowani do Paszportów „Polityki” dzielą się na dwie grupy: na tych, którzy w ciągu ostatniego roku zasłużyli na nagrodę, i tych, którzy zasługują na nią od dawna. Ta druga jest znacznie potężniejsza, a zaległości większe i większe – choć o tej porze roku udaje nam się nadrobić dokładnie siedem z nich. Gdyby tak prowadzić klasyfikację, Błażej Król co roku byłby w obu tych grupach. Należało mu się. Jury złożone z dziennikarzy innych gazet i stacji radiowych pomogło, kapituła nie przeszkodziła. Cieszę się z tej nagrody, o artyście nie będę się już rozpisywać, bo wspominam o jego kolejnych poczynaniach regularnie.  

Czytaj całość »

14.01.2020
wtorek

Oglądanie filmu dla muzyki

14 stycznia 2020, wtorek,

Aktualna płyta roku 2020 ma 13 minut i jest ścieżką dźwiękową do filmu. No ale rok jeszcze bardzo świeży. Za chwilę napiszę o tym, kto tę płytę nagrał, ale wcześniej parę słów o nominacjach do tegorocznych Oscarów. Nie żebym był jakimś obsesjonatem tych nagród, lecz w kategorii filmowej może w tym roku dojść do pewnego przełomu. O ile oczywiście Akademia Filmowa pójdzie za Złotymi Globami i przyzna nagrodę Hildur Guðnadóttir za muzykę do Jokera.

Czytaj całość »
css.php