Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego

12.08.2020
środa

Zawiesina postapokaliptyczna

12 sierpnia 2020, środa,

Z nagłego ogłoszenia kolejnych gości przyszłorocznego Off Festivalu chyba najbardziej ucieszył mnie Brian Piñeyro, czyli opisywany przeze mnie niedawno DJ Python (pozostali to Mac DeMarco, Alyona Alyona, DIIV i Quinn Christopherson, termin imprezy: 6-8.08, tutaj szczegóły). Pora tego występu może być jednak dość późna, a z wstępnych wyliczeń wychodzi mi, że za rok będę jeszcze o rok starszy niż dziś. Wcześniej, bo w dwa weekendy tego roku, 12-13 września i 14-15 listopada, odbędzie się w Warszawie Ephemera, czyli festiwal zorganizowany przez twórców krakowskiego Unsoundu. Tu rzecz, której nie można zignorować, czyli Chernobyl live – sceniczna wersja muzyki Hildur Guðnadóttir napisanej do wiadomego serialu. W dawnej drukarni na Mińskiej. W Nowym Teatrze polska premiera pokazywanego w Wenecji spektaklu tanecznego Untitled (Holding Horizon) Alexa Baczyńskiego-Jenkinsa, na otwartym powietrzu Martwa natura Antoniny Nowackiej oraz koncert Lyry Pramuk. W edycji listopadowej występ Andrzeja Nowaka, o którym pisałem tutaj dwa lata temu. A tutaj znajdziecie szczegóły dotyczące warszawskiej imprezy.   

Czytaj całość »

11.08.2020
wtorek

Argumentum ad Deep Purplum

11 sierpnia 2020, wtorek,

Tak jak zapowiadałem, jest kolejny odcinek sagi o koncercie w warszawskim CSW. Dyrektor Bernatowicz poinformował o rozwiązaniu współpracy z zespołem Hungarica ze względu na „nieoczekiwaną obecność muzyka, który w swojej biografii odwoływał się do neonazistowskich treści”. Co prawda chodzi nie o perkusistę, tylko o frontmana Balázsa Szivę, którego obecność lub nieobecność przeoczyć trudno, ale dobre i to. Udało się przekonać na powrót grupę Luxtorpeda, a Wujek Samo Zło ściągnął najwyraźniej kilku raperów. Aktualny skład prezentuje się tak:

Warto było strzępić język, prawda? Wszystkim, którzy strzępili w dobrej sprawie, serdecznie gratuluję i dziękuję w imieniu swoim i dzieciaków, bo wolałbym ich nie wychowywać w atmosferze świąt narodowych, które uświetniają importowani goście z Węgier, cali na brunatno. Nagrodą dla wszystkich zaangażowanych w długi proces przekonywania dyrektora publicznej placówki do tego, by sprawdził, kogo zaprosił, niech będzie to, że tego typu imprezy są ciągle nieobowiązkowe. I ja na przykład w nagrodę za spełnienie patriotycznego, antyfaszystowskiego obowiązku mam zamiar nie iść.

Czytaj całość »

10.08.2020
poniedziałek

Żywcem nas nie wezmą

10 sierpnia 2020, poniedziałek,

Czytelnicy tego bloga wiedzą, że dość krytycznie obchodziłem się tutaj z imprezą o nazwie Męskie Granie i sponsorującej ją marką Żywiec. Ale muszę powiedzieć, że ostatnie wydarzenia każą mi na sprawę spojrzeć inaczej. Nie chodzi tylko o demonstrację flagi z tęczą na finale Męskiego Grania 2020, bo coś takiego w tym miejscu powinni zrobić porządni ludzie (męski gest w dobrym tego słowa znaczeniu). Nie chodzi tylko o to, że Podsiadło powiedział do Kingi Dudy to, co powiedział (bo wiem, że nie wszystkim się podoba to, co Podsiadło śpiewa, ale nawet oni powinni zauważyć wybitny zmysł tego artysty do odnajdywania ładnych – i chwytliwych – pomysłów na takie sytuacje). Chodzi o to, jak zareagował tak zwany rynek, czyli o groźby bojkotów konsumenckich ze strony ludzi, których ten solidarnościowy gest na scenie zdenerwował tak bardzo, że chcą się teraz odciąć od ulubionej marki i więcej po nią nie sięgać. Dlaczego tak bardzo mi się to podoba? Dlatego mianowicie, że są ludzie, którzy ze względu na łatwość, z jaką poddają się nastrojom nienawiści rasowej, płciowej i jakiejkolwiek innej oraz niski próg wyzwalania agresji w ogóle nie powinni sięgać po alkohol, albo przynajmniej go ograniczyć. A rezygnacja z popularnej marki piwa może się do tego przyczynić. Poza tym która porządna marka nie chciałaby móc o sobie powiedzieć, że jest wolna od faszystów? 

Czytaj całość »

8.08.2020
sobota

Daj, ać ja na ryło nacharcham [podsumowanie tygodnia]

8 sierpnia 2020, sobota,

To był dość gorący tydzień. Policja zatrzymywała za bezczeszczenie pomników, w tym figury Chrystusa, tęczową flagą, a mój kolega po fachu pisał na FB, że incydent mógł stanowić – nabiorę powietrza, bo bardzo się z tym nie zgadzam – głęboki akt nietolerancji wobec osób ze skłonnościami homoseksualnymi, żyjących w seksualnej wstrzemięźliwości zgodnie z nauczaniem Kościoła katolickiego. Ja tam uważam, że kierunek naprawy świata powinien być na tym odcinku odwrotny – to nie wchodzący do kościoła ludzie powinni oddawać swoją seksualność do depozytu gdzieś pod chórem, tylko wychodzący – brać do serca postulaty Deklaracji praw seksualnych WHO. A czasem nawet zerknąć do Powszechnej deklaracji praw człowieka ONZ (większość katolików, których znam, nie ma z tymi dokumentami problemu), którą niedawno, ze wskazaniem na wszystkie postulaty równościowe, przypomniał Max Richter na swojej nudnawej płycie Voices. Ech, miło by teraz było porozdzielać zgodę co do treści z krytyką formy u Richtera, ale mamy aktualnie wojnę polityczną na pożywce religijnej – w obronie pomników, figury Chrystusa i ciężarówki antyaborcjonistów. Może są rodziny, w których pokazuje się kilkulatkom szokujące zdjęcia i kłamliwe hasła, które kolportuje ciężarówka. Moja interweniowała w tej sprawie parokrotnie – bez skutku (było nawet: mamo, ja nie chcę tam jechać, tam są te straszne zdjęcia). Za wandalizm w tej sprawie – i w sprawie nieszczęsnego pomnika (nie aresztowano nikogo – przypominam – w TEJ sytuacji) – zastosowano tymczasowe aresztowanie wobec Margot, a policja robiła to, co robi policja w kraju policyjnym. Stosowała przemoc, metodycznie wyłapując uczestników wczorajszej manifestacji (w sumie 48 osób) za udział w zbiegowisku. Kolegę redaktora chciałbym po katolicku szturchnąć – może fajnie się słucha elektronicznej muzyczki klubowej, ufając, że jej wykonawcy opanowali swoje „skłonności”. Ale akurat tej muzyczki najprawdopodobniej byśmy dziś nie słuchali, gdyby nie walczące z wykluczeniem przez lata, a u nas wykorzystane w niedawnej hejterskiej kampanii prezydenta Dudy jako spoiwo (sformułowanie Szczepana Twardocha) środowiska LGBT, zmagające się z realnymi problemami prawdziwych ludzi. 

Czytaj całość »

7.08.2020
piątek

Tłusty piątek

7 sierpnia 2020, piątek,

Choć z pozoru wakacyjnie chudy, to jednak dość tłusty. Dziś kolejny piątek z wkładką specjalną, czyli jeden z tych dni, kiedy Bandcamp swoją prowizję oddaje wydawcom i artystom, więc obroty w zamrożonej pandemią niezależnej branży muzycznej będą duże. Ważne informacje: 1000Hz i Mik.Musik robią specjalną promocję i obniżają cenę wielu wydawnictw o 10 proc. (kod promocyjny friday). Astigmatic sprzedaje zupełnie nowe wydawnictwo Błota: Kwiatostan, zapowiadane na wrzesień. Wytwórnia Line proponuje dodatkowe -40 proc. na całą cyfrową dyskografię (kod summer40, obowiązuje do 19.08). Powinien też jeszcze obowiązywać kod cosmiclove na -10 proc. od ceny (znakomitych) wydawnictw z On The Corner. Świetna peruwiańska oficyna Buh Records sprzedaje przez cały tydzień ze zniżką -20 proc. na hasło promobuh. Wiele innych zniżek pojawi się pewnie jutro, wielu wydawców po prostu obniża ceny na ten czas, żeby zachęcić do kupowania nagrań w jakiejkolwiek postaci – warto pamiętać, że każde rozwiązanie jest lepsze niż streaming, który w przypadku sceny alternatywnej nie jest żadnym rozwiązaniem. [lista premier tygodnia poniżej] 

Czytaj całość »

6.08.2020
czwartek

Nat sam w domu [zapowiedzi wydarzeń]

6 sierpnia 2020, czwartek,

Na kolejnych etapach swojego życia zazwyczaj można zmienić coraz mniej. Tak przynajmniej nam mówią. Jeśli nie zostałeś fenomenalnym pianistą do 20-tki, to pewnie już nim nie będziesz. Jeśli do 30-tki nie zostałeś świetnym piłkarzem, to chyba nic z tego. Jeśli do 40-tki nie zarobiłeś pierwszego miliona, to próżno oczekiwać wielkiej fortuny. I tak dalej. Nic tylko przymierzać drewnianą jesionkę, albo pogodzić się, że od tej pory już tylko to, codziennie, w takich samych proporcjach i w tym samym towarzystwie. Dlatego ktoś taki jak Nat Birchall jest fascynujący. Śledzę jego działania od czasu płyty Live in Larissa, kiedy zafrapowała mnie przemiana dojrzałego już muzyka, niegdyś grającego reggae, w jazzmana grającego w Coltrane’owskim duchu. Bez żadnego protekcjonalizmu i wartościowania – brzmienia z Jamajki lubię, ale to trochę inny język i inny zestaw umiejętności. Facet w wieku takim, że na upartego „mógłby być moim ojcem”, nagle rozwija się, i to w szybkim tempie, w zupełnie nowej estetyce. Słuchałem każdej kolejnej płyty Brytyjczyka. Ale teraz to mnie zajęło chwilę docenienie najnowszej, choć to płyta gładka i w gruncie rzeczy łatwa.  

Czytaj całość »

5.08.2020
środa

Zujowe Granie

5 sierpnia 2020, środa,

Ma rozmach nowa dyrekcja Zamku Ujazdowskiego. Wiemy już, że lubi muzykę, stąd jako autor bloga muzycznego znów się o tej placówce wypowiem. Wiemy też, że nowa dyrekcja preferuje klimaty bogoojczyźniane. Żaden grzech. Lubi się też przypodobać władzy, zapraszając na koncert koncesjonowanego mistrza dowcipu Jana Pietrzaka – ok, mamy wokół tyle gorszych sytuacji, cała kolejka oportunistów czeka na dyrektorskie posady w instytucjach kultury, działa znany z PRL mechanizm, jestem przeciw, ale koniecznością finansowego utrzymania na powierzchni można by to jeszcze usprawiedliwiać. Tylko że sytuacja z koncertem „Wolny świat” z okazji 100-lecia Bitwy Warszawskiej (zapowiadany na 14 sierpnia, w programie były: Contra Mundum, Luxtorpeda, Maleo Reggae Rockers, Apteka, raper Kękę, a przede wszystkim węgierska Hungarica) pokazała też, że nową dyrekcję interesują zespoły rockowe brunatnego pogranicza, których członkom zza narodowej dumy i koszulek z „węgierskimi wojownikami” (tamtejszy odpowiednik Red Is Bad) czasem błysną gdzieś hasła o odbijaniu utraconych przez kraj ziem, a w nazwie pod klipem migną dwie ósemki, albo jakieś inne dyskretne nawiązanie do tych państwa, którzy burzyli nam stolicę mniej więcej 76 lat temu.

A może dyrekcja tylko się zagalopowała w kursie na prawo i nie sprawdziła? Na to pytanie nie odpowiem, w zdrowych krajach takimi dylematami zajmuje się prokuratura. Wiecie, w czym problem? Że ta nowa dyrekcja, choć kieruje instytucją ze „sztuką” w nazwie, nie ma w tym wszystkim za grosz poczucia estetyki. Ma za to dziwne poczucie humoru, skoro koncert zapowiadała hasłem: Wolny Świat to dużo mocnej muzyki, pozytywna energia i dobra zabawa. Ja mam z kolei informacje, że miernik pozytywnej energii właśnie pękł i zabawa może być cięższa niż muzyka. 

Czytaj całość »

4.08.2020
wtorek

5 mniej znanych płyt lipca, które warto nadrobić

4 sierpnia 2020, wtorek,

Chciałem tu przygotować banalne zestawienie 10 najlepszych płyt lipca, ale ciekawiej będzie chyba wprowadzić tytuły, których dotąd na blogu nie było. Na wypadek, gdyby ktoś miał jeszcze ochotę odkryć coś, co przegapił. W tym nowy album twórcy świetnej płyty Minus sprzed dwóch lat (ten akurat relatywnie znany – najbardziej z prezentowanych), producent z Izraela, który bawił cały świat w epoce wczesnego YouTube’a, duet, którego zapewne nikt nie zna, wokalistka i producentka, którą poznać trzeba, a na koniec płyta o najlepszym stosunku muzyki do okładki, jaki znajdziecie wśród lipcowych premier. 

Czytaj całość »

3.08.2020
poniedziałek

Niepewność jak w osiemdziesiątym pierwszym

3 sierpnia 2020, poniedziałek,

Nie wiem, czy zauważyliście, ale nawet minuta ciszy upamiętniająca powstanie warszawskie trwa ostatnio coraz dłużej. Z minuty symbolicznej, trwającej pewnie jakieś 30 sekund, urosła w ostatnich latach do minuty odmierzanej dokładnie i z namaszczeniem, a teraz nawet dobrych 3-4 minut, przy czym gdy już cichną syreny, ciągle wybrzmiewają klaksony i biją dzwony. Doszły do tego popisy lotnicze i uliczne manifestacje. Moja mama, urodzona niedługo po wojnie, twierdzi, że żyje w strachu przed wojną całe życie – i że okres między 1 a 15 sierpnia właściwie co roku przeraża ją bardziej. Fakt, że gdyby tak porównać intensywność przeżywania przeszłości z tym, co było 10, 20 i 30 lat temu (licząc od roku 1989, bo wcześniej nie wszystko było wolno przeżywać), to wyszłoby na to, że w celebrowaniu doszliśmy do perfekcji. A pokolenie moich dzieci będzie żyło w czasach powstania bardziej niż pokolenie mojej matki. Jest to niewątpliwie ta sama retromania, o której pisał Simon Reynolds w odniesieniu do muzyki. Ta sama, której efektem są filmy Pawlikowskiego, i wreszcie ta sama, która każe na zgranych 40 lat temu hasłach o powrocie do wielkości wygrywać wybory w USA. Mamy więc środek wakacji, a w tle dwutygodniówki między rocznicą tragicznego powstania (co to je pogrążyli Sowieci) a rocznicą cudownego zwycięstwa nad Wisłą (i nad Sowietami) jedna postpunkowa płyta zmienia drugą na czele peletonu.

Czytaj całość »

1.08.2020
sobota

Nie mamy tego na wideo [podsumowanie tygodnia]

1 sierpnia 2020, sobota,

Nie będzie nic o Beyoncé, bo Black Is King – choć niewątpliwie jest jednym z wydarzeń tygodnia – nie ma oficjalnie w Polsce. Ten wizualny album można już pewnie obejrzeć sobie po piracku, albo poczytać sobie, co sądzą krytycy zza oceanu. Nie powiem, żeby mi się jakoś strasznie spieszyło – to nie pierwszy tego typu pomysł Amerykanki i z tą wizualnością mam już pewien problem – taki album-wideoklip nie jest nowością (że przypomnę Blondie sprzed ponad 40 lat), a w wydaniu Beyoncé, chociaż rozbuchany estetycznie, zarazem nie wypracował takiej formuły, by rzecz była ekscytująca na obu poziomach – historii opowiadanej na ekranie i muzyki. Czy pod tym względem łatwo przebić 17-letnie dziś Interstella 5555 Daft Punk? Dajcie już to Disney+ (po wakacjach będzie w większej części Europy, programy można obejrzeć także w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie, Polska jest wciąż ignorowana), żeby sprawdzić, albo nie zawracajmy sobie głowy milionowymi umowami na wyłączność z korporacjami zawieranymi przez muzycznych milionerów.   

Czytaj całość »

css.php