Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego

18.01.2021
poniedziałek

Dużo wszystkiego, ale jakoś się mieści

18 stycznia 2021, poniedziałek,

Nie lubię początku roku za sprzątanie – nie dość, że trzeba zrobić porządki w płytach z poprzednich 12 miesięcy, to jeszcze zawsze znajdzie się wśród nich jakiś wcześniej nieopisany, a całkiem interesujący album. Zwykle więcej niż jeden. Ale za takie odkrycia z kolei początek roku lubię (choć fakt przeoczenia niemiły). A także za jeszcze jedno: premier jest jeszcze trochę mniej, więc łatwiej na wejściu wypatrzyć coś takiego jak druga płyta Midnight Sister – smaczny, świetnie wyprodukowany popowy album mało jeszcze znanego duetu, który wodzi słuchacza w takie rejony, że może zawstydzić te bardziej znane marki. I przekonać, że na zapleczu przemysłu filmowego, w Los Angeles, dzieje się muzycznie więcej niż tylko Billie Eilish.     

Czytaj całość »

16.01.2021
sobota

Już 2021, a ciągle nagrywają fajne płyty [podsumowanie dwóch tygodni]

16 stycznia 2021, sobota,

Jak zdefiniować początek roku? Proste: początek roku to czas, który upływa od 1 stycznia do momentu, kiedy usłyszycie coś nowego i naprawdę udanego. W tym roku początek był wyjątkowo krótki. Żeby dodatkowo go zdynamizować spróbuję te dwa tygodnie zmieścić w jednym weekendowym wpisie i dorzucę tak fajną płytę, że warto będzie przeklikać do końca. Gitarowy, postpunkowy album, przy czym nie będzie to żadne Viagra Boys (mocno takie sobie) ani Shame (całkiem mocne), choć tego się słuchało na początku roku. Ale dokładnie 1 stycznia do streamingu weszły – zupełnie niespodziewanie – nagrania grupy KLF, więc jeśli ktoś nie ma tego na jakimś starym nośniku lub nielegalnej kopii (duet wycofał cały katalog, schodząc ze sceny, a wcześniej w spektakularnym geście paląc tantiemy za największy singlowy sukces):    

Czytaj całość »

15.01.2021
piątek

W żebro daj brexitowi

15 stycznia 2021, piątek,

Zaszczepieni? A może chociaż zgłoszeni po nocnym czuwaniu przy komputerze? Będzie z tej akcji zgłaszania się do szczepień w bliżej (a nawet dalej) nieokreślonym terminie jakaś kulturalna inspiracja. Co przypomina mi, że piosenki są szybkie, często pierwsze po memach w reagowaniu na rzeczywistość. Choć jeszcze nie dość szybkie. Weźmy Dominica Cummingsa, bohatera złośliwego utworu Shortcummings (od shortcomings, dosł. niedociągnięcia) z nowej płyty Sleaford Mods. Kiedy o nim pisali, był głównym doradcą Borisa Johnsona, z zawiadywaniem kampanią antybrexitową w CV i mnóstwem problemów na karku. Wywołał skandal, łamiąc reguły ścisłego lockdownu – wprawdzie nie pojechał na narty, tylko do rodziców, ale przejechanie 400 km wystarczyło, by zainteresowała się nim brytyjska opinia publiczna. I w końcu, inaczej niż nasi decydenci wykorzystujący uprzywilejowaną pozycję, musiał się pożegnać ze stanowiskiem. W każdym razie płyta z tą piosenką ukazuje się już po tym, jak Cummings jest już pieśnią przeszłości. Także Brytania jest już za burtą UE, a ta sprawa dla Sleaford Mods od lat należała do ważnych. Podobnie jak równość i przywileje klasy robotniczej, co robiło z nich wyjątkowo pracowitych lewaków, a teraz czyni lewaków takich jak zwykle, czyli odreagowujących rozgoryczenie zabawą.  

Czytaj całość »

13.01.2021
środa

Aa jak Aaron

13 stycznia 2021, środa,

Pierwszy wpis o nowej płycie w nowym roku to zawsze kalibracja systemu ocen. Co będzie w takie sytuacji idealne? Coś z muzycznego środka. Przystępne i dostępne, na co można spojrzeć wspólnie i podyskutować. Nie za wybitne, żeby nie wyjść na mało wymagającego, ale i nie słabe, bo kto by się tym zainteresował. A! I jeszcze może być na „A”, żeby nie było, że kogoś na „Z” foruję. W tym roku mam nawet dwa „A” – Aaron (jeśli weźmiemy pod uwagę imię, gdy dorzucić nazwisko producenta Dana Auerbacha, to nawet trzy). Aaron Frazer znany jest dotąd jako perkusista i drugi wokalista drugoplanowej, ale już rozpoznawanej i w Polsce (grali na Offie) grupy Durand Jones & The Indications. Na solowym debiucie gra i śpiewa retro jak w tamtej formacji, tylko jeszcze dalej zagłębił się w przeszłość. 

Czytaj całość »

11.01.2021
poniedziałek

Przegląd roku 2020 utwór po utworze [playlisty]

11 stycznia 2021, poniedziałek,

Zgodnie z tradycją cały zestaw podsumowań roku 2020 uzupełniają playlisty. Roczne zestawienia, na które zrzucam krajowe i światowe utwory, dokładnie jak rok temu (można sobie tutaj przypomnieć, jak brzmiał rok 2019, a pod tym adresem można znaleźć wszystkie moje publiczne playlisty). Ale najpierw ekstrakt dla leniwych, czyli rok 2020 do nadrobienia w niecałe 2 godziny i 30 minut: 

Czytaj całość »

8.01.2021
piątek

107 premier płytowych stycznia

8 stycznia 2021, piątek,

Po podsumowaniach (tu wszystkie w jednym miejscu) czas wrócić do mantry zapowiadania płyt miesiąca i relacjonowania premier tygodnia. Na początek jedno z drugim. Premier tygodnia stosunkowo niedużo, choć już na tym etapie jest co nadrabiać. Sam wszedłem w nowy rok, słuchając nowego wydawnictwa Voices Of The Cosmos Interstellar Space, chyba najlepszego, a z pewnością brzmieniowo najbardziej intensywnego z całego dorobku tego polskiego duetu tworzącego muzykę kosmiczną. Podobno było ostatnio co obserwować na niebie – tylko nam tu chmury zasłaniają obraz od wielu dni. Członkowie Voices Of The Cosmos dysponują jednak odpowiednią aparaturą – a to, czego nie widać, potrafią wykorzystać w formie dźwiękowej. Choć na nowym albumie zasadniczo nawet bez tej kosmicznej otoczki słuchałoby się tego dobrze jako jeszcze jednej wizji współczesnej psychodelii.  

Czytaj całość »

7.01.2021
czwartek

33 płyty roku 2020 – odkrycia z przeszłości

7 stycznia 2021, czwartek,

Czytaj całość »

5.01.2021
wtorek

44 płyty roku 2020 – świat

5 stycznia 2021, wtorek,

Czytaj całość »

4.01.2021
poniedziałek

36 płyt roku 2020 – Polska

4 stycznia 2021, poniedziałek,

Czytaj całość »

31.12.2020
czwartek

10 słów roku 2020 (w tym kilka brzydkich)

31 grudnia 2020, czwartek,

Na chwilę przerywam podsumowania muzyczne, żeby się zająć językowym. Zmiany w polszczyźnie śledzę z dziennikarskiej perspektywy od dwóch dekad – i ten rok był wyjątkowo bogaty. Sasin stał się jednostką miary większą niż się komukolwiek wydawało. Julka – lewicową aktywistką, wyimaginowaną dziewczyną powszechnie wyśmiewaną głównie przez chłopców. Powszechnie znany wulgaryzm stał się popularnym hasłem wypisywanym na kartonach. A spewuenienie – symbolem tego, co sam współtworzyłem jako członek jury konkursu na Młodzieżowe Słowo Roku, czyli bezradności wobec zgłoszeń nieregulaminowych. W tym roku powstał Ruch Ośmiu Gwiazd. I napisany został Pierwszy list prezesa do korytian. W gospodarce dochodziło do masowych zamrożeń i odmrożeń. Przed sklepami ustawiały się zombie kolejki, w wakacje nad morzem wczasowicze dostawali paragony grozy. Ale często żeby wywołać grozę wystarczył jeden bezmaskowiec. Rzepiary robiły sobie selfie… na tle pól rzepaku. Tymczasem rządzący mainowali Yasuo. Niewinny spacerek stał się symbolem oporu. Reżim kojarzył się głównie z reżimem sanitarnym. A lockdown został powszechnie zrozumiałym polskim słowem. Szesnastka była przez chwilę nie młodą dziewczyną, tylko rapowym szesnastowersowcem z #hot16challenge2. Nie wszystkie egzaminy zostały zdane, ale dużą część stanowiły egzaminy zdalne. Żegnano się hasłem naurra, do kumpli mówiło oj, byczku. A sam rok dostał nawet symboliczną i trochę demoniczną nazwę: ZOZO. Oto 10 słów, które spokojnie mogę samodzielnie uznać za najważniejsze w tym roku, bo za zawartość tego bloga sam odpowiadam. W kolejności alfabetycznej i z konkluzją na końcu. 

Czytaj całość »

css.php