Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego

12.12.2018
środa

Od Klocucha do Księżyca

12 grudnia 2018, środa,

To przeskok od bandy do bandy. Ale pora z dzbannikarstwa, czyli opowieści o dzbanach i języku, powrócić do dziennikarstwa, które odnotowuje nowe płyty. Od Klocucha do Stockhausena – bo Stimmung tego ostatniego, medytacja na 6 głosów i 6 mikrofonów, po 50 latach od premiery zabrzmiało w Studiu im. Lutosławskiego, po raz kolejny już wykonywane przez świetną formację ProMODERN. Jutro retransmisja tego koncertu w Dwójce – nikt nie wtargnął na scenę, jak w roku 1969 w Amsterdamie, nikt nie zaczął przedrzeźniać śpiewu alikwotowego miauczeniem, są więc szanse na dobry odbiór. Przy okazji będziemy grać jakieś inne hipnotyczne utwory, w większości z partiami wokalnymi. A dziś mała przygrywka. Czytaj całość »

11.12.2018
wtorek

10 piosenek o dzbanach

11 grudnia 2018, wtorek,

Stało się to, co się musiało stać. „Dzban” został Młodzieżowym Słowem Roku w plebiscycie organizowanym po raz kolejny przez PWN. Miałem okazję pomagać w pracach jury tego plebiscytu i zostawiłem nawet ślad w postaci swojego komentarza do werdyktu. Zgłoszenia i definicje tego jednego słowa – które jest dziś coraz popularniejszym synonimem kretyna, idioty – szły w tysiące i były w dużej części masową akcją poparcia dla chętnie używającego tego słowa youtubera Klocucha. Kim dokładnie jest – nie wiadomo. Otacza go atmosfera tajemnicy, a on sam dba o identyfikację językową, w swoich filmikach powtarzając infantylnym tonem i głosem chłopca przed mutacją te same ulubione słowa. „Dzban” okazał się wyjątkowo potrzebny i przyjął się najmocniej, ale inne (m.in. „kruci” i „bajdurzyć”) też były zgłaszane w plebiscycie. Choć oczywiście nie samym Klocuchem stoi kariera „dzbana”. Chcąc połączyć swoje zainteresowania językowe i muzyczną tematykę niniejszego bloga, proponuję listę – świadomych lub nie – odniesień muzycznych. Oto subiektywny ranking piosenkowy, w którym aż roi się od dzbanów. Czytaj całość »

10.12.2018
poniedziałek

5 płyt, których trzeba posłuchać w tym tygodniu

10 grudnia 2018, poniedziałek,

Gdy dokoła już trochę nudnawe, a ciągle jeszcze dość niekompletne podsumowania, fajnie sobie posłuchać kolejnych fantastycznych płyt ukazujących się dalej, jak gdyby nigdy nic. Wszyscy pewnie pamiętają wariackie wyczyny grupy King Gizzard and The Lizard Wizard w zeszłym roku. Kto mógłby być ich następcą w roku 2018? Otóż mocnym kandydatem do tytułu jest Ben LaMar Gay, o którym pisałem już w tym roku dwukrotnie (tutaj i tutaj) przy okazji trzech płyt, które jak dotąd w tym roku opublikował. Jedna lepsza od drugiej. Ale rok się jeszcze nie skończył, a tu mamy czwartą płytę. Pewnie usiadła w piątce wydarzeń tygodnia, bez których lepiej nie wracać z internetu. Oto cała ta piątka: Czytaj całość »

7.12.2018
piątek

Przedostatni taki piąteczek

7 grudnia 2018, piątek,

Brzmi to jak zapowiedź końca świata – taka jak wieści dotyczące szczytu klimatycznego w Katowicach, na którym David Attenborough mówi, że to zasadniczo nasz koniec, a polski rząd wyjmuje bryłę węgla i patrząc na nią czule mówi jak ta pani zajadająca chipsy w pociągu w Dniu Świra u Koterskiego: Ooostani! Tak naprawdę chodzi jednak o formę uspokojenia. Już za chwileczkę, już za momencik, nadmiar nowości nie będzie męczyć. Zanim to jednak nastąpi, proszę sobie dokładnie przejrzeć obszerną listę dzisiejszych premier. Czytaj całość »

6.12.2018
czwartek

Płyty roku czas zacząć

6 grudnia 2018, czwartek,

Z plebiscytami na płytę roku jest dziś jak z Gwiazdką. Zaczynają się po Wszystkich Świętych i trwają przynajmniej do Trzech Króli. I z podobną mocą rozmywa się ich znaczenie. Ale jednak na niektóre spośród nich warto zwracać uwagę. Dlatego zwykle o tej porze roku staram się co bardziej zalatanym czytelnikom Polifonii ułatwić zadanie i podsunąć kilka typów innych redakcji. I tak w głosowaniu redakcyjnym magazynu „The Wire” znów nie ma płyt z Polski (w jednym z autorskich tekstów mamy tylko wspomnienie duetu WIDT), są za to w pierwszej dwudziestce takie rzeczy… Czytaj całość »

5.12.2018
środa

Czy nagrody tak po prostu się należą?

5 grudnia 2018, środa,

Ogłosiliśmy właśnie w „Polityce” nominacje do Paszportów. W kategorii Muzyka popularna: Jan Emil Młynarski, Dawid Podsiadło, Krzysztof Zalewski. Gratulacje dla nominowanych, dzięki dla jurorów (11 osób w tej kategorii, 72 osoby łącznie) i dla partnerów kategorii (w tym wypadku: Katowice, miasto muzyki UNESCO). Jak zwykle jednak pojawiło się sporo pytań i wątpliwości, na które chciałbym łącznie odpowiedzieć. Choćby kwestia A gdzie Mazut?, która zmaterializowała się tym razem w postaci pytań A gdzie Lemiszewski? albo A gdzie Resina?, z pytaniami pomocniczymi typu: A gdzie kobiety? Odpowiedź jest prosta: bo tak zagłosowali jurorzy, rekrutujący się ze świata i opowiadający o świecie, w którym nie ma wciąż idealnego balansu genderowego (stąd zachwianie na rzecz mężczyzn w Muzyce popularnej i na rzecz kobiet w ogólnej liczbie nominacji), a często przedkładający argument artystyczny ponad budowanie równowagi społecznej i równych szans w kulturze. Co więcej, ten perfidnie nieidealny świat zewnętrzny nie uznaje też obligu słuchania Resiny czy Lemiszewskiego, a już tym bardziej doceniania ich działań, stąd pewnie część jurorów – w wypadku tygla, jakim jest muzyka popularna, reprezentujących skrajnie różne poddziedziny – może nawet dobrze nie znać ich twórczości. Za to dobrze znać artystów, o których fani tej dwójki nie mają bladego pojęcia. Sam eksperymentuję ze słuchaniem wszystkiego jak leci i przyznaję: nie wychodzi. Przede wszystkim jednak chciałbym zaznaczyć, że… Czytaj całość »

4.12.2018
wtorek

Biały album, czerwony album

4 grudnia 2018, wtorek,

Dostałem płytę. Ale w środku były dwie, a lista utworów jedna. Zresztą niedługa, sześć utworów. Myślałem, że ta druga płyta to DVD, tymczasem tu – nietypowo – na dwóch jest ten sam materiał, tylko inaczej podany. Zdecydowanie inaczej. Można więc śmiało powiedzieć, że było to dla mnie już choćby z tego powodu jedno z największych zaskoczeń ostatnich miesięcy. Rzecz wyszła w listopadzie, ale szumu wokół niej jest skandalicznie mało. Jest więc duża szansa, że jeszcze o tej płycie nie słyszeliście, chociaż poszczególnych bohaterów możecie znać. Ale nic, co znajome, nie jest tu oczywiste. Czytaj całość »

3.12.2018
poniedziałek

7 płyt, których warto posłuchać w tym tygodniu

3 grudnia 2018, poniedziałek,

Ostatnie tygodnie roku okazują się dość pracowite. O paru historiach z tego tygodnia już pisałem. Na moim Facebooku gdzieś pomiędzy gorącymi dyskusjami na temat come backu Dody zniknął zapowiadany tam wpis o świetnym albumie Alasdaira Robertsa z francuską grupą Tartine de clous. Ale zgodnie z ogólnym trendem, żeby każde wspomnienie o tzw. gwiazdach w niezbyt pozytywnym kontekście uznawać za hejt (ostatnio to choćby przypadek głośnej dyskusji o serialu 1983 skomentowanej na FB przez samą Agnieszkę Holland), inna artystka zwróciła mi uwagę, że można robić rzeczy pożyteczniejsze. Cóż, dziękuję za zagrzewanie do działania – to właśnie staram się robić w notkach blogowych. Poniżej siedem minirecenzji pozytywnie odhejtowujących. Czytaj całość »

2.12.2018
niedziela

64 premiery płytowe grudnia

2 grudnia 2018, niedziela,

Kto, co i jak wydaje w grudniu. Nie ma tego dużo, więc chciałbym wykorzystać okazję i zwrócić uwagę na całoroczną pracę małych polskich labeli takich jak Czaszka, Lado ABC, Pointless Geometry, U Know Me, Trzy Szóstki, Audio Cave, Mik.Musik, Zoharum, Minicromusic, Saamleng czy Music Is The Weapon. W grudniu, gdy więksi wydawcy zignorują was jako mało atrakcyjną i mocno wydojoną partię, która i tak wyłożyła już resztki oszczędności na wydane jesienią hity, ci mniejsi dalej dostarczają muzykę, która pewnie nie ma już takiego szerokiego pola rażenia, ale wszystkim mocno uzależnionym od nowych płyt pozwoli przetrwać ten postny okres. Zwróćcie uwagę na wymienione poniżej propozycje polskich artystów (jest jeszcze jedna poświęcona im książka), nawet jeśli na co dzień tego nie robicie. Tyle w ramach wstępu. Poniżej lista. Podajcie dalej, uzupełniajcie itd. Czytaj całość »

1.12.2018
sobota

Pięćdziesięcioletni kolaż

1 grudnia 2018, sobota,

Mówiąc językiem tej płyty: I did it again. Po wpisie o King Crimson jeszcze jedna rocznica, ale miałem od miesięcy dwie bardzo ważne dla mnie daty w kalendarzu. I nic nie poradzę na to, że sobą sąsiadowały. 1 grudnia 1968 ukazała się debiutancka płyta grupy Soft Machine, która zaczynała z Daevidem Allenem, tyle że tego brytyjskie służby graniczne nie wpuściły, gdy zespół wracał z koncertów we Francji, ostatecznie płytą debiutowali więc jako trio: Robert Wyatt, Mike Ratledge i Kevin Ayers. I jest to – obok działań Zappy i niektórych eksperymentów Beatlesów – jeden z najbardziej szalonych eksperymentów epoki – kolaż dźwiękowy inspirowany w równej mierze jazzem (Mingus, Coleman), muzyką awangardową (Stockhausen) i kulturą Beat Generation (Burroughs, od którego wzięli nazwę grupy). Prawda jest taka, że motywy związane z Beat Generation, do których Crimsoni doszli na opisywanym wczoraj Discipline, u Soft Machine były częścią składową od samego początku. Czytaj całość »

css.php