Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego

23.07.2021
piątek

Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie

23 lipca 2021, piątek,

Poza oczywiście przejechanymi paroma tysiącami kilometrów podczas wakacji. Lista piątkowych premier znów spóźniona, już ostatni raz. I ten tydzień wydaje się – na pierwszy rzut ucha – należeć do chwalonej już przeze mnie Mega Bog oraz Emmy-Jean Thackray. Ale przesłuchanie choćby najważniejszych z poniższych albumów zajmie dużo czasu. Smutną wiadomością dnia jest ta o nagłej śmierci świetnego artysty i znakomitego wydawcy Petera Rehberga. Będzie go brakować na obu polach. 

Czytaj całość »

20.07.2021
wtorek

Taśma tygodnia #20

20 lipca 2021, wtorek,

Tym razem – w ramach odrabiania zaległości – aż 2,5 tygodnia na jednej playliście. Dłuższej, za to sprawdzonej w podróży. Linków do YT/BC nieco mniej i w sporym nieładzie, ale grunt, że udało się zamknąć dwudziestą taśmę. Miłego słuchania. 

Czytaj całość »

16.07.2021
piątek

Nowe płyty z dwóch tygodni

16 lipca 2021, piątek,

Te z poprzedniego tygodnia może już nie takie nowe. Ale żeby niczego nie pominąć dziś nadrabiam brak zeszłotygodniowego wpisu z reprodukcją okładki nowego albumu Vince’a Staplesa, jako jednego z bohaterów tego dwutygodniowego okresu. Jak się łatwo domyślić, blog jest chwilowo w trybie mocnego wakacyjnego uśpienia. Czynności regeneracyjne dobiegają końca, ponowny rozruch już wkrótce. I wkrótce kilka słów więcej na temat wyróżniających się albumów, czyli to, co zwykle na Polifonii. Dobrych wakacji.  

Czytaj całość »

12.07.2021
poniedziałek

Uwolnij górną część ciała, a podąży za nią i dolna

12 lipca 2021, poniedziałek,

Po tym jak zespół George’a Clintona uwolnił się z garniturków – bo zaczynał grając względnie grzeczny doo wop jako The Parliaments – i po nagraniu dwóch albumów, w tym tego o moim ulubionym tytule Free Your Mind… and Your Ass Will Follow przyszła kolej na moją ulubioną płytę Funkadelic. Czyli Maggot Brain, wydane dokładnie 50 lat temu, 12 lipca 1971 r. – więc mamy okrągły jubileusz – po wyjątkowo barwnych sesjach owocujących anegdotami, w tym – w pierwszej kolejności – tą o Eddiem Hazelu, ówczesnym gitarzyście zespołu.  

Czytaj całość »

7.07.2021
środa

Ktoś w końcu ulepsza lata 80.

7 lipca 2021, środa,

Jedyne, co mnie niepokoi, kiedy słucham sobie nowej płyty Laury Mvuli, to fakt, że jest być może za dobra na to, żeby się sprzedać. Nie mam najlepszego zdania o zachowaniach stadnych, rynkowych w szczególności. A brytyjska wokalistka, autorka i producentka (podkreślmy, że ogarnia to wszystko, pochodzi z dobrej imigranckiej rodziny i uczyła się muzyki od dziecka) na koncie ma z pewnością więcej nagród niż skandali, a poprzedni album – The Dreaming Room – choć powszechnie chwalony, nie wszedł nawet do pierwszej dwudziestki w Wielkiej Brytanii. A na bycie bohaterką nastolatków może być już za późno i wydane właśnie Pink Noise to rzecz już zdecydowanie bardziej do podziwiania od strony muzycznej niż na plakat nad łóżkiem.    

Czytaj całość »

6.07.2021
wtorek

W swojej bańce możesz być, kim chcesz

6 lipca 2021, wtorek,

Amon Tobin kończył właśnie kolejną płytę, zapowiedzianą na wrzesień 2021, ale w jego wytwórni Nomark działo się dużo. Cujo nagrał utwór z Two Fingers, ciągle sprzedawał się folkowy Figueroa, na którego singlu End of Summer pojawił się ostatniej jesieni zdolny Only Child Tyrant. A teraz nowy album wypuścił właśnie Stone Giants, świeży zawodnik, chyba nieprzypadkowo debiutujący latem, bo gra muzykę trochę mocniej przesyconą słoneczną psychodelią (choć posępna też bywa – choćby w Fairweather). Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że cała szóstka wymienionych artystów to jedna i ta sama osoba. Najwyraźniej żeby przetrwać w tych trudnych czasach nawet znany producent, jakim z pewnością jest Brazylijczyk Amon Tobin, musi pracować na co najmniej sześciu etatach. W poniedziałek nagrywać pod własnym nazwiskiem, a potem przez pięć dni każdorazowo jako kto inny. Jest to być może pomysł na przyszłość dla wielu twórców, fantastyczny dla fanów, ale obarczony pewnymi niemiłymi konsekwencjami.     

Czytaj całość »

5.07.2021
poniedziałek

Wszechmocne granie

5 lipca 2021, poniedziałek,

Frankofonia – czyli świat ludzi porozumiewających się po francusku – nadzwyczaj często porozumiewa się w muzyce długimi partiami instrumentalnymi. I wyraża w dużych formach. Konsekwentnie dobrze sobie radzi na obrzeżach rocka, kameralistyki, muzyki tradycyjnej i improwizacji: czy to w Montrealu (GY!BE i okolice), czy to w samej Francji (niedawno omawiany tu kolektyw La Novia), czy to w przedsięwzięciach rozciągniętych między Kanadą, Francją a historycznie frankofońskim Libanem (Oiseaux-Tempête). Orchestre Tout Puissant Marcel Duchamp z Genewy sygnalizuje kolejne terytorium: francuskojęzyczną część Szwajcarii. I kolejne inspiracje, już w nazwie łącząc legendę francuskiej sztuki awangardowej z nomenklaturą charakterystyczną dla orkiestr (również frankofońskiej, tyle że kolonialnie) Afryki. Podobnym przydomkiem – tout puissant, czyli wszechmocna – przedstawiała się kongijska grupa Konono No 1, a wcześniej legendarna Orchestre Poly-Rythmo De Cotonou z Beninu. Nietrudno z tego wyczytać, że Szwajcarzy łączą tradycję z nowoczesnością a europejskość – z inspiracjami Afryką.       

Czytaj całość »

3.07.2021
sobota

Taśma tygodnia #19

3 lipca 2021, sobota,

Wakacyjna playlista Polifonii przynosi jeszcze więcej stosunkowo mało znanych nazw i nazwisk, za to ciągle jest o ok. 40 proc. lepsza od konkurencyjnych playlist, więc polecam uwadze w całości i na wyrywki. Pod wygodną wersją na Spotify są odnośniki do Bandcampa i YouTube’a. Następna sobotnia playlista dopiero za jakiś czas, tzn. prawdopodobnie trochę później niż za tydzień.  Miłego słuchania.  

Czytaj całość »

2.07.2021
piątek

Święty niepokój

2 lipca 2021, piątek,

Lipiec jako miesiąc wakacyjny kojarzy mi się z pewnym… niepokojem. Bo przecież, żeby odpocząć, trzeba przyjąć wcześniej i później ponadnormatywną dawkę stresu i przejść dwukrotnie przez okres zagęszczenia zajęć. Jak chcesz sobie odetchnąć, to musisz na chwilę przyspieszyć oddech. Przyhamować, a później się rozpędzić na nowo. Mam kolegę, który twierdzi, że w związku z tym takie wakacje to wyjątkowo niezdrowy czas. Mam też podejrzenia, że ta myśl sprawdzi się w dwójnasób w tym roku, po kilkunastu miesiącach względnego uspokojenia – bo jeśli coś pozytywnego pandemia po sobie zostawi, to wrażenie pewnej monotonii, czasu relatywnie pozbawionego większych szarpnięć, poza tymi czysto emocjonalnymi, wynikającymi ze strachu, albo rozstania z kimś bliskim. W każdym razie dziś dwie płyty, które jedno i drugie, szarpnięcie i uspokojenie, nie najgorzej ilustrują. 

Czytaj całość »

css.php