Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego

7.09.2020
poniedziałek

A gdyby tak badanie wiarografem?

7 września 2020, poniedziałek,

Nie wiem, czy z tego nowego, wyprodukowanego przez Ridleya Scotta serialu Wychowane przez wilki (HBO) będzie coś dużego, fabularnie momentami trochę to utyka, ale jest w nim parę bardzo pociągających elementów. Jeden z nich to wizja świata prącego do zagłady, bo ostatecznie spolaryzowanego i podzielonego na dwa obozy: futuro-ateisto-lewacy oraz techno-konserwo-fundamentaliści religijni wyrzynają się w bratobójczej walce. A ponieważ wiarę lub jej brak można udawać – na czym tutaj będzie się pewnie zasadzać w znacznej mierze intryga – przydałby się jak nic wiarograf. Czyli urządzenie, które moim zdaniem już dawno ktoś by opatentował (nazwy proszę sobie używać, nie zarejestrowałem), gdyby nie fakt, że i jedni, i drudzy baliby się poddać próbie, żeby się nie rozczarować w kwestii własnej wiary lub niewiary. 

Niestety, niewiele mam dziś do powiedzenia w sprawie festiwalu w Opolu – za to polecam uwadze czytelników Polifonii wyniki Międzynarodowego Czytania, akcji, którą prowadzimy wspólnie z Teatrem Studio. Gdyby ktoś  miał wątpliwości, czy współczesny świat da się opowiedzieć muzyką i serialami, też znajdzie w tych 20 książkach niejedno potwierdzenie. A resztę weekendu spędziłem m.in. słuchając opisanych niżej płyt.

Czytaj całość »

4.09.2020
piątek

Bliźniaki analogowe

4 września 2020, piątek,

Dziś dzień, gdy Bandcamp oddaje swoją prowizję artystom, więc ta lista będzie pewnie nieaktualna w ciągu kilku godzin. I być może jestem ostatnim, który to zauważa, ale ta platforma – wobec oczywistego koncertowego kryzysu – może się stać także miejscem sprzedaży biletów na występy online. Sarah Davachi właśnie wrzuciła do sprzedaży wejściówki na wirtualny pokaz filmu, który towarzyszy premierze jej nowej płyty. Koncertową premierę płyty grupy Pin Park można jeszcze obejrzeć online, i to za darmo, trwa zresztą organizowany w szczególnej formule festiwal Up To Date, ale dobrze się rozejrzeć za samym wydawnictwem, które jest na tyle warte uwagi, że od niego zacznę. Kolejne nowe albumy niebawem – w tym także polskie płyty syntezatorowe, bo ta nie wyczerpuje tematu. Tydzień pod tym względem wyjątkowo obfity.    

Czytaj całość »

3.09.2020
czwartek

Brakowało w Polsce dokumentów o rapie. Do wczoraj.

3 września 2020, czwartek,

Najłatwiej się zorientować, że czegoś brakowało, gdy już jest. A mam wrażenie, że rapowa trylogia, którą przygotował tegoroczny festiwal Millennium Docs Against Gravity (od 4 września w siedmiu miastach, szczegóły tutaj), będzie należała do najpopularniejszych punktów programu. Każdy film z różnych powodów. Pocztówka z podróży Quebonafide: Romantic Psycho Film – bo to rzecz o gwieździe w szczycie popularności. Antoha MC. 2×2=5 – bo zwyczajnie ciekawa jest opowieść o tym rosyjskim, nieco hipsterskim raperze (też podróżniku, z nieodłącznym plecakiem, ale w innym sensie), takim trochę tamtejszym Vito Bambino. A poza tym Antoha MC był wcześniej jednym z muzycznych odkryć Docs Against Gravity, znany jest publiczności imprezy. I wreszcie Skandal. Ewenement Molesty o tytułowej warszawskiej formacji hiphopowej. Od tego wypada zacząć mały przegląd festiwalowych dokumentów o muzyce, bo to właśnie film, który odpowiada na tę wyrażoną w tytule notki potrzebę.         

Czytaj całość »

2.09.2020
środa

Groove równikowy

2 września 2020, środa,

Zacznijmy od tego, że eksperymenty uprawiać można i po stronie muzyki poważnej, i muzyki rozrywkowej. Pod każdą szerokością geograficzną. Z eksperymentów z łączeniem samby z jazzem wyszła lekka i dziś banalna bossa nova. A z dalszych eksperymentów na żywym organizmie bossa novy wyszedł nurt Tropicália. To w Brazylii. W Kolumbii formacja Meridian Brothers eksperymentuje z miejscową cumbią – ludowym, tanecznym stylem, z którym robią to, co Zappa i Captain Beefheart z bluesem, czyli doprowadzają do granic, ryzykując, że publiczność się wystraszy i sprzedaży nie będzie. A dodatkowo jeszcze każdorazowo próbują trochę inaczej. Eksperyment może wyjść albo nie wyjść. 

Czytaj całość »

1.09.2020
wtorek

Wojna wygrana, pakuj walizki

1 września 2020, wtorek,

Mamy 1 września, zacznijmy więc od klasycznego pytania historii alternatywnych: co by było, gdyby Polska obroniła się przed Niemcem w roku 1939? I czy na pewno byłby to zwycięski i pozytywny scenariusz? Takie pytanie zadaje grupa Hańba! na nowej płycie, sprytnie uciekając od widma oczywistej dość opowieści o wojnie (bo do tego doszła w chronologii opowiadanej przez siebie wizji przedwojnia) w historię tego, co by było po wojnie, gdyby – jak głosi podtytuł „Polska w roku 1940 wespół z Anglią i Francją rozgromiła Rzeszę Niemiecką i stała się hegemonem Europy Środkowej”. Czyli gdybyśmy stali się tym narodowym, podziwianym mocarstwem, któremu cały świat zazdrości, ale już 80 lat wcześniej. 

Czytaj całość »

31.08.2020
poniedziałek

136 premier płytowych września

31 sierpnia 2020, poniedziałek,

Duża część oferty muzycznej września poniżej. Już 4.09 można się spodziewać wysypu kolejnych, może i tych niezapowiedzianych jeszcze premier, bo serwis Bandcamp ogłosił na ten termin kolejny dzień sprzedaży bez prowizji. Z bardziej kontaktowych sytuacji mamy Targi Małych Wydawców: 4 i 5 września na festiwalu Inne Brzmienia w Lublinie oraz w warszawskim Pogłosie – 6 września. Z istotnych wydarzeń m.in. debiut kolejnego polskiego artysty (Dominik Wania) w katalogu ECM, nowe płyty Sufjana Stevensa i Idles (to dalsza część miesiąca) i może jeszcze wydanie „odkurzonej” propozycji мхи и лишайники.  

Czytaj całość »

29.08.2020
sobota

Taco mija czas [podsumowanie dwóch tygodni]

29 sierpnia 2020, sobota,

Taco Hemingway wrzucił do sieci pierwszą z dwóch zapowiadanych płyt. Podejrzewam, że tę bardziej gorzką. I na pewno bliską tematyce pracy naukowej jego siostry, która zajmowała się wizualną stroną polskiej transformacji, co zresztą warto w tym miejscu podpromować. I mam przemożne wrażenie, że ten cały rap liczy się tu coraz mniej – w dużej części tej płyty (niejednolitej pod tym względem) chodzi o wypowiedź na temat Polski. Ulepioną z Masłowskiej („społeczeństwo jest niemiłe”), z Koterskiego („w nic nie wierzę”) i z jakiegoś osobistego, czystego wkurwu, bo inaczej trudno to nazwać. Zresztą język Taco jest grubszy niż dotąd. Odbywa się tu oczywiście tradycyjne „szkalowanie” wizerunku naszego kraju, począwszy od jego najpopularniejszych mieszkańców (Influenza), aż po tych bardziej anonimowych, ale współtworzących błędne koło, a właściwie łańcuch nienawiści. Intencje na pewno dobre. I mocne wypowiedzi na temat kraju są na czasie (w tym sensie Polskie tango to takie nasze – przy zachowaniu wszelkich proporcji – This Is America, przy czym nie jestem miłośnikiem tego typu gestów), i te obecne we wspomnieniach lata 90. też. Chociaż chwilami mam wrażenie, że Taco mógł to wszystko po prostu napisać. Nie to, żebym się miał od razu zabierać do kolejnej krytycznej recenzji, jest sobota po pracowitym tygodniu – ale mam wrażenie, że para poszła tu w statement, a muzyka zeszła tu trochę na drugi plan. Może za tydzień przyjdzie jakiś happy end, tymczasem relacja z dwóch tygodni na Polifonii.    

Czytaj całość »

28.08.2020
piątek

Sado-Maso Orchestra

28 sierpnia 2020, piątek,

Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Szczególnie jeśli za pierwszym razem się w niej utonęło. Ale mądrości życiowe nigdy nie były mocną stroną Metalliki. W 20 lat po poprzedniej płycie z orkiestrą symfoniczną, zatytułowanej S&M – co wywołało sporo żartów na temat zawartości – postanowili nagrać kolejną. Mnie się też Metallica zaczyna kojarzyć z masochizmem, bo po przypieczętowaniu tamtej pierwszej płyty wizytą w Berlinie na czymś, co okazało się jednym z najnudniejszych orkiestrowych występów, jakie widziałem w życiu (i najgorszym z widzianych występów Metalliki), znów musiałem przesłuchać prawie 2,5 godziny połączenia muzyki symfonicznej i thrash metalu, co do którego mam poważne wątpliwości, czy w ogóle powinno zostać wymyślone. No ale życie to nie film Nolana. Zgodnie z zasadą entropii zespół Metallica nagrywa kolejne płyty, choćby i niepotrzebne, a dziennikarze próbują powstrzymać ludzi przed ich słuchaniem, choćby i bezowocnie. Będzie jednak i w tej historii pewien twist.  

Czytaj całość »

27.08.2020
czwartek

Kasety z wakacji

27 sierpnia 2020, czwartek,

Jeśli cicha środa na Polifonii kogoś zaniepokoiła, to dziś zaskoczę go wpisem, nad którym pracowałem pilnie i skrycie jak Nolan nad scenariuszem filmu Tenet. Tylko może więcej w nim spontaniczności. A poważnie – nie trzeba siedzieć na krawędzi fotela, kuląc się przed agresywną ścieżką Ludwiga Göranssona, i walczyć z potrzebą wyjścia do toalety, która pogrzebałaby szanse na zrozumienie chociaż 30 proc. z fabularnych wygibasów, kojarzących się z paskudnie skomplikowanym algorytmem w C++. Tu sytuacja jest prosta: oto siedem krótkich not o ładnych kasetach z muzyką, które się ostatnio ukazały. A w sumie ukazywało się dużo kaset, bo te w miesiącach lockdownu okazały się najbardziej bezpiecznym nośnikiem fizycznym – do produkcji w domowych warunkach. O paru taśmach pisałem (Agata Stanisz, Aleksandra Słyż, Mono Egypt), ale większość została poza nawiasem rozmowy na Polifonii, a warto jeszcze kilka przypomnieć.  

Czytaj całość »

25.08.2020
wtorek

Kara jako prezent

25 sierpnia 2020, wtorek,

Wczoraj było Bartłomieja. Tak mam urzędowo na imię. Odczekałem strategicznie te kilkanaście godzin z publikacją wpisu, bo nie o życzenia tu chodzi. Bardzo lubię to moje imię, choć wolę tę prostszą, powiedzmy, że zdrobniałą, a może po prostu chłopską wersję. Imię samo z siebie może czasem wpłynąć na życie – albo na stosunek do świata. Moi rodzice, ówcześni studenci romanistyki – co nie bez znaczenia dla tej historii – dobrze wiedzieli, z czym się kojarzy to imię we Francji – z Nocą św. Bartłomieja, czyli gigantyczną rzezią hugenotów (francuskich kalwinów), w ramach której król Karol IX i jego matka Katarzyna Medycejska dokonali z 23 na 24 sierpnia 1572 r. zorganizowanej masakry trzydziestki przebywających akurat w mieście i zagrażających im zbuntowanych hugenotów, a w podgrzanej przez władzę atmosferze katolicki lud Paryża, uzbrojony na tę okoliczność, wyrżnął tysiące kolejnych. W sumie w całej Francji w wyniku tej zapoczątkowanej przez króla akcji wymordowano w ciągu kolejnych dni jakieś 10 tys. protestantów, choć są źródła, które podają więcej. Zostałem więc – co uważam za bardzo pożyteczny fakt – ochrzczony w obrządku katolickim, ale tak, żeby do końca życia pamiętać, czym się kończy fanatyzm religijny tzw. naszej strony. I mieć świadomość, że jeśli ktoś używa innej formy imienia niż ogólnie przyjęta, to być może chce coś przez to powiedzieć.
Dziś zrobię sobie spóźniony prezent, prezentując płytę, która mi się podoba. Czyli zrobię dokładnie to, co robię kiedy indziej, ale tym razem jako prezent dla siebie. Chociaż artysta nazywa się Kara.  

Czytaj całość »

css.php