Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego

29.03.2020
niedziela

Drugie życie Pendereckiego w dziewięciu scenach

29 marca 2020, niedziela,

Dlaczego akurat Krzysztof Penderecki tak często pojawiał się poza filharmonią? Dlaczego na tego poważnego starszego pana – zmarły w wieku 86 lat twórca, kompozytor, profesor, pedagog, dyrygent od dekad kojarzył się z pewnym dystansem i powagą – powoływano się tak często w środowisku filmu czy muzyki elektronicznej? Może dlatego, że przez lata nie bał się spotkań i konfrontacji z nowymi zjawiskami? Może ze względu na plastyczność jego wizji muzycznych? Ciekawość samego artysty? Nie będę się tu zagłębiać w interpretacje kanonu utworów z bogatego dorobku Pendereckiego – od tego są inni (po pożegnanie autorstwa Doroty Szwarcman odsyłam na Polityka.pl, po sam kanon – na nieocenioną stronę Trzej kompozytorzy). Oto kilka scen dokumentujących różne działania tego wielkiego artysty poza kontekstami, do których muzyka poważna nas przyzwyczaiła. Przegląd ten można traktować jako moją osobistą formę pożegnania kompozytora.

Czytaj całość »

27.03.2020
piątek

Oddech szczura, czyli premiery tygodnia

27 marca 2020, piątek,

Nie wiem, czy to wyjątkowość tych czasów to sprawiła, ale dzisiejsze nowości przynoszą mnóstwo dat. Peja z Magierą odważnie wybiegają w tytule wspólnego wydawnictwa do roku 2050. Dead Brunch zdaje relację z przedwczoraj (March 25, 2020). Dean Blunt wydał nagrania z lat 2012-2019. R9, czyli Radek Tereszczuk, swoją archiwalną płytę towarzyszącą nowej książce o polskiej scenie techno (można jeszcze wpłacić datek) zatytułował Warszawa2000. Raper Otsochodzi w tytule nowego wydawnictwa wraca z kolei do roku 2011. Solowy materiał publikuje też producent 1988, mający datę w pseudonimie.  Co ciekawe, tak samo zatytułował swój nowy materiał nagrywający dla Stones Throw Knxwledge. Wychodzi na to, że rówieśnik. 

Czytaj całość »

26.03.2020
czwartek

Oferta taka, że żal z domu wychodzić

26 marca 2020, czwartek,

Co może być w tych dziwnych czasach najbardziej przydatne? Słucham właśnie prywatnej transmisji live występu Grzegorza Tarwida, wczoraj byłem wirtualnie na koncercie duetu Llovage – i myślę, że pożyteczne będzie zbieranie tu raz w tygodniu oferty online. Czyli kontynuacja tego, co zaczął Jakub Knera na łamach najnowszej POLITYKI (z moim skromnym wsparciem). Czwartek to nie najgorszy dzień. Oto pierwszy tygodniowy przegląd. Uzupełnienia można publikować w postaci komentarzy pod tym wpisem albo na Facebooku. Zaplanujcie sobie najbliższy weekend – i cały tydzień.

Czytaj całość »

25.03.2020
środa

Symfonia lajków

25 marca 2020, środa,

Gdyby koronawirus był suitą rockową, podświetlałby mi się na fioletowo na klamkach i kartonach z AliExpress. Bo suitę to ja, proszę Państwa, jako stary słuchacz rocka progresywnego, wyczuję na kilometr w wydychanym powietrzu. Uchwycę myśl o concept-albumie, jeszcze zanim zagnieździ się w głowie artysty. No, z tym ostatnim to może przesadziłem, bo przy pierwszym odsłuchu nowej  płyty Emila Miszka – trochę zwiedziony niedawnymi nagraniami grupy Algorhythm – byłem przekonany, że tu będą grane jakieś nowoczesne groove’y. A dostałem po uszach symfonią fabryki lajków – żeby nawiązać do ciekawego polskiego dokumentu. 34 minuty albumu Artificial Stupidity to zasadniczo jeden kawałek o ofiarach systemu mediów społecznościowych, internecie i sztucznej inteligencji podzielony na hasła: Pixel, Hash, Insta, Trolling itd. Podobnie jak opisywany wczoraj Childish Gambino wpada to w zaskakującym i niespodziewanym kontekście, kiedy internet jest przez chwilę bardziej ludzki niż się wydawało i służy bardziej zbliżaniu niż oddalaniu – ale zasadniczo przynajmniej ogólny temat trafiony. A sama muzyka trafiona znakomicie.

Czytaj całość »

24.03.2020
wtorek

O mijaniu się z czasem

24 marca 2020, wtorek,

Jesteś znanym artystą i zaplanowałeś swoją wielką płytę. A przy tym jesteś znanym spryciarzem, który potrafił błyskotliwie zareagować na rzeczywistość. Znanym z tego, że trafiasz w punkt (masz na poparcie tej tezy 648 mln odsłon – i stale rośnie) ludzkich refleksji na danym odcinku czasu. Problem w tym, że chcesz wydać nowy wielki album na nowe czasy, a tu czasy się zmieniły z tygodnia na tydzień. Myślisz sobie: „chrzanić to” – i wrzucasz całość do sieci. Potem stwierdzasz, że to nie był najlepszy ruch i jednak zdejmujesz. A w końcu widzisz, że bić się z tym kontekstem to jak kopać się z koniem – i wrzucasz ponownie. Nazywasz się Donald Glover, jesteś aktorem, komikiem, raperem i wokalistą, a nagrywasz jako Childish Gambino.   

Czytaj całość »

23.03.2020
poniedziałek

Wybitnie zdalni

23 marca 2020, poniedziałek,

Te wszystkie historie o zdalności są czymś nowym. U nas w domu na przykład idziemy rano jednocześnie do pracy i do szkoły. Tzn. maile z redakcji mieszają się z pracami domowymi. Pewnie też śledzicie napływające komiczne doniesienia o „zdalnym egzaminie z fizyki”, o tym jak to trzeba sobie zamontować w telefonie apkę i biegać (w tych warunkach to chyba na osławiony „dystans społeczny”?) albo nagrywać się podczas robienia ćwiczeń i odsyłać filmiki. Ale zarazem te historie są czymś dobrze znanym.
Usiłowałem przez chwilę znaleźć jakąś analogię we własnym życiorysie. Stan wojenny? No nie, wręcz odwrotnie: lekcje były, zabrakło „Teleranka”. Czarnobyl? Trzeba było przecież uczniom podać płyn lugola. Ale mam! Już wiem. Najlepszą analogią są zajęcia z fizyki w moim macierzystym liceum. Przez prawie cztery lata uprawialiśmy – dokładnie tak jak w systemie e-learningowym przygotowanym przez polski rząd – przepisywanie lekcji z materiałów dla poprzednich roczników. W tym czasie w pracowni fizycznej nasz fizyk wraz z chemikiem dokonywali fizycznych (ba, nawet organoleptycznych) testów związków chemicznych z pewnej popularnej rodziny. A skoro po zajęciach w takim zdalnym systemie udało mi się zdać egzaminy z fizyki na elektronikę, to może w kwarantannie uda się nam wychować nie tylko kolejne pokolenie lekarzy i nauczycieli, ale też sportowców? Byle się przykładać. Stay on it! – jak mówi współautorka najlepszej płyty ostatnich dni.

Czytaj całość »

20.03.2020
piątek

Dziwne płyty z mojej [bandcampowej] półki

20 marca 2020, piątek,

Półka raczej cyfrowa, szczególnie w odniesieniu do płyt z zagranicy, bo z kupowaniem na odległość trudno. Nie tylko dlatego-że-koronawirus (czym można dziś tłumaczyć prawie wszystko), ale także dlatego, że ci nie najmądrzejsi ostatnio Amerykanie dawno już wymyślili, że za przesłanie płyty do Europy będą kasować niemal dwa razy więcej niż za samą płytę. No więc płyty są cyfrowe, dostępne w serwisie Bandcamp (który dziś zrezygnował z prowizji, żeby wesprzeć artystów), a wstęp do notki trzeba zignorować, przeskakując do części zasadniczej. Chyba że was nie interesują dziwne płyty, co byłoby nieco dziwne.

Czytaj całość »

20.03.2020
piątek

Dyskretny urok odprężenia

20 marca 2020, piątek,

Napięcie, w jakim żyjemy, ma prawdopodobnie nie mniejszy wpływ na nasze zdrowie niż sam koronawirus. Tylko jak tu spuścić powietrze, żeby od razu nie wyszedł z tego przerażająco rozluźniony amerykański spring break, który wraz z powracającą z wyjazdu na Florydę młodzieżą rozniesie zapewne za chwilę wirusa po środkowych stanach? Można na tradycyjną modłę, opatentowaną w klubowych chillout-roomach ćwierć wieku temu. Tak to robi duet Skalpel, któremu znowu się udało nagrać bardzo potrzebną płytę, choć gra muzykę nieco inną niż w okresie debiutu.

Czytaj całość »

18.03.2020
środa

Czterech minimalistów w jednym

18 marca 2020, środa,

Dziś jeszcze jedna propozycja: kapitalny zbiór nagrań człowieka, którego znamy lepiej jako wykonawcę niż jako kompozytora, choć – prawdę mówiąc – kompozytorem bywał nie gorszym niż ci, których utwory wykonywał. Jon Gibson – nie mylić z chrześcijańskim soulmanem o tym samym nazwisku – tydzień temu skończył 80 lat i jest pewnie jedną z najbardziej niedocenionych osobistości minimal music, co udowadnia zestaw skromnie zatytułowany Songs and Melodies 1973-1977. Piękna płyta na czasy katastrofy – i wszystkie inne. Ale co opowie nam muzyką tę niezauważalną, a przeżywaną dziś przez wiele osób statystyczną dramaturgię monotonii jak utwór Equal Distribution, na flet (Gibson), puzon, marimbę, skrzypce i fortepian (na którym gra Julius Eastman)?     

Czytaj całość »

18.03.2020
środa

Trackery znad Wisły

18 marca 2020, środa,

Był rok 1992, połowa stycznia, raczej druga połowa, chyba ferie zimowe (takie zwykłe jeszcze), kolega z klasy dostał komputer Amiga, więc wprosiliśmy się z innym kolegą na robienie muzyki. Usiedliśmy ok. 10.00, a może bliżej 11.00, by zapoznać się z oprogramowaniem i skończyć pewnie ok. 13.30 (pamiętam, że trzeba było wracać na obiad) z gotowym materiałem na epkę z pięcioma utworami (w tym dwa covery: tematu ze Stawki większej niż życie i inspirowana Devo wersja (I Can’t Get No) Satisfaction), którą za czas jakiś kolega wypalił na CD-R pod tytułem Amiga EP. Nie żebym się jakoś szczególnie tym dokonaniem puszył. Przeciwnie. Chodzi bardziej o to, jak łatwo się pracowało na słynnym ProTrackerze na Amidze. Zupełnie inna filozofia konstruowania utworu muzycznego, osobny wszechświat, środowisko w środowisku. Dziś sobie o tym przypomniałem.   

Czytaj całość »

css.php