Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego

3.08.2018
piątek

Czasy po J [przegląd premier]

3 sierpnia 2018, piątek,

W środę publikowałem listę premier miesiąca, więc ten tygodniowy przegląd raczej nikogo nie zaskoczy. Wrzucam więc z tradycji – i w podziękowaniu za duże zainteresowanie Polifonią w lipcu. Prócz przeglądu premier dziś dwa wydawnictwa z epoki po Dilli. Różne gatunki mają różne przełomy, ale biorąc pod uwagę sposób budowania samplowanych beatów hip-hop i scena klubowa mają czas przed J Dillą i po nim, czyli przed i po ostatecznym rozklekotaniu rytmiki i jej urozmaiceniu podkładami granymi z ręki, eksponującymi spontaniczny charakter i to, że (tu przepraszam zwolenników hh za pewną oczywistość) nie trafić dokładnie w podziałkę rytmiczną metrum 4/4 jest czasem ciekawiej niż w nią precyzyjnie wcelować. Czytaj całość »

2.08.2018
czwartek

Klub 27 jest gdzie indziej

2 sierpnia 2018, czwartek,

Teorie dotyczące 27 lat jako wieku, w którym z jakichś powodów muszą odejść największe gwiazdy, czyli próby budowy mitu tzw. Klubu 27 rozśmieszały mnie w najbardziej ponurych chwilach, kiedy ktoś umierał. Bo to prawie tak samo głupie jak ruchy antyszczepionkowe. A przy tym w miarę bezpieczne, więc bardziej śmiech niż płacz i załamywanie rąk. Tymczasem jednak okazuje się, że jest Klub 27, który wychodzi ze statystyki. Jak pewnie wiecie, Deezer przebadał swoich użytkowników pod kątem tego, kiedy przestają poszukiwać nowej muzyki, zadowalając tym, co znają – i okazało się, że średnio w wieku 28 lat. A właściwie (nie wiem, kto podpowiedział platformie, żeby koniecznie wiek zaokrąglać w górę – Hendrixowi ani Janis Joplin nikt by przecież nie zaokrąglał) w wieku 27 lat i 11 miesięcy, co tworzy z 27-latków statystycznie największy klub muzycznego zgreda. Czytaj całość »

1.08.2018
środa

Lekkolektyw

1 sierpnia 2018, środa,

Lekka, ale nie lightowa. Mglista, niemal transparentna muzyka z płyty Corona to coś, czego nie należy pominąć. Nie tylko ze względu na warunki pogodowe. I nie tylko ze względu na to, że – podobnie jak okładki innych płyt Opus Elefantum Collective – odnosi się do natury, już okładką sugerując przestrzeń i powietrze. Rzecz nagrał prawie w całości Tomasz Turski, podpisując jednak całe przedsięwzięcie nazwą Foghorn i wykorzystując pomoc kilkorga przyjaciół, spośród których nazwisko Janusza Jurgi może się wydać znajome także czytelnikom Polifonii. Całkiem niedawno chwaliłem jego płytę Duchy Rogowca, a dwa tak dobre albumy z jednego środowiska w kilkumiesięcznym odstępie to już tłum i bardzo się trzeba powstrzymywać przed ogłaszaniem jakiegoś nowego nurtu czy nowej jakości. Czytaj całość »

1.08.2018
środa

102 premiery płytowe sierpnia

1 sierpnia 2018, środa,

To jest ten moment, gdy wakacje jeszcze nie skończyły się rozpoczynać, a już zaczynają się kończyć. Więc jeśli ktoś rozpoczął dopiero porządki związane z pierwszym półroczem, prawdopodobnie ich nie zakończy. Jeśli ktoś dotąd nie rozpoczął, nie zakończy ich na pewno. Płyty Siksy, Felicity, Odetty Hartman, The Necks, Animal Collective, Anny Meredith, Oh Sees, Papa M, Interpol, Midori Takady & LafawndahThe Residents i Anny Calvi mogą być wystarczającym utrudnieniem. Zanim przesłuchacie sam tylko box Autechre (z muzyką dostępną wcześniej w postaci cyfrowej), będzie już połowa miesiąca. A jak widać poniżej, wydawnictw o podobnej sile rażenia może być jeszcze więcej. Proszę się nie denerwować, że tych wydatków tak dużo. Polifonia jest w całości za darmo (choć można polubić tutaj).  Czytaj całość »

31.07.2018
wtorek

Fejki wszędzie

31 lipca 2018, wtorek,

Problem jest znany. Z polskich ulic – bo niby oglądaliśmy to w przekazach na żywo, ale do dziś krąży sfabrykowana wieść, że ulubiony przez kamerzystów TVP uczestnik ostatnich protestów pod Pałacem Prezydenckim jest zatrudnianym wcześniej przez telewizję aktorem do wynajęcia (problem takich fejków ładnie wyłożyła Kaja Puto, oczywiście nie ujmuje to uzasadnienia samym protestom). Płynne się robią granice rzeczywistości w świecie wszechobecnych kamer i ogólnodostępnej wiedzy. Znamy to również z tekstów prasowych – znakomitego okładkowego eseju o końcu wiary w realność opublikowanego niedawno w „The Atlantic”, z dość przerażającego niedawnego artykułu Beaty Biel o deepfake’ach. Ostatnio natknąłem się na problem fejków w zupełnie niespodziewanym miejscu. Czytaj całość »

29.07.2018
niedziela

Co takiego miał Stańko, czego nie mieli inni?

29 lipca 2018, niedziela,

W Krakowie to, tak sobie myślę, powinni wywiesić czarne flagi. Wczoraj Kora, dziś Tomasz Stańko, który zmarł w wieku 76 lat. Postaci wywodzące się z podobnego artystycznego środowiska tamtejszych lat 60. Wszystko się kręci w jednej sitwie – jak to ujął Stańko w książce Desperado Rafała Księżyka, opowiadając o swoich związkach z Osjanem (z którym później nagrywał w hołdzie dla Dona Cherry’ego) i znajomości z Korą. Choć zaznaczał, że do polskich hipisów, młodszych od niego, podchodził wtedy trochę protekcjonalnie. Ale przecież Warszawa, gdzie oboje artystów mieszkało i tworzyło przez lata, też w żałobie. Wczoraj wydawczyni audycji o Korze powiedziała mi, że w radiu mawia się, że takie pogrzeby idą trójkami. Wolałbym jednak, żeby to się skończyło. I ze współczucia dla rodzin zmarłych, i dlatego, że przypomnieć sobie teraz tak gigantyczny dorobek… Na to trzeba czasu. Na przykład to weźmy: Czytaj całość »

29.07.2018
niedziela

11 eksperymentów na najmłodszych, czyli SEPR dzieciom

29 lipca 2018, niedziela,

Kilka tygodni temu w serwisie Culture.pl ukazał się mój tekst Poważne skutki zabawy o zaangażowaniu Studia Eksperymentalnego Polskiego Radia w filmy dla dzieci i młodzieży. Temat okazał się ziemią jałową, bo film (przede wszystkim animowany) traktował przez lata SEPR jako margines swoich zainteresowań. I odwrotnie. Część wspólna jest ogromna – od pierwszych prób Włodzimierza Kotońskiego i nagrodzonego w Brukseli filmu Dom Lenicy i Borowczyka – ale słabo opisana. Opracowania dotyczące polskiej szkoły animacji, które znalazłem, traktowały pisanie przez Krzysztofa Pendereckiego czy Krzysztofa Komedę muzyki do animacji, jak gdyby odkrywały Amerykę (jeden z autorów „postulował osobne badania muzyce w polskim filmie animowanym”). Tymczasem muzyka nierzadko wręcz decydowała o klimacie filmu. W brukselskim konkursie w 1958 r. odbyła się dyskusja o polskim filmie, podczas której ktoś zauważył, że Dom sprawia wrażenie, jak gdyby powstał na Marsie. Nie sądzę, by bez muzyki Kotońskiego cokolwiek takiego mogło komuś przyjść do głowy, dlatego – po tym niezbędnym wstępie – resztę weekendowego wpisu specjalnego poświęcam już tylko dziesięciu ciekawym przykładom, na które udało mi się trafić. W większości przypadków dostępne bazy informacyjne polskiego filmu nie przynoszą jednoznacznej odpowiedzi na to, czy dany soundtrack powstawał w SEPR, ale w pewnym przedziale czasowym instytucja nie miała w Polsce konkurencji. Czytaj całość »

28.07.2018
sobota

Kora

Głos pewności

28 lipca 2018, sobota,

Proszę się nie niepokoić, to będzie takie pożegnanie na raz-dwa. Bo wszyscy i tak dookoła o niczym innym nie mówią. Na odejście Kory szalały planety, a playlisty radiowe uległy metamorfozie. Spleen stał się bardziej uciążliwy niż upały, nie tylko w Krakowie – od Cyklad, przez Puerto Rico, po Buenos Aires. Bez względu na osobiste preferencje moje pokolenie, a pewnie jeszcze to poprzednie i to kolejne żyje w galaktyce Maanamu, a piosenki zna na pamięć. Kogo więc prywatnie żegnam? Czytaj całość »

27.07.2018
piątek

Miasto, Młynarski, Masecki [przegląd premier]

27 lipca 2018, piątek,

Rocznicowe zamówienia muzyczne Muzeum Powstania Warszawskiego towarzyszące nam już nawet nie od lat, tylko wręcz od dziesięcioleci, zataczają stylistycznie coraz szersze kręgi. I może dobrze, bo trochę się już wyczerpały te oczywiste tropy. Mieczysław Fogg – choć zasłynął śpiewaniem dla uczestników powstania – należy na pewno do mniej oczywistych bohaterów w całej serii i po zbliżającej się rocznicy wybuchu powstania też będzie można tego słuchać. Nie jest to więc wydawnictwo okazjonalne. Tym bardziej, że za zestaw 14 piosenek z repertuaru mistrza odpowiada duet Młynarski-Masecki z towarzyszącymi muzykami, tym razem w wersji uzupełnionej o sekcję smyczkową, jako Jazz Camerata Varsoviensis. Nudy nie będzie, ale z drugiej strony – ileż można w tak krótkim czasie po poprzednim, jazzbandowym albumie? Czytaj całość »

25.07.2018
środa

Polifonia Portuguesa: 3 polecenia płytowe

25 lipca 2018, środa,

Wakacje zbliżają się dla mnie do końca, czego – mam nadzieję – czytelnicy Polifonii nie zdążyli jakoś szczególnie odczuć. Kiedy Polifonię wypełniała kompozycja wcześniej zaplanowanych i napisanych gdzieś między jedną a drugą atrakcją wpisów, ja przemieszczałem się między Lizboną a Porto, bynajmniej nie w poszukiwaniu fado, opisanego już tysiąc pięćset razy przez lepiej zorientowanych ode mnie i należącego do turystycznej egzotyki w stopniu nie mniejszym niż porto czy koszulki Cristiano Ronaldo. Wycieczka miała charakter raczej familijny, ale muzycznie dzieje się tu tyle, że głupio by było rzecz zostawić tak zupełnie bez śladu na blogu. Czytaj całość »

css.php