Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego

10.01.2020
piątek

Co zgubiłem w święta, czyli premiery płytowe trzech tygodni

10 stycznia 2020, piątek,

Początek roku to czas płytowo raczej mizerny, ale jest jedna dobra strona tej sytuacji. Ze względu na to, że przez tych kilka dni wychodzi mało nowej muzyki, człowiek ma poczucie totalnej kontroli nad wszystkim co się ukazuje. A później zupełnie nagle przychodzi moment, gdy się to wszystko traci. Jesteśmy chyba w takim punkcie, dlatego dziś krótkie podsumowanie premier, które pojawiły się od ostatniego razu, gdy piątkowe wydawnictwa opisywałem, czyli po 20 grudnia. Jest tego trochę. W tym rzeczy bardzo ciekawe.

Czytaj całość »

9.01.2020
czwartek

Rok 2019 poza muzyką

9 stycznia 2020, czwartek,

Najtrudniejsze pytanie, jakie usłyszałem w roku 2019, padło ze strony jednego z uczestników warsztatów dziennikarskich, które miałem przyjemność prowadzić. Padło podczas dyskusji o muzyce, serialach, filmach i być może czymś jeszcze. A brzmiało: czy interesuję się czymś poza kulturą?
Czy się interesuję? Trudne jak licho. No bo czym tu się ekscytować? Majsterkowaniem? Nie bardzo. Samochodami? W życiu. Sportem? Od pewnego czasu trzymam się na bezpieczną odległość. Bieganiem? Tylko do tramwaju i po schodach. Jedyne, co mi przyszło do głowy, to wino, ale i ono towarzyszy zwykle konsumpcji kultury. Wygląda więc na to, że nie znajdę w najbliższym czasie rozsądnej odpowiedzi dla pana Roberta. Mieć coś poza kulturą – to niezłe postanowienie noworoczne. Ale na razie – żeby tak zamknąć cykl podsumowań – parę słów o tym, przy czym kulturalnie spędzałem czas, dobrze się bawiąc, bo nie muszę o tym pisać na co dzień. Z góry przepraszam, ale ta perspektywa jest bezceremonialnie wręcz subiektywna, o czym mogli się przekonać ci, którzy regularnie śledzą Polifonię i wpadli np. na wpis o „Irlandczyku”.

Czytaj całość »

8.01.2020
środa

22 płyty roku – archiwalia

8 stycznia 2020, środa,

Proszę się tylko nie odwracać na hasło „archiwalia”. Ani „kompilacje”. Ani „reedycje”. Jest XXI wiek, stara muzyka rządzi i nie ma rzeczy bardziej bieżącej niż wznowienia. Kilka z poniższych albumów wygrałoby w każdym zestawieniu najlepszych płyt roku 2019 w kategorii open. Ba, przynajmniej jedna – mam na myśli kompilację wydanych wcześniej na epkach utworów Buriala – miałaby szanse zostać najlepszą płytą roku w taki otwartym rankingu. Dwie kolejne – zbiór kompozycji Anthony’ego Paterasa i demówek Arthura Russella – rozgromiłyby też większość konkurencji. Część z tych płyt przywracała pamięć o zapomnianych i dawno niewznawianych nagraniach (David Behrman, Robert Ashley itd.), część rzucała na dyskografie swoich autorów nowe światło (John Coltrane, Sun Ra), część odkrywała zupełnie nowe epizody historii muzyki. Poniższe płyty warte są moim zdaniem szczególnej uwagi – przyjmijmy, że to po prostu zwykłe płyty roku, tylko często nie w porę dostrzeżone. 

Czytaj całość »

7.01.2020
wtorek

27 płyt roku 2019 – reszta świata

7 stycznia 2020, wtorek,

Wielobarwna i multikulturowa jest ta lista moich ulubionych wydawnictw roku 2019. Bywało na niej więcej płyt spoza świata zachodniego, ale nie było chyba tak, żeby te albumy przynosiły niemal wyłącznie muzykę nowoczesną, awangardową, o brzmieniu, które może zawstydzić brytyjskich czy amerykańskich producentów. Stawka różnorodna, kolejność alfabetyczna, ale wybór nieprzypadkowy i pewnie nie zaskoczy tych wszystkich, którzy Polifonię śledzili przez cały rok. Czarny humor, pełna realizmu wizja brytyjskiej prowincji i artystyczna samodzielność Richarda Dawsona ponownie górą.  

Czytaj całość »

5.01.2020
niedziela

Przegląd roku 2019 utwór po utworze

5 stycznia 2020, niedziela,

Podobnie jak przed rokiem, przez 12 miesięcy dorzucałem kolejne utwory do długiej playlisty z najlepszymi utworami z kolejnych ukazujących się na świecie albumów. Efektem jest poniższa playlista: rok do nadrobienia w 2 godziny albo – to ta pełna wersja – w 12 godzin (ułożona chronologicznie, ale tak długim zestawem trudno zawiadywać, Spotify nawet nie potrafi wyświetlić całości w wersji osadzonej poniżej!). Tradycyjnie Anderson .Paak na początek. Na pytanie, gdzie wersje dla innych serwisów streamingowych, odpowiadam z góry: na to rok okazał się jednak zbyt krótki.

Czytaj całość »

3.01.2020
piątek

27 płyt roku 2019 – Polska

3 stycznia 2020, piątek,

Szybko minął ten rok. Było czego słuchać – urodzaj polskich płyt taki, że nietrudno byłoby skomponować pięćdziesiątkę wydawnictw. Ale z drugiej strony – miałem wrażenie, że w poszczególnych kategoriach karty są rozdane, że rok 2019 był w znacznym stopniu kopią 2018. Albo (co byłoby prostszym wyjaśnieniem) sam zapętliłem się sam w swoich oczekiwaniach. Może jednak po prostu jest tak, że ciągle słychać echo potęgi Lado ABC, ciągle karty rozdaje kolektyw Milieu L’Acéphale, któremu depcze po piętach Opus Elefantum Collective, ciągle ważna jest trójmiejska scena jazzowa, no i bogate żniwo zbiera polska szkoła opowieści o śmierci (tu: Nagrobki i Bastarda). Jak czytać ten wybór? Tych 27 płyt podobało mi się na tyle… by znalazły się na liście moich 27 ulubionych płyt roku. Tylko tyle i aż tyle. kto zaglądał tu przez cały rok, zapewne nie będzie bardzo zdziwiony. Kto przez cały rok zaglądał, ten wie, że były i inne ciekawe wydawnictwa.

Czytaj całość »

2.01.2020
czwartek

Rok 2019 w muzyce: 10 uwag końcowych

2 stycznia 2020, czwartek,

1. Duże zmiany na szczycie. Nie przypominam sobie roku, w którym dostalibyśmy tak wielką falę utalentowanych debiutantów lub artystów mało znanych jeszcze 2-3 lata temu, niedługo po debiucie. I to falę, która z taką łatwością weszłaby do rocznych podsumowań. Konkrety? Bardzo proszę: Black Midi, Fontaines DC, Stella Donnelly, Little Simz, Weatherday, Billie Eilish, Sasami, Dave, Lizzo, Kali Malone, Big Thief, slowthai, Jamila Woods, Nilüfer Yanya, Salami Rose Joe Lewis, Sarathy Korwar, Julia Jacklin, 100 Gecs, Caroline Polachek. Warto też wspomnieć, kto w tych podsumowaniach robił za okrzepłych gigantów: Tyler, The Creator, Solange, Vampire Weekend, Brittany Howard, Angel Olsen, Michael Kiwanuka, FKA Twigs, Bon Iver, James Blake, Ariana Grande, Aldous Harding, JPEGMAFIA, Jessica Pratt, Weyes Blood, Taylor Swift, Danny Brown, Charli XCX, Lana Del Rey. Są gdzieś w tej czołówce pojedyncze nazwy i nazwiska, które znamy od dekad – Nick Cave, Swans, Freddie Gibbs & Madlib, Thom Yorke, Bill Callahan i Tool. Ktoś w tym przemyśle płytowym przetoczył krew. Dobra wiadomość jest taka, że jest więcej miejsca dla młodych. Zła – że prawdopodobnie ci starzy nie mają wiele do powiedzenia, a nawet jeśli wydają świetne albumy, to jest to kolejna porcja tego samego.   

Czytaj całość »

31.12.2019
wtorek

127 premier stycznia 2020

31 grudnia 2019, wtorek,

Wszystko wskazuje na to, że rok 2020 jednak nadejdzie i trzeba się oswoić z pisaniem tej dziwnej daty. Zanim to jednak nastąpi, zdąży się ukazać całkiem dużo czego? Nowych płyt, rzecz jasna. W przeddzień nowego roku wypada to sobie uświadomić i zacząć odkładać pieniądze. Podsumowania roku 2019 na Polifonii też będą – od czwartku do kolejnego czwartku. Dobrego wejścia w nowy rok!

Czytaj całość »

30.12.2019
poniedziałek

10 ostatnich płyt roku

30 grudnia 2019, poniedziałek,

Pora roku taka, że można powoli przejść do… jeszcze nie podsumowań, ale na pewno do remanentów, czyli selekcjonowania tego, co zostało nieopisane. A to cały czas – nawet przy wysokim tempie produkcji notek na Polifonii – większość tytułów. Ten wstęp to oczywiście zwykły zapychacz, który pozwoli stworzyć odrobinę dramaturgii. Poniżej dziesięć płyt, które jeszcze warto sobie przypomnieć albo nadrobić. Kolejność całkowicie alfabetyczna, wybór zupełnie nieprzypadkowy.   

Czytaj całość »

27.12.2019
piątek

Ewangelia według św. Kanyego

27 grudnia 2019, piątek,

Tym razem – być może z pomocą Bożą – udało się Kanyemu Westowi dostarczyć obiecaną płytę na czas, zgodnie z zapowiedzią. W pierwszy dzień Świąt pojawił się w sieci album zatytułowany stosownie Jesus Is Born, a West dołączył do licznych twórców nowej ewangelii, obok abp. Marka Jędraszewskiego (z jego antyekologizmem), tyle że jednak w postaci chyba znacząco mniej szkodliwej, brzmiącej mniej fałszywie i bardziej przystającej do standardów show biznesu. Wypada nawet uwierzyć w moc tej duchowej przemiany Westa, skoro jego pierwszy album z muzyką stricte religijną (poprzedzający ten album Jesus Is King był w tym znaczeniu rodzajem zapowiedzi, formy przejściowej), okazuje się od razu dłuższy niż dwie poprzednie płyty tego artysty razem wzięte. W dodatku jest to pierwsza w jego dyskografii płyta, w której chowa się za nazwą stworzonego przez siebie Sunday Service Choir, grupy sformowanej niemal rok temu z myślą o cyklicznych, niedzielnych występach. Ale jest najważniejszym członkiem tej grupy – obok chóru The Sample, który śpiewa tu z krystaliczną czystością i siłą dwudziestu Beyonce.       

Czytaj całość »

css.php