Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego

29.06.2021
wtorek

Porzućcie nadzieję, słuchajcie Ribota

29 czerwca 2021, wtorek,

Co robili podczas pandemii nieudolni gitarzyści? Uczyli się gry. Co robili ci średnio zaawansowani? Doskonalili tę sztukę do poziomu, gdy okazało się, że z tysiąca młodych gitarzystów co jeden jest większym wirtuozem. A co mieli w takim razie robić ci najlepsi gitarzyści? Po prostu grali i nagrywali, a w ramach dodatkowych usług dla ludności dopisali do swoich piosenek teksty dłuższe niż Taco Hemingway. Bo tak, jak nikt nie spodziewał się hiszpańskiej inkwizycji i jak nikt się nie spodziewał, że Francuzi dostaną wczoraj baty od Szwajcarów w serii rzutów karnych po 120 minutach w najlepszym razie wyrównanej gry, tak ja nie oczekiwałem od Marca Ribota płyty, na której będzie mnie do tego stopnia zagadywał. Fascynująco, choć niezbyt optymistycznie, skoro sam autor poleca jeden z utworów słowami: To najbardziej depresyjna piosenka, jaką kiedykolwiek napisano. Bardziej nawet niż Treny na śmierć dzieci Mahlera

Czy w takim razie w ogóle po ten zestaw sięgać? Oczywiście. Są tu, wbrew tej przekornej zachęcie, momenty, gdy spod melancholii przeziera jakiś całkiem zgrabny i taneczny groove. Ches Smith i Shazhad Ismaily to sekcja rytmiczna o niebywałej wszechstronności. Wystarczy posłuchać funkowego Bertha the Cool z elektronicznymi interwencjami Smitha, perkusisty tej działającej od lat grupy Ceramic Dog, z którą Ribot pisze repertuar mocniejszy, nieco bardziej rockowy, piosenkowy i upolityczniony. Albo wczuć się w klimat synkopowanego Nickleodeon. Jest w tej muzyce szorstki dowcip, choć lewackie wynurzenia (świadomie to piszę – kto pamięta choćby Songs of Resistance, ten poglądy Ribota zna) lidera będą w pełni zrozumiałe dla co najmniej średnio zaawansowanych znawców teorii muzyki. Piękna, przegadana introdukcja B-Flat Ontology, czyli Ontologia w B (a właściwie w tonacji b-moll, tu proszę nawet nie zaczynać dyskusji konfrontującej polskie H i zachodnie B), to dla mnie jeden z najlepszych utworów roku 2021. I to od momentu, gdy usłyszałem go jako singiel, w wersji granej na żywo, z tekstem czytanym z kartki gdzieś pod Mostem Brooklińskim.       

Dłuższe popisy gitarowe Ribota – nie chce mi się przekonywać nikogo o jego przewagach, gdzieś już wspominałem ostatnio, że to mój top 3 gitarzystów – znajdziemy w drugiej części albumu. W dłuższych formach takich jak The Long Goodbye (gościnnie na saksofonie Darius Jones) i Maple Leaf Rage. Wcześniej mamy zabawę z riffem do złudzenia przypominającym klasyczne Rebel Rebel w utworze Wanna. I odniesienia choćby do pełnej nerwu konwencji Adriana Belew w znakomitym The Activist

Muzyki jest tu dużo. Pomysły się z tych zeszłorocznych sesji wręcz wylewają, słychać, wbrew temu podszytemu intelektualizmem pesymizmowi zwyczajną radość grania, co pozwala mieć olbrzymie oczekiwania wobec zapowiadanego na 22 lipca warszawskiego koncertu grupy w Pardon, To Tu. Ribot traktuje płytę – jak sam pisze – jako „wiadomość w butelce”. Efekt reakcji na pandemiczną rzeczywistość, w której wspomnienie nie będziemy chcieli kiedyś wierzyć, jak w wiele innych wspomnień. Ale dla mnie pozostanie ten album dokumentem tego, co robili wybitni gitarzyści podczas pandemii – po prostu robili swoje, odbierając nadzieję wszystkim innym.  

MARC RIBOT’S CERAMIC DOG Hope, Northern Spy 2021, 8/10

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 7

Dodaj komentarz »
  1. Thy Catafalque – Vadak – można a nawet warto ponieważ to fajny koktajl różnych gatunków z pozoru do siebie nieprzystających. I język węgierski nie przestaje mnie fascynować.

  2. Marc Ribot – Official
    https://www.youtube.com/channel/UCOrODkhg-7ZZKuugpbwUZIQ
    ________________________

    (B-Flat Ontology = radical Jewish culture = Slavoj Zizek — My Ontology…”and so on…and so on” ( ? )

  3. Na ale przecież B-Flat Ontology to jest Drive R.E.M to Zizek.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Faktycznie, w zasadzie na tym turnieju nie ma klarownych faworytów. Po wczorajszym thrillerze Francja – Szwajcaria, również Hiszpanie męczyli się z walecznymi Chorwatami, czyli można rzec, iż nie pieniądze strzelają gole, albo wygrywają mecze, w znacznej mierze zależy to od aktualnej dyspozycji piłkarzy obojętnie jakiej reprezentacji, albowiem poziom turnieju jest dość wyrównany. Chociaż w rozgrywkach klubowych da się to jeszcze zauważyć, iż renomowane, bogate kluby wygrawają Ligę Mistrzów, czy Puchar Europy. Dziś znów ciekawe spotkanie Anglia – Niemcy, a za podkład muzyczny pod mecz, wybieram nowy album dunczykow z tria Athletic Progression,, Cloud high in dreams, but heavy in the air „. Mieszanka jazzu, hip hopu, electro i neo soul’u. Wystąpią na tegorocznym Moutreaux Jazz Festival, a to już o czymś świadczy….
    Kennst du schon „DEBRA” von Athletic Progression auf SoundCloud? https://soundcloud.com/athleticprogression-music/debra?in=athleticprogression-music%2Fsets%2Fcloud-high-in-dreams-but-heavy

  6. Trochę momentami przegadane, czasem nieco zbyt popowe, ale to Ceramic i tak ma być. Kupuję oczywiście!

  7. Bilet do Pardona kupiony.
    Dziękuję za cenną informację!

  8. Terapeutyczna podroz po Ameryce, czyli dziecinstwo widziane przez pryzmat
    doroslego Johna

    JOHN GRANT – Boy From Michigan (Full Album)
    (Bella Union & Partisan Records)

    https://www.youtube.com/watch?v=5fPzf5F_Pbw

css.php