Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego

29.01.2021
piątek

Znowu mogę myśleć trochę jakby ściślej

29 stycznia 2021, piątek,

Niektórzy to mają – jak sugeruje tekst piosenki – po wypłacie. Ja po rozdaniu Paszportów POLITYKI. Dopiero tak się – jak mówił nieżyjący już twórca tej nagrody Zdzisław Pietrasik – zaczyna nowy rok w redakcji. Tegoroczne już rozdane, zwycięstwo Siksy skomentowane przez hordy orków i na szczęście także spore grono elfów, nagroda dla Bożeny i Lecha Janerków przyjęta z porządną owacją, chociaż wolałbym, żeby się dało zrobić taki hałas, żeby we Wrocławiu było słychać całą Polskę. Nie ukrywałem nigdy, że ten rodzaj artystycznego związku dwojga (mogą być dwie, może być dwóch) ludzi jest dla mnie fenomenem: oparty na pewnej równowadze, daje obronę przed światem i pełną twórczą niezależność. Ja wychowałem się akurat na Janerkach, ale jeśli ktoś woli przykłady Alex i Buriego albo Błażeja i Iwony (Król z zespołem grał na Paszportach, fajne te nowe aranże z Moniką Muc na saksofonie), to bardzo proszę. Cieszę się, że tyle się tego zebrało. A chwilowo odzyskaną przestrzeń wolności wykorzystam, żeby porządnie odrobić zaległości, bo nie było mnie tu aż dwa dni. Dziś piątek, więc i solidny przegląd premier tygodnia.  

Na początek THE NOTWIST i ich Vertigo Days (Morr Music, 7-8/10), bo mam kontakt z tą przekładaną premierą najdłużej i jestem pełen podziwu dla osłuchania i sprytu braci Markusa i Michy Acherów. Po sześciu latach milczenia odświeżyli po raz kolejny swój najbardziej znany szyld, robiąc coś niemieckiego i zarazem coś bardzo międzynarodowego. Rytmika jest na krautrockową modłę hipnotyczna, ale sporo czujnie dobranych, zamorskich gości. Saya z japońskiego duetu Tenniscoats wnosi do utworu Ship klimat Stereolab. W Oh Sweet Fire z Benem LaMar Gayem Niemcy brzmią trochę jak The Flaming Lips z tych dzikszych wcieleń. Delikatne klarnetowe wejście Angel Bat Dawid Into the Ice Age nie zrobiło na mnie może wielkiego wrażenia, ale już Juana Molina w Al Sur wpasowuje się idealnie, zmieniając dominujący tu nastrój koktajlowego, przestrzennego post-rocka w coś bardziej neurotycznego.  Niby nic przełomowego, ale od czasu Neon Golden muzycy The Notwist nie nagrali tak udanej płyty. 

Już od dawna w dziedzinie kreacji mocnych muzycznych wrażeń kompresor to nowy destortion, ale w wypadku nowej płyty formacji testującej limity aparatury nagraniowej THE BODY zatytułowanej I’ve Seen All I Need to See (Thrill Jockey, 3/10) rzecz nabiera jednak nowego wymiaru – wyziewów ze studia spalonego do szczętu sprzężeniami. Już sobie wyobrażam te legendy, że Matt Colton, twórca masteringu tej płyty (która wyszła oczywiście także na kolorowym winylu, więc master był potrzebny), jest jedyną osobą poza twórcami, która musiała ją dokładnie przesłuchać – jak niegdyś na Bob Ludwig z Metal Machine Music Lou Reeda. Ale Reed sporo jednak na swojej płycie odkrywał. Poprzednio przy The Body trochę narzekałem na wrzaski, ale i bez nich na pierwszym planie (są tu mocno stłumione) rzecz się robi tak słaba i bezpłciowa, że i ja, szczerze mówiąc, nie dosłuchałem do końca. Bedoes lepszy.  

Post-punka gra się dziś więcej niż w erze post-punka. Ale ten, w holenderskiej wersji zespołu RATS ON RAFTS z Rotterdamu, brzmi na płycie Excerpts From Chapter 3: The Mind Runs a Net of Rabbit Paths (Fire, 7/10) intrygująco. Może nieidealnie, bo i nierówno, lecz ze świetnymi momentami: A Trail of Wind and Fire, Fragments, Where Is My Dream? No i przyjemną wycieczką w rejony Sonic Youth w Part Two: Crossing The Desert. Reszta płyty mocniej kojarzy się z The Fall. To ich czwarty album i od wpisu na Polifonii sławy na pewno nie zdobędą, ale lekki producencki lifting zrobiłby z nich gwiazdy pierwszej wielkości w Londynie. 

MARTIN GORE, muzyczny mózg Depeche Mode, który od lat okazjonalnie wydaje solowe nagrania, przy okazji rejestracji krótkiej epki The Third Chimpanzee (Mute, 5/10) najwyraźniej usłyszał z kolei żywe stworzenie w maszynie. Czyżby któryś z jego licznych syntezatorów wydał z siebie odgłos przypominający ryk małpy? Pewnie tak, także na okładkę trafiło abstrakcyjne dzieło kapucynki. Ale Martin Gore inspirował się przede wszystkim książką amerykańskiego biologa Jareda Diamonda Trzeci szympans. Ewolucja i przyszłość zwierzęcia zwanego człowiekiem. Wprawdzie na tym chłodnym brzmieniowo i dość minimalistycznym wydawnictwie próbuje wyraźnie uciec od stylu Depeche Mode, to jednak nieuchronnie do niego wraca, gdy tylko pisze jakąś melodię – choćby ten główny motyw w Howler. Gore, który z macierzystym zespołem został niedawno wpisany do Rock and Roll Hall of Fame (polecam film o zeszłorocznych, niecodziennych, bo częściowo syntezatorowych wpisach – jest na streamingu i warto), a w tym roku skończy 60 lat, gra tu muzykę wybitnie nierockandrollową i trochę, niestety, nużącą. Tony węgla w poszukiwaniu nowych inspiracji też, umówmy się, nie przerzucił. Gore to mój bohater z dzieciństwa, ale dziś czekam raczej na Madliba.

To tyle notek na dziś. A poniżej tona węgla.  

PREMIERY PŁYTOWE TYGODNIA

25.01 Ariel Kalma French Archives Vol. II, Black Sweat Records
25.01 Illuvia Iridescence Of Clouds, A Strange Isolated Place
25.01 Pimpono Ensemble x _______ It’s Not About Fun REMIXED, Love & Beauty Music
26.01 Angela Muñoz Adrian Younge Presents: Angela Muñoz Introspection Instrumentals, Linear Labs
26.01 Bisbâyé Le Sens De Le Fin / The Sense Of An Ending, Cuneiform
26.01 Kucharczyk CHEST EP 2021 antimaster edition, Mik.Musik
26.01 The Erin’s Collected Songs
27.01 Clipping Clipping. Live for No Audience During a Global Pandemic
27.01 Przemysław Rudź & Robert Szaj Copernicus
27.01 Gordi Our Two Skins (remixed), Jagjaguwar
27.01 Jim O’Rourke Steamroom 53, Steamroom
27.01 Mica Levi Blue Alibi
28.01 Anthéne Away From Your Shadow, Home Normal
28.01 Taylor Swift The „Forever is the Sweetest Con” Chapter, EP
2000 km/h Bastione
Aaron Cupples Island of The Hungry Ghosts (OST), PAN
Ai Yamamoto Pan De Sonic – Iso, Room40
Alostmen Kologo, Strut
Ani DiFranco Revolutionary Love, Righteous Babe
Arlo Parks Collapsed in Sunbeams, Beatnik
Bernard Maseli Drifter, Warner
Blacklight Chameleon Tearing at the Edges of all Restraint, Nutriot
Celeste Not Your Muse, Universal
Clarice Jensen Ainu Mosir, Fatcat
Dezerter Kłamstwo to nowa prawda, Mystic
Disclosure Disclosure VIPs, Universal EP
Disquiet Disquiet, Trost
Divide And Dissolve Gas Lit, Invada
Ethan Iverson Bud Powell In The 21st Century, Sunnyside
Francesco Toninelli Plan Séquence, Howard MC, DL
Goat Girls On All Fours, Rough Trade
Helado Negro Dormído En La Sílla EP
James Ferraro Terminus
Joe Lovano, Marilyn Crispell & Carmen Castaldi Garden of Expression, ECM
Laura Cannell & Kate Ellis January Sounds, Brawl EP
Loren Connors & Oren Ambarchi Leone, Family Vineyard
Lucero When You Found Me, Liberty & Lament
Madlib Sound Ancestors, Madlib Invazion
Marcos Resende & Index Marcos Resende & Index, Far Out
Marek Malinowski Trio Scratching Fork, Fundacja Słuchaj
Martin Gore The Third Chimpanzee, Mute EP
Martina Bertoni Music For Empty Flats, Karlrecords
Nahawa Doumbia Kanawa, Awesome Tapes From Africa
NNHMN Deception Island, Zoharum
PJ Harvey Is This Desire? – Demos, Island arch.
Portrayal of Guilt We Are Always Alone, Closet Casket Activities
Rats On Rafts Excerpts From Chapter 3: The Mind Runs A Net Of Rabbit Paths, Fire
Rome Parlez-vous hate?, Trisol
St Germain Tourist: Travel Variations, Parlophone
Star Lovers Boafo Ne Nyame, Hot Casa
Steven Wilson The Future Bites, Universal
Susanna Aleksandra The Siren, Eclipse
SYNTA [XE] RROR [ . ] DOT, Zoharum
Tassos Chalkias – Τάσος Χαλκιάς Divine Reeds, Radio Martiko
The Besnard Lakes The Besnard Lakes Are the Last Great Thunderstorm Warnings, Full Time Hobby
The Body I’ve Seen All I Need To See, Thrill Jockey
The Notwist Vertigo Days, Morr Music
The Underflow Instant Opaque Evening, Drag City
Theo Bleckmann & The Westerlies This Land, The Westerlies Music Inc
Timo Kämäräinen Blink And You Miss It, Eclipse
Tomasz Bednarczyk Nothing Much Happens, Somewhere Nowhere MC, DL
Troum DA​-​PU​-​RI​-​TO​-​JO (The Singles 2004​-​2016), Zoharum
University Challenged Oh Temple!, Hive Mind
VA Ena Tefariki, Radio Martiko
VA Indaba Is, Brownswood
VA London Pirate Radio Adverts 1984-1993, Vol. 1, Death Is Not The End
Vhyce One Day We’ll Float, Pets EP
Weezer OK Human, Atlantic
William Parker Migration of Silence Into and Out of The Tone World – [Volumes 1–10], AUM Fidelity
Yasmin Williams Urban Driftwood, Spinster
Yasnaia Oniro (extended edition), Zoharum

Powyższe płyty ukazały się 29 stycznia, poza oznaczonymi przypadkami.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 8

Dodaj komentarz »
  1. Jeśli mogę się wtrącić to Goat Girl, bez tego s.
    Co prawda są dziewczyny, ale w nazwie jest jedna.
    pozdrawiam Mariusz

  2. ARLO PARKS – Collapsed in Sunbeams – można.

  3. Arlo Parks jest w tej chwili dosyć ,, hot „. Poza tym Celeste porównywana już do Amy Whinehouse, czy nawet do Arethy Franklin z jej debiutem,, Not your muse”. Również ciekawe :Anne B. Savage,, Chelsea Hotel #3″. Same panie dzisiaj. No i dobrze…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Same dobre krytyki dla nowego The Notwist, a że ich również cenię więc dzisiaj wieczorem będzie ich muzyka do zasłużonego drinka..

  6. Gospodarza proszę o drobne wyjaśnienie.
    Jeśli nie dosłuchał Pan do końca płyty the Body to skąd 3/10 – logiczne byłoby 0/10.
    Tak, czy siak dziękuję za ostrzeżenie bo miałem słuchać w weekend. Za to będzie czas na Notwista.

  7. Sorry,mała poprawka: nowy album Anny B. Savage nazywa się ,, A common tern”, a nie jak podałem ,,Chelsea Hotel #3`( to jeden z utworów na płycie)

  8. Hilton Valentine, 77, z The Animals nie żyje. Gitarzysta, ktory zagrał słynny riff w „The House oif the Rising Sun”

    https://www.youtube.com/watch?v=4-43lLKaqBQ


    Onie Rahman
    Someone left the house of rising sun today. RIP

  9. @cfreepo –> Słuszna uwaga. Często w ocenach biorę poprawkę na własne niezrozumienie. To dlatego oceny na Polifonii rzadko osiągają wartość skrajną. W tym wypadku brałem poprawkę wręcz programowo – właśnie dlatego, że mnie sfrustrowało słuchanie tej płyty. Ale zrobiłem po napisaniu tej notki jeszcze jedno podejście i 3 wydaje mi się fair. 😉

css.php