Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego

11.10.2019
piątek

Minstrel w galerii handlowej 10/10

11 października 2019, piątek,

Oczywiście chciałbym się dołączyć do sporego już chóru z moją skromną radością z powodu Nobla dla Olgi Tokarczuk. Ale cóż, klucz muzyczny nie jest tu dla mnie oczywisty. Ponad ćwierć wieku z Tokarczuk w polskiej kulturze (dla mnie akurat liczone od powieści E.E.) nie przyniosło jakiegoś mnóstwa muzycznych odniesień. A te, które są, prowadzą w rejony, jakimi raczej na tym blogu się nie zajmuję. Odsyłam więc do Doroty Szwarcman, bo – poza może przygotowanym na Festiwal Nowa Muzyka Żydowska czytaniem „Ksiąg Jakubowych” – tropy prowadzą do filharmonii i opery. Nie chodzi mi tylko o wystawioną na zeszłorocznym Sacrum Profanum operę Ahat ilī – siostra bogów Alka Nowaka z librettem samej pisarki. Przypomniałem sobie też jeden z pierwszych filmów Agnieszki Smoczyńskiej – krótkometrażową fabułę Aria Diva o śpiewaczce operowej burzącej spokojny świat swojej sąsiadki, pełnoetatowej matki i żony. Rzecz – bardzo muzyczna w ostatecznym kształcie – była również adaptacją prozy Tokarczuk. Można to sobie przypomnieć na stronach Ninateki. Ale ja oczywiście dziś w sprawie zestawu premier i genialnej płyty.

Richard Dawson wydał już płytę roku. Dwa lata temu. Tyle że wtedy, na albumie Peasant – w sumie trochę nawet jak Tokarczuk – żeby opowiedzieć o tym, co się dzieje wokół, sięgnął bardzo głęboko do historii, na współczesną sytuację w Anglii reagował poprzez powrót do życia codziennego i wyobrażeń średniowiecza. Na 2020 dokonuje wolty sygnalizowanej już w tytule: interesuje go to, co tuż obok. Relacjonuje to, co widzi, manierą wręcz demonstracyjnie banalną opowiada codzienność małej Anglii roku (zapewne) po odłączeniu od kontynentalnej wspólnoty. Czyli praktycznie dziś. Mowa jest o depresji, samotności, niechęci do obcych, zabijaniu czasu w grach wideo, narzekaniu na drobne trudności, opiece społecznej, ograniczeniu ambicji dzieci do bycia jak Lionel Messi i ograniczania ambicji dorosłych do stania pod pubem, a na końcu o bezdomnym, któremu najlepszą miejscówkę zajął zdechły pies. Dostajemy obraz kraju trochę jak z serialu Rok za rokiem, tyle że jeszcze bardziej realistyczny. To najsmutniejsza płyta, jaką napisałem – mówi Dawson. A zarazem jest to jego najłatwiejsza, najbardziej przebojowa płyta, na której najmocniej inspiruje się popem. Ten paradoks, w połączeniu z niebywałą kontrolą głosu i wyczuciem balladowej formy, daje coś fascynującego.

Byli już w Anglii muzycy, którzy łączyli wysokie ambicje z wyczuciem melodii i nowoczesnych rozwiązań muzyki pop. Opisywano ich jako scenę Canterbury, część z nich należała do moich ulubionych wykonawców, a Robert Wyatt do dziś stanowi w brytyjskiej piosence niedościgniony międzygatunkowy wzorzec. Dawson korzysta nie z jazzu i fusion, jak jego poprzednik, ale z awangardy i muzyki improwizowanej. Na nowym albumie chętnie sięga po syntezatory, zbiera klisze rocka i popu z lat 80. (posłuchajcie refrenu Fulfilment Centre). Dogania Wyatta w wyjątkowej wokalnej ekspresji. Sprawnie przechodzi w falsetowe rejestry, wykorzystuje je perfekcyjnie, akompaniując sobie na gitarze w charakterystycznym stylu – który oczywiście przywodzi skojarzenia z Derekiem Baileyem – i tworzy pełne zakrętów, długie, czasem wręcz hardrockowe (świetny Black Triangle), zwykle progresywno-popowe formy. Jak Two Halves, kolejny singlowy utwór (o leczeniu męskich frustracji poprzez wychowywanie sobie młodego futbolisty) – po opublikowanym parę miesięcy temu Joggingu, piosence o tym, jak tłumy ludzi leczą psyche nerwowym bieganiem. W tym prostym tekście jest coś tak przejmującego jak w świecie, który nas otacza. Moja ocena tej płyty, wczesna i z konieczności oparta na dwóch odsłuchach, może być oczywiście przesadzona. Ale wizerunek świata u Dawsona nie jest. To kreślony z wykorzystaniem najczarniejszej ironii współczesny obraz czasów, w których najbardziej wzrusza to, że wcale ich nie żal.

RICHARD DAWSON 2020, Weird World/Domino 2019, 10/10

PREMIERY PŁYTOWE TYGODNIA

6.10 Patti Yang Group War On Love, Requiem
6.10 Seefeel Sp/Ga 19 EP
7.10 HHY & The Macumbas Melting in the Heat of Chase, House of Mythology
7.10 Mavi Let the Sun Talk
7.10 Młody Dzban Ale się zjarałem, oto czajnik
7.10 Radek Wośko Atlantic Quartet Surge, Multikulti
9.10 Ladaco Pierwsze primo
9.10 Om BBC Radio 1, Darg City EP
10.10 VA The Clyde Parker Project, Eilean
Allah-Las Lahs, Mexican Summer
Antero Mentu Landscaping Team The Many Adventures of Sunshine Sally, Eclipse
Babymetal Metal Galaxy, EarMusic
Big Thief Two Hands, 4AD
Bill MacKay & Katinka Kleijn Stir, Drag City
Bill Orcutt Odds Against Tomorrow
Bonnie Baxter Axis, Hausu Mountain
Christopher Tignor A Light Below
Comet Gain Fireraisers Forever!, Tapete
Cursive Get Fixed
Danny Oxenberg + Bear Galvin + friends (Pillow Mt. Conspiracy) Early Abstractions, Vol. 1, Three:four
Dave Holland, Zakir Hussein, Chris Potter – Crosscurrents Trio Good Hope, Edition
Dave Liebman, Dave Binney, Donny McCaslin & Samuel Blais Four Visions, Sunnyside
Dino Spiluttini Heaven, Editions Mego
Dome „3”, Editions Mego reed.
Elbow Giants of All Sizes, Universal
Eleh Living Space, Touch
Emptyset Blossoms, Thrill Jockey
Fleshworld The Essence Has Changed, but the Details Remain, This Charming Man
Gabriele Poso Batik, Soundway
Gary Numan The Pleasure Principle: First Recordings, arch.
Jaimie Branch Fly or Die II: Bird Dogs of Paradise, International Anthem
Jazz Band Myłynarski-Masecki Płyta z zadrą w sercu, Toinen
Kim Gordon No Home Record, Matador
Kurkiewicz Z całej EPy, Opus Elefantum
Lacuna Coil Black Anima
Life of Agony Sound of Scars, Napalm
Lightning Bolt Sonic Citadel, Thrill Jockey
Lil’ Kim 9, eOne
Lindstrøm On A Clear Day I Can See You Forever
Los Piranas Historia Natural, Glitterbeat
Malaria! Compiled 2.0 / 1981-84, Moabit arch.
Marcus Schmickler Particle/Matter-Wave/Energy, Kompakt
Mark Kozelek & Petra Haden Joey Always Smiled, Caldo Verde
Mary Komasa Disarm, Warner
Mike Posner Keep Going, Island
Nagrobki Pod ziemią, thisisnotarecord
Nooli Kesä ei lopu koskaan, Eclipse
Oddarrang Hypermetros, Edition LP (DL już jest)
Only Now Captivity, Discrepant
Płucoserce Deforestation Kills, wyd. własne SP DL
Richard Dawson 2020, Weird World/Domino
Richard Leo Johnson Glidepath, Cuneiform reed.
Robedoor Negative Legacy, Deathbomb Arc
Saadet Türköz, Elliott Sharp Kumuska, Intakt
Somos Prison on a Hill, Tiny Engines
Starcrawler Devour You, Rough Trade
The Body Remixed, Thrill Jockey
VA Muzyka dla nikogo (część pierwsza i ostatnia), Transatlantyk
Wale Wow… That’s Crazy, Warner
XTC as The Dukes of Stratosphear Psurroundabout Ride, Ape House comp.
Yazz Ahmed Polyhymnia, Ropedope
Zu Terminalia Amazonia, House of Mythology

Powyższe płyty ukazały się 11 października. Jeśli było inaczej – oznaczyłem je inną datą. W najbliższą niedzielę są wybory, nie dajcie się przegłosować. Obraz świata może i jest czarny – ale każdy producent ekranów powie wam, że może być jeszcze czarniejszy.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 1

Dodaj komentarz »
  1. Słuchając tej płyty, mam ochotę sięgnąć po ”Selling England by the Pound” Genesis.
    A Dawson ma przepiękny Geordie accent 🙂

css.php