Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego

13.09.2019
piątek

Śmierć melodii i inne zagrożenia XXI wieku

13 września 2019, piątek,

W taki za-co-się-tu-chwycić-najpierw, wypełniony premierami piątek powinienem zamknąć blog i długo go nie otwierać. Ale lista premier musi być, pomyślałem więc, że dobrze chociaż rzucić przykład takiej piątkowej premiery – bardzo oczekiwanej i całkiem udanej (choć to rok bardzo mocnych premier popowych, takich z samego środka muzyki środka) płyty Charli XCX, która jest znacznie bardziej różnorodnym zestawem niż niedawne albumy Taylor Swift i Lany, bardziej wielonurtowym, więc jeśli ktoś siedzi teraz nad magisterką z popu, to może sobie to wziąć na warsztat, pokroić na próbki i obejrzeć pod mikroskopem. Będzie z tego pół rozprawki o tym, co się z muzyką pop stało. Od samego otwierającego całość utworu Next Level Charli zbudowanego na trzytonowym intro i mającej mniej więcej podobną rozpiętość linii wokalnej, który idealnie ilustruje tezę tej oto youtube’owej opowieści:

Film pojawił się przed miesiącem, ale może nie wszyscy widzieli. Jest to oczywiście bardzo wybiórcze spojrzenie – jak to bywa z youtube’ową publicystką, w której łatwo efektownym montażem zasłonić obraz rzeczywistości – lecz ta argumentacja na przykładach z listy „Billboardu” jednak do mnie przemawia. Tym bardziej, że jeśli spojrzymy w stronę pozostałych premier tygodnia, znajdziemy wiele kolejnych płyt, na których melodia odgrywa marginalną rolę (choć – dla przykładu – świetnie zapowiadający się album Alexa Camerona idzie raczej w przeciwnym kierunku). Zaleta rozprawki kanału Inside The Score polega na tym, że zbytnio nie wartościuje, a nawet podsuwa tropy tego, co też zastąpiło nam melodię. Bez trudu znajdziemy je na płycie Charli XCX. W poszukiwaniu przykładu najbardziej radykalnego proponowałbym przewinąć do Click. To, co się dzieje w końcówce tego nagrania – zrealizowanego w mocno poszerzonym gronie, m.in. z udziałem Dylana Brady’ego ze 100 Gecs i estońskiego rapera Tommyego Casha nagrywającego dla PC Music (AG Cook z tej oficyny jest głównym producentem płyty) – wywołałoby niepokoje, a może i rozruchy na imprezie z muzyką pop jeszcze dekadę temu. A dwie dekady temu to już na pewno. Jak na pilną uczennicę Britney (jest tu nawet mały ukłon w jej stronę – w 1999) Charli przeszła długą drogę. Co najmniej tak długą jak dzisiejsza lista premier.

Trzecia, dość oczywista i znana cecha współczesnego popu – w tym wypadku rozwijana już dobrą dekadę – to auto-tune’owe przeloty po skali, które z głosu wokalisty/ki robią głos robota albo dodatkowy instrument muzyczny. Słychać to na Charli w wydaniu wirtuozerskim (i znów – to jedyna obecna tu wirtuozeria wokalna) zarówno w niezłym Warm (z udziałem Haim), jak i w następującym później Thoughts albo w February 2017 pod koniec płyty. Gest ewidentnie przejęty w tej przeskalowanej formie od raperów, podobnie jak jeszcze jedna cecha, którą jako aspirujący student muzykologii zanotowałbym sobie w notesiku: sprowadzanie na solowy popowy album tylu gości, ilu tylko się zmieści w opisach na okładce. W latach 80. czy 90. coś takiego sklasyfikowaliby jako kompilację, dziś na nowym, trzecim albumie brytyjskiej wokalistki mamy Lizzo, Haim, Christine and The Queens (świetny Gone ze szczyptą firmowego funkowego stylu Christine), jest Clairo, Big Freedia, Sky Ferreira i wielu innych. Pop, i to w białej, niespecjalnie oglądającej się w stronę R&B wersji, staje się tutaj wręcz festiwalem gościnnych występów. A nie przestaje być autorską płytą, a nawet najlepszym albumem Charli (to akurat nietrudne), przy czym w ogarnięciu tego niby rozpadającego się stylistycznie – ale ciekawego! – zestawu pomaga ewidentnie mocna produkcja. Czy tak już będzie zawsze? Nie sądzę, ale pod koniec drugiej dekady XXI wieku chyba jednak najzupełniej normalne. Większe zdziwienie powinno wywoływać to, że jeszcze żyjemy i możemy tego słuchać.

Chciałbym też zaznaczyć, że przy piątku niby albo skrajnie wesoło, albo skrajnie ponuro w towarzystwie np. Trupy Trupa (recenzja nowej płyty już na stronie Polityka.pl), ale nawet taka Charli XCX, ba, nawet lekki, ale satyrycznie zjadliwy i prowokatorski Alex Cameron, to są przyjemności obarczone pewnymi konsekwencjami wynikającymi z myślenia i analizowania. Będę o tym pisać, tylko na razie premiery wysypały się jak garnki z zabałaganionej kuchennej szafki. Zanim zacznę porządkować, trzeba zadbać o życie i zdrowie. Bo jedyne naprawdę poważne zagrożenie muzyki XXI wieku to przesyt.

CHARLI XCX Charli, Asylum 2019, 7/10

PREMIERY PŁYTOWE TYGODNIA

7.09 Mikołaj Trzaska / Jacek Mazurkiewicz / Paweł Szpura North Meridian, Plank-Tone CD
8.09 Maciej Wirmański Sounds of a Boiler Room and a Laundry Room / Odgłosy kotłowni oraz pralni, Szara Reneta
9.09 36 Fade To Grey (Reinterpreted), ASIP
9.09 9t Antiope Grimace, Eilean CD, DL
9.09 Der Father Surrender, wyd. własne CD, stream
9.09 Pepo Galan For Victoria, Fracture
9.09 Ufomammut XX, Supernatural Cat
12.09 Bonsoul Restart Asfalt
12.09 Dłonie Dłonie, Trzy Szóstki
12.09 Palcolor Deathfunk, Pionierska 3,5″ FD, DL
(Sandy) Alex G House of Sugar, Domino
Ahmad Jamal Ballades, Harcourt
Aki Rissanen Art in Motion, Edition
Alasdair Roberts The Fiery Margin, Drag City
Alex Cameron Miami Memory, Secretly Canadian
Angelina Last Cigarette, Wonderful Sound
Anne Imhof Faust, PAN
Basic Rhythm 2 Da Core, Planet Mu EP
Belle And Sebastian Days of Bagnold Summer, Matador
Brötzmann / Schlippenbach / Bennink Fifty Years After​.​.​. Live at the Lila Eule 2018, Trost
Charli XCX Charli, Atlantic
Chastity Homemade Satan, Chastity
Chelsea Wolfe Birth of Violence, Sargent House
Dan Friel Fanfare, Thrill Jockey
Dead Neanderthals Ghosts, Utech
Devendra Banhart Ma, Nonesuch
DJ Firmeza Ardeu, Principe EP
Emeli Sande Real Life, Universal
Eye Flys Context, Thrill Jockey
François J. Bonnet & Stephen O’Malley Cylene, Editions Mego
Frode Haltli Border Woods, Hubro
Gilb’R Lord of the Basics, Versatile
Goo Goo Dolls Miracle Pill, Warner
Gruff Rhys Pang!, Rough Trade
Hochzeitskapelle If I Think Of Love, Gutfeeling
Jenny Hval The Practice of Love, Sacred Bones
Jerkcurb Air Con Eden
Jonah Tolchin Fires for the Cold, Yep Roc
Joseph Good Luck, Kid, ATO
JPEGMAFIA All My Heroes Are, Cornballs
Kazu Adult Baby, !K7
KęKę Mr KęKę, Dressler
Kojey Radical Cashmere Tears
Korn The Nothing, Elektra
Król Nieumiarkowania, Agora
Marek Biliński Ogród Króla Świtu, reed.
Metronomy Metronomy Forever, Because
Mike Patton & Jean-Claude Vannier Corpse Flower, Ipecac
Mono/Poly Monotomic, Naymlis
Pål-Kåres Elektroshop Wooden Glory, Hubro
Pictorial Candi Secret Salts, Mansions & MIllions
Piotr Figiel Piotr, GAD reed.
Piotr Figiel Gdzieś, kiedyś, GAD reed.
Pixies Beneath the Eyrie, 4AD
Puddle Of Mud Welcome to Galvania, Pavement
Red Box Chase the Setting Sun, Sonic
Sabina Lepidoptera, Sabina Music CD, stream
Sam Fender Hypersonic Missiles, Polydor
Sampa The Great The Return, Ninja Tune
Sequoyah Murray Before You Begin, Thrill Jockey
ScienZe ScienZe Was Here
Stereolab Emperor Tomato Ketchup (Expanded Edition) (Remastered), Warp 2CD, 3LP, 3LP ltd reed.
Stereolab Dots And Loops (Expanded Edition) (Remastered), Warp 2CD, 3LP, 3LP ltd reed.
Stereolab Cobra And Phases Group Play Voltage In The Milky Night (Expanded Edition) (Remastered), Warp 2CD, 3LP, 3LP ltd reed.
Tenderlonious Think Twice, 22a EP
Terror Danjah Invasion, Tru Thoughts
The Nat Birchall Quartet The Storyteller – A Musical Tribute to Yusef Lateef, Jazzman
The Paranoyds Carnage Bargain, Suicide Squeeze
The Souljazz Orchestra Chaos Theories, Strut
The Utopia Strong The Utopia Strong, Rocket
They Hate Change Juice Run Clear, Deathbomb Arc
Trupa Trupa Of The Sun, Glitterbeat
Ultha The Inextricable Wandering, Sony
VA Under Frustration vol. 2, InFine
VA Downton Abbey OST, Universal

Naprawdę czytacie te dopiski kursywą? To pewnie już dobrze wiecie, że powyższe premiery ukazały się 13 września, a jeśli było inaczej, to na pewno to zaznaczyłem?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 6

Dodaj komentarz »
  1. „Przesyt” nie grozi. On już jest. Już nie ma nawet tych sławnych 5 czy 15 minut Andy Warhola, a słuchacz znalazł się w roli zwierzyny łownej, na która wszędzie i non stop się poluje przy użyciu wszelkich możliwych sposobów. Koszmar. Chcę muzyki bez melodii, barwy, rytmu i harmonii. Chcę ciszy i zaczynam ją kolekcjonować jak albumy płytowe.

  2. Agata Zubel – zdecydowanie nie chwaląc się dopiero wczoraj pierwszy raz w życiu usłyszałem – bardzo interesująco radzi sobie bez melodii w piosence i w ogóle podoba mi się ta twórczość! Zaawansowny free pop albo pop poważny??

  3. PM
    Vic Chesnutt
    Daniel Johnston

    Vic Chesnutt (1964-2009): cover „Like a Monkey in ZOO” Daniel Johnston (1961-2019)
    https://www.youtube.com/watch?v=ZVMJOaGvZGg

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Jenny Hval już przesłuchana?

  6. @dalek supreme –> Przesłuchana i zamówiona nawet 😉

  7. Czyli się Panu podoba? Bo mnie bardzo 🙂

css.php