Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego

21.09.2018
piątek

Zaskakujące skutki otwarcia magazynów

21 września 2018, piątek,

Na początek bardzo krótki apel do pisujących o muzyce. Pisujcie. Bo jest o czym. Dokładnie co piątek przychodzi piątek – i tej góry premier się jedną łopatą nie rozładuje. A sam, jak widać po zagęszczeniu wpisów pod koniec takiego wrześniowego tygodnia, zaczynam sobie wchodzić w paradę. No bo jak tu nie dorzucić paru słów, gdy ukazuje się nowa, wykopana w archiwach płyta Prince’a? Paradoks artystów bardzo płodnych za życia i bardzo często za życia nagrywających polega na tym, że po śmierci – gdy rodzina zaczyna dopiero powoli ogarniać procesy spadkowe i opracowywać strategię wydawniczą – zapada tym większa cisza. Trochę tak było z Zappą, teraz na nowego Prince’a, mimo że na zapleczu Paisley Park stoi pewnie jakiś osobny magazyn nagrań, musieliśmy czekać wiele miesięcy. A gdy już się pojawia, jest zaskakujący i nieoczywisty jak sam Prince.

Przede wszystkim: Piano & A Microphone 1983 to rzeczywiście dokładnie to, co w tytule. Czyli surowy Prince ze studia, taki, jakiego pewnie nigdy byśmy nie usłyszeli, pozbawiony blichtru produkcji (za którą za życia chwalono go najczęściej). Ale przy tym naprawdę ciekawy i prawdziwy. Tu m.in. bardzo szkicowa wersja słynnego Purple Rain, kameralna odsłona International Lover znanego już z płyty 1999, Cold Coffee and Cocaine brzmiące jak nagranie próby, na której autor testuje nowy sposób modulowania własnego głosu, wreszcie zniszczona długim przechowywaniem (słychać ubytki taśmy) śliczna wersja A Case Of You Joni Mitchell (całą płytę z coverami JM w takim wykonaniu by się chciało), błyskotliwa miniatura Wednesday. Jeśli poświęcimy tej płycie chwilę – a warto z tym poczekać na moment skupienia – okaże się, że ten krótki materiał zbiera zaskakująco dużo wątków. Jest tu przecież i krótka zapowiedź Sign O’ The Times (Strange Relationship), i druga strona singla When Doves Cry w akustycznej wersji, no i wreszcie to tradycyjne Mary Don’t You Weep, trochę blues, trochę spiritual. Skądinąd trudno było lepiej promocyjnie ograć pośmiertne wydawnictwo Prince’a niż umieszczeniem tej ostatniej piosenki w tak dobrym filmowym kontekście jak najnowszy Spike Lee. I dopisanie jej tak słusznego celu jak walka o uchronienie przed śmiercią młodych ofiar broni palnej. To wszystko jednak już, pamiętajmy, poza intencją autora. Choć prawdopodobnie w kierunku, w którym sam by podążał. Możemy tylko domniemywać.

Głupio szukać pozytywnych stron czyjegoś odejścia, ale trzeba pamiętać, że całe Piano & A Microphone 1983, znalezione w archiwum artysty na jednej kasecie, za jego życia – powtórzę – zapewne nie ukazałoby się w ogóle. A jeśli już, to na jego zaawansowanej emeryturze. Paradoks polega tu na tym, że tej strony jego działalności – geniuszu w postaci surowej, naturalnego, niewymuszonego zapamiętania w grze i śpiewie, funkowego gestu, śladu klasycznej ballady, jaką być może na tej emeryturze wykonywałby w końcu w Las Vegas – moglibyśmy bez tego nigdy nie poznać. Tym bardziej, że słychać tu pociąganie nosem w Mary Don’t You Weep, głos artysty się łamie w Why the Butterflies (końcowy, jeden z dwóch dłuższych fragmentów 35-minutowej płyty), a w swoim czasie całość wrzucono by pewnie do kosza z napisem „no commercial potential” (jak określiłby to Zappa). Nie jest to może pozycja konieczna do zrozumienia, kim był zmarły 2,5 roku temu Prince Rogers Nelson, ale za to dość odważny gest i prawdopodobnie najlepsze, co spadkobiercy wyjątkowego artysty mogli w takiej chwili zrobić.

PRINCE Piano & A Microphone 1983, Warner 2018, 8/10

Ukazały się w tym tygodniu:

Advance Base Animal Companionship, Run For Cover ex-Casiotone…
Amy Helm This Too Shall Light, Yep Roc
Ash Koosha Return 0, REALMS
Beak> >>>, Invada
Billy F Gibbons The Big Bad Blues, Concord
Black Five Black Five, Foxfive
[17.09] Blue Velvet In Event of Moon Disaster, Buh
Broadpeak Zimowe Morze, Audio Cave CD, stream
Brocker Way Wild Wild Country OST, Western Vinyl
Christine and the Queens Chris, Because 2CD
Clark E.C.S.T. T.R.A.X., Warp EP
Colored Music Colored Music, WRWTFWW
Cult Figures The 166 Ploughs a Lonely Furrow, Cult Figures Corporation
Cyril Cyril Certaine Ruines, Born Bad
[19.09] Dean Blunt Soul on Fire EP
[17.09] DJ Normal 4 Exoticz EP, Music From Memory
[20.09] Drew McDowall The Third Helix, Dais
Faxada Paraa, Faxada
Gazelle Twinv Pastoral, Anti-Ghost Moonray
Giulio Aldinucci Disappearing in a Mirror, Karlrecords CD, LP
Hochzeitskapelle / Kama Aina Wayfaring Suite, Gutfeeling
Hot Heros Folkjazz From Finland, Eclipse
Jack White Kneeling at the Anthem DC, Third Man EP
Jess Glynne Always in Between, Warner
[15.09] Jérôme Noetinger, Robert Piotrowicz, Anna Zaradny Crackfinder, Musica Genera LP 150+50 ltd.
Jessica Einaudi Black & Gold, Overhear
Jonathan Hering Carmina Chromatico, Brawl
Kammerflimmer Kollektief These Are Actions Which We Have Neglected and Which Never Cease to Call Us uiyg buu nn), Bureau B CD, LP
Kamp! Dare, Agora (stream od 17.09)
[15.09] Kasper T. Toeplitz / zeitkratzer Agitation | Stagnation, Bocian CD, DL
Lil Pump Harverd Dropout, Warner
Lonnie Holley MITH, Jagjaguwar
Lupe Fiasco DROGAS Wave
[15.09] M Gedde Gengras Light Pipe, Room40
Machine Gun Kelly Binge, Interscope EP
Macy Gray Ruby, Mack Avenue
[20.09] Max Cooper One Hundred Billion Sparks, Mesh
Max Richter White Boy Rick OST
Merzbow Early Sessions 1979-1981, スローダウン box arch.
Milo Budding Ornithologists Are Weary of Tired Analogies, Ruby Yacht
Mount Eerie (after​)​: singing and guitar at Jacobikerk, Utrecht, Netherlands, Nov. 10th, 2017 at Le Guess Who? festival, P.W. Elverum & Sun
Mountain Man Magic Ship, Nonesuch
Mull Historical Society Wakelines, Xtra Mile
Mutual Benefit Thunder Follows The Light, Transgressive
[20.09] Neotropic The Absolute Elsewhere, Slowcraft
Nordra Pylon II, Sige
Oneness Of Juju African Rhythms, Strut
[17.09] Owls Are Not + Certifyd Asali, Owls Are Not SP
Oxford Drama Songs, Art2
Prince Piano & Microphone, Warner
Reni Jusis Ćma, Sony
Richard Reed Perry Quiet River of Dust Vol 1, Anti-/Epitaph
[15.09] Rodrigo Ambriz Una silueta se precipita en arcadas, Szara Reneta DL, MC
Roger Doyle Oizzo No, Finders Keepers arch, DL
Sam & Bart Sam & Bart, wyd. własne/Thin Man CD
Sanna Ruohoniemi Start from Nothing, Eclipse
Sha La Das Love In the Wind, Dunham
Suede The Blue Hour, Warner
Sumac Live in Shadow, Thrill Jockey
[17.09] Tajak Ciclos, Buh
[18.09] Telefunksoul & Felipe Pomar Ré_Con BA​$​$, Kafundo
Thalia Zedek Band Fighting Season, Thrill Jockey
[20.09] The Caretaker Everywhere at the End of Time – Stage 5, HIFTW
The Dumplings Raj, Warner
The Field Infinite Moment, Kompakt
[17.09] VA Kumo No Muko: A Journey Into 80’s Japan’s Ambient And Synth Pop Sound, Jazzy Couscous 2LP
[17.09] VA Barry Guy​@​70 – Blue Horizon – Live At Ad Libitum Festival 2017, Fundacja Słuchaj
[16.09] VA Why I Came to America: More Folk Music of the Ottoman​-​American Diaspora, ca. 1917​-​47, Canary arch.
Voivod The Wake, Century Media
Walking Distance feat. Jason Moran Freebird, Sunnyside

Wszystkie premiery z 21.09, chyba że zaznaczyłem inaczej. Więcej premier tygodnia w sobotnim wpisie.
EDIT: poprawiałem (dzięki korekcie obywatelskiej) zdanie o tym, ile czasu upłynęło od śmierci Prince’a.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 1

Dodaj komentarz »
  1. Prince, „Piano & microphone 1983” (The Prince Estate/Warner)

    to raczej album dla najbardziej zagorzalych fanow artysty i nie sadze, by protestowali
    ze material z The Prince Estate pojawia sie w ogole. Prince przy fortepianie z mikrofonem w studio domowym Kiowa Trail 1983 – pomiedzy funkowym podwojnym albumem „1999” a rock arenowym „Purple Rain”. W kazdym badz razie o wiele mniej interesujacy, anizeli niedoceniany bardzo album z 1988 „Lovesexy”. Album po 35 latach z bardzo intymnymi kompozycjami i imrpwizacjami na pianie.
    Nie wszystko co nagral Prince bylo zapewne imponujace i interesujace jak np „Graffiti Bridge”. Niemniej z wielka przyjemnoscia slucha sie Prince´a przy pianie i mikrofonie niz wielu innych artystow z ich perfekcyjnmi kompozycjami. Nie jest to album, ktory zachwyca jak „Purple Rain” czy tez minimalistyczny majstersztyk „Dirty Minds” i mozna miec zastrzezenia w jaki sposob obchodzi sie ze spuscizna muzyczna tego wielkiego artysty.
    Lubie najbardziej: „A Case of You” ( z repertuaru Joni Mitchel)

    PS 12 maja 1987 bylem na koncercie Prince (Göteborg, Scandinavium) a byla
    to muzyka z albumu „Sign o´the Times” – (wystapil wowczas extra w klubie nocnym
    prawie godzine m.in. „Red House” Jimi Hendrixa i „Just My Imagination” Temptation.
    W grudniu br trzy koncerty 4U A Symphonic Celebraation of Prince (Sztokholm, Malmö, Göteborg) aranz. Prince Estate.
    ———–
    4U: A Symphonic Celebration of Prince – Everything You Need to Know
    https://www.youtube.com/watch?v=UsmxKBIjngg

css.php