Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego

18.11.2016
piątek

Płyta drogi na Ostrołękę

18 listopada 2016, piątek,

Napisać, że Raphael Rogiński jest mistrzem, byłoby trochę banalnie. Udowadniać, że ma własne brzmienie, byłoby czymś już zupełnie niepotrzebnym i w dodatku mniej przyjemnym niż samo słuchanie. Odkryć, że potrafi zapraszać różnych ciekawych muzyków do swojego świata i dalej jest to jego świat, byłoby odkrywaniem Ameryki. Słuchałem więc sobie po raz nie wiem który płyty Zaświeć Niesiącku and Other Kurpian Songs nagranej przez Rogińskiego w duecie Żywizna z Genowefą Lenarcik, śpiewaczką z Kurpiów, która głos ma nieprawdopodobny, a jej ludowa gwara brzmi chwilami jak język równie daleki, co te strofy poezji Langstona Hughesa z jednej z poprzednich płyt Rogińskiego, i zastanawiałem się, co w związku z tym dałoby się zauważyć. A jest tu taki element, że proszę siadać – i koniecznie dać głośniej.

Afryka z Kurpiami na planie muzycznym łączy się bezbłędnie. Perkusyjne, misterne techniki Rogińskiego z surowym, potężnym śpiewem (skądinąd – gdzie nie spojrzeć, Rogiński takiego właśnie otwartego, mocnego śpiewania kobiecego w różnej formie szuka) po prostu musiały się polubić. Wiedziałem, że tak będzie. Ale drugi plan – oto coś, co tu robi przy kolejnych odsłuchach niesamowitą różnicę. Pamiętam dawną opowieść Kuby Suchara, której słuchałem wtedy jako prowadzący w radiowej Dwójce: o sesji nagraniowej z Robem Mazurkiem, która odbywała się w lesie, o naturalnych przeszkodach, burzy, deszczu. Nazywało się to potem Forest Underground i trafiło jako film bodaj do galerii BWA we Wrocławiu. Kuba mówił też o specyficznej akustyce takiego miejsca wśród drzew. Szkoda tylko, że nie miał wtedy do pomocy Marcina Lenarczyka i Sebastiana Witkowskiego. Jeśli ktoś czasem chodzi do kina, mógł się zorientować, że obaj ci grywający czasem muzykę panowie (jeden jako DJ Lenar, drugi choćby w zespole Najakotiva) często pracują przy udźwiękowieniu filmów. I robią to dobrze. Tutaj, przy Żywiźnie, zrobili coś więcej.

Jest oczywiście burza (w utworze Cyranecka), są świerszcze, mnóstwo ptaków, szczeka pies, warkocze ciągnik. Szumią drzewa, a nade wszystko – słychać prawdziwe powietrze, nie to suche, wysterylizowane z klimatyzowanego studia nagraniowego, tylko nieprzetworzone, pełne, wilgotne, pachnące dzikością i odpowiadające Genowefie Lenarcik lekkim echem (a może to już jakiś patent Lenara?). Pomysł na realizację dźwiękową płyty Żywizny już sam w sobie zasługuje na Fryderyka. Wykonanie – na drugiego. Przysiągłbym, że słyszę gdzieś w tle tę mityczną, filmową drogę na Ostrołękę, chociaż wiem, wiem – dźwięk zbierany był jeszcze dalej na północ niż północna część Mazowieckiego. Ale nie o to chodzi – w momentach, kiedy zostajemy sam na sam z gitarą Rogińskiego, co się tu zdarza, dialog dalej trwa – tyle że rozmawiają z nim już nie partie wokalne, tylko te dźwięki otoczenia. W Na polu mamy wręcz całą feerię dźwięków, które kreują razem z meandrami gitary, tym razem już mocniej modulowanej, efekt lądowania UFO na tej drodze na Ostrołękę. I jeśli po tylu odsłuchach na liczniku, ile mam ja, całość przestanie już was tak zaskakiwać, pozostanie wejść głębiej w tło. Bo w tym jednym fragmencie odnaleźć można energię kosmiczną, psychodelię, a może, mój Bozez, mój Bozez, nawet jakąś siłę nadprzyrodzoną.

Gdybym wiedział, że pod Ostrołęką drzemią takie pokłady muzycznego transu, pewnie częściej chodziłbym z ojcem do lasu zamiast słuchać muzyki. Choć Żywizna pokazuje poniekąd, jak te dwie czynności połączyć. Tego typu muzyka brzmi jak nie stąd, a jednocześnie przecież nie mogła powstać nigdzie indziej. W końcu jesteśmy krajem lasów (żeby nie powiedzieć, że z całym krajem jesteśmy w lesie). Może pora zacząć z tego korzystać.

Populista presents ŻYWIZNA Zaświeć Niesiącku and Other Kurpian Songs, Bołt 2016, 9/10

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 4

Dodaj komentarz »
  1. Również Nightly Forester Trzaski i Mazurkiewicza nagrane zostało w lesie i jest to też zupelnie inne podejście do akustyki niż w Żywiźnie.

  2. Absolutnie GENIALNA muzyka! Słucham cały dzień bez przerwy i nie mogę przestać! Zgadzam się w stu procentach, że „tego typu muzyka brzmi jak nie stąd, a jednocześnie przecież nie mogła powstać nigdzie indziej”; czyli z jednej strony kurpiowskie korzenie, z drugiej- trans, energia, siła i moc zupełnie nieograniczone do żadnego punktu w czasoprzestrzeni.

  3. nie na temat
    _______
    DUNGEN

    Rok temu bylo o szwedzkim DUNGEN (Prog´s not dead) a teraz kolejny album
    tej grupy „Häxan” (Czarownica) Smalltown Supersound/Border. I powrot do muzyki filmowej, bowiem przed dwoma laty Dungen stworzyl muzyke do najstarszego zachowanego filmu animowanego „Die Abenteur i des Prinzen Achmed” (rez. Lotte Reiniger, 1926),
    Album z muzyka do niemych filmow o tematyce orientalnej z lat 20. I jak przystalo na
    prog – genre staly zestaw muzyczny: organy, flet i gitary z fuzzem. Wiecej muzyki instrumentalnej, czyli wiecej przestrzeni, ktora mozna byloby wypelnic tekstem i bardziej
    bogatszym intrumentarium. Kompozycje bardziej powsciagliwe z mniejsza ilosc kaskad dzwiekowych.

    Dungen,”Achmed flyger” (Achmed leci), z: „Häxan”
    https://www.youtube.com/watch?v=y1qDOCXJjlA

  4. RIP
    SHARON JONES (1956-2016) „James Brown w spodnicy”

    w piatek, 18.11 zmarla amer. wokalistka R&B, soul, funk Sharon Jones
    . Wystepowala z grupa The Dap – Kings. Nagrywala dla Daptone Records. W serialu „Luke Cage” (Netflix) wykonuje
    utwor „100 Days, 100 Nights” https://www.youtube.com/watch?v=yuNv7_iIRRY

css.php