Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego

6.05.2022
piątek

Nie ma JA, jest MY

6 maja 2022, piątek,

My tu gadu-gadu o tym, co robić z kulturą rosyjską, tymczasem ten słynny zespół z Montrealu bierze sobie jak gdyby nigdy nic tytuł płyty z rosyjskiej powieści sprzed stu lat. Ale – tu nawet we mnie się włącza chęć robienia wyjątków – przecież to klasyk klasyków antyutopii, My Jewgienija Zamiatina, być może prawzorzec dla Huxleya i Orwella, choć dużo mniej znany i chyba na poziomie literackim starzejący się gorzej. Ale jest to nawiązanie pretekstowe – u Arcade Fire bardziej chyba odnoszące się do napięcia między indywidualizmem późnego kapitalizmu a zbiorowością wczesnego komunizmu. Pod tym względem nowa, wydana po pięciu latach płyta tej grupy jest kontynuacją (rozczarowującego, teraz jest dużo lepiej) Everything Now – jako próba wielkiej opowieści o współczesnym świecie. Trawestując znane powiedzenie: kiedy słyszę o wielkiej rockowej opowieści o świecie, odbezpieczam rewolwer. Ale tutaj nie mam powodów, żeby strzelać. WE jest powrotem bardzo dobrego zespołu do bardzo dobrej formy. Nie nastawiałbym się, że ta wielka opowieść podsunie nam tropy, których nie znamy, ale balansuje dwa wybuchowe składniki, które Win Butler i Régine Chassagne zawsze mieszali świetnie: rozpacz i nadzieję. A już samo to gwarantuje estetyczny dreszcz miłośnikom takiej muzycznej konwencji. Dodatkową gwarancją jest to, że Arcade Fire zostają w swoim świecie – muzycznie poruszają się zręcznie, z pomocą producenta Nigela Godricha – między połową lat 70. a połową lat 80.     

Najmocniej ta płyta działa w czterech obrazkach. Pierwszy przychodzi zaraz na początku, z jakąś obietnicą opisu epoki: To wiek wątpliwości / I wątpię, byśmy je rozwiali. Całe Age of Anxiety można by spokojnie uznać za muzyczną kontynuację poprzedniej linii brzmieniowej, tyle że mocniej dryfujące tu powoli w stronę formy rozbudowanej, wielowątkowej i wieloczęściowej. A przy tym jeszcze wielogatunkowej. Muzycznie w dalszej części utworu dzieją się najbardziej złożone rzeczy na tym albumie. 

Obrazek drugi to druga część End of the Empire, ta, którą słyszymy po deklaracji Stoimy na krańcu amerykańskiego imperium. Ważnej, bo cały album, w dużej części napisany w roku 2020, jest opowieścią z końca wieku amerykańskiej dominacji. Pisaną z bezpiecznej pozycji, już za amerykańską granicą, ale z przejęciem – w końcu 42-letni Butler urodził się w Kalifornii. Ta część, zaczynająca się od słów And we know that it’s time to go /
Heard the news on the radio to najpiękniejszy hołd dla muzyki Davida Bowiego, jaki ostatnio słyszałem. Prowadzony równolegle z linią gitary (trochę jak Mark Ronson, ale bardziej jeszcze w stylu Briana Maya) i saksofonu kojarzącego się z Blackstar, ten refren staje się pięknym echem rozbudowanych form z lat 70. w ich najlepszej postaci. W ostatniej części (tej o współczesnej kulturze ekranów – I unsubscribe) End of the Empire wydaje się zarazem gestem w stronę Bowiego i pracującego z Godrichem Radiohead.         

Trzeci moment to dla mnie singlowy The Lightning – też dwuczęściowy, otwierany niemal bezczelnym cytatem gitarowym z Love Will Tear Us Apart i przechodzący przez kolejne fascynacje Arcade Fire, te bardziej z lat 80.: od europejskiego postpunka w drugiej części, po amerykańskiego do szpiku kości Bruce’a Springsteena. Typowałem, że nie przebiją tej kompozycji na płycie, ale w istocie ma tu ona swoje miejsce wśród równych sobie, dobrze dobranych utworów zaskakująco zwartego i dość w sumie krótkiego zestawu.  

Jest jeszcze moment czwarty. W refrenie Unconditional I ta rockowa refleksja przybiera na moment postać wrażliwości i łamiącego się głosu Neila Younga. A jest na tej płycie przecież dużo więcej – zarówno w warstwie instrumentalnej, jak i wokalnej (gościnny udział Petera Gabriela w Unconditional II). Lecz chociaż dużo się tu dzieje, to akcenty są zręcznie rozłożone – nigdy nie dostajemy wszystkiego naraz. A ta opowieść o „my”, o utraconej wspólnocie, jest jednocześnie historią tej najmniejszej wspólnoty – wzajemnego wspierania i podnoszenia na duchu. I nie stawia pytanie o sens życia w sensie spotkania z Bogiem (ty będziesz moją rasą i religią – słyszymy chwilę wcześniej). Stawia na koniec pytanie, czy nie moglibyśmy – gdy już ten cały świat nam się skończy – przeżyć tego wszystkiego jeszcze raz, od początku. Czy nie moglibyśmy – w liczbie mnogiej. Razem. Można to oczywiście próbować interpretować jako zakończenie naszego pandemicznego okresu odosobnienia, ale po zdrapaniu tych wszystkich warstw wychodzi z tego kolejna płyta o miłości. Tyle że w wymiarze – myślę – oznaczającym spore wzruszenia dla rówieśników Arcade Fire, po raz pierwszy wyraźnie zderzających się ze starzeniem, obserwujących dorastanie własnych dzieci, spychające ich samych do roli tych pierwszych do odejścia. Późne pokolenie X w muzyce daje radę i – w przeciwieństwie do starszych kolegów – pod ciężarem dużego sukcesu i dużej popularności potrafi nagrywać płyty z dobrze rozłożonymi akcentami, o świecie, ale zarazem bardzo osobiste. To jedna z takich płyt.     

ARCADE FIRE WE, Columbia 

PREMIERY PŁYTOWE TYGODNIA

1.05 Ana Hato and Deane Waretini Calm When You Passed By: Aotearoa Songs 1927​-​29, Canary
1.05 Ariel Kalma Magical 70s
1.05 Egil Kalman Kingdom of Bells (Egil Kalman Plays the Synthi 100), iDeal
1.05 Łukasz Suchy Grass Snake’s Dining Room, Suche Fakty
2.05 Botanica Azure, Bandcamp
3.05 Dave Tucker, Pat Thomas, Thurston Moore, Mark Sanders Educated Guess, Vol. 2 EP, 577 Records
4.05 HIV Live at Na SiAnno 2021, Na Siano
4.05 Jens Lekman The Linden Trees Are Still in Blossom, Secretly Canadian
4.05 Lalalar Bi Cinnete Bakar, Les Disques Bongo Joe
4.05 Rafael Toral Music for Film
4.05 Yokubari Sakai, Chinabot EP
5.05 Artificialice Prisoners of Expectations, Coastline Northern Cuts
6.05 !!! Let It Be Blue, Warp
6.05 Aidan Baker Songs of Undoing, Improved Sequence
6.05 Alhaji K. Frimpong Abrabo, Hot Casa
6.05 Anna Calvi Toomy, EP
6.05 Arcade Fire We, Columbia
6.05 Arovane Tides, Keplar
6.05 Aundrey Guillaume Energy
6.05 Ayala (IT) Views, Batov
6.05 Belle and Sebastian A Bit of Previous, Matador
6.05 Bergamot Quartet In the Blink, New Focus
6.05 Borja Flames Nuevo Medievo, Murailles Music
6.05 C Duncan Alluvium, Bella Union
6.05 Camp Trash / Weatherday / Oolong / Michael Cera Palin Edema Ruh, split
6.05 Daniel Villarreal Panama 77, International Anthem
6.05 Dynamic Dynamic Bloom, Eclipse
6.05 Emelie Sande Let’s Say For Instance, Chrysalis
6.05 Guitarricadelafuente La Cantera, De Esta Edicion
6.05 Gustavo Yashimura Living Legend of the Ayacucho Guitar, Hive Mind
6.05 Halestorm Back from the Dead, Atlantic
6.05 Hater Sincere, Fire
6.05 High Pulp Persue of Ends, Epitaph
6.05 HÜMA UTKU The Psychologist, Editions Mego
6.05 Ibeyi Spell 31, XL
6.05 IDK & Kaytranada Simple, Clue
6.05 Jack Harlow Come Home the Kids Miss You, Generation Now
6.05 Jasdeep Singh Degun Anomaly, Real World
6.05 Jessica Pavone …of Late, Astral Spirits
6.05 Joyfultalk Familiar Science, Constellation
6.05 Kalia Vandever Regrowth, New Amsterdam
6.05 Karen Dalton Shuckin’ Sugar, Delmore Recording Society arch
6.05 Kikagaku Moyo/幾何学模様 Kumoyo Island, Guruguru Brain
6.05 Kisskadee Black Hole Era, Axiety Blanket
6.05 Laura Cannell Unlocking Rituals, Brawl
6.05 Matt Simons Identity Crisis, PIAS
6.05 Misha Sultan Roots, Hive Mind
6.05 Misz Late Night or Early Morning EP, Agora
6.05 Neil Young Citizen Kane jr. Blues, Reprise arch
6.05 Neil Young Royce Hall 1971, Reprise arch
6.05 Neil Young Dorothy Chandler Pavilion 1971, Reprise arch
6.05 Nicko Georis Desert Mirror, Leaving
6.05 Otoboke Beaver Super Champon, Damnably
6.05 Pink Mountaintops Peacock Pools, ATO
6.05 Reyes|Stokowy Duo Northern: Ashroud Is My Country, American Dreams
6.05 Rhabdomantic Orchestra Almagre, Agogo
6.05 Richard Thompson Music From Grizzly Man, No Quarter
6.05 Rita Pax Piękno. Tribute to Breakout, Universal
6.05 Robert Takahashi Crouch Ritual Variations, Room40
6.05 Rolling Blackouts Coastal Fever Endless Rooms, Sub Pop
6.05 Saâda Bonaire „1992”, Captured Tracks
6.05 Sabrina Claudio Based on a Feeling, Atlantic
6.05 Serpente Dias de Aranha, Discrepant
6.05 Sharon Van Etten We’ve Been Going About This All Wrong, Jagjaguwar
6.05 Sigrid How To Let Go, Island
6.05 Simple Plan Harder Than It Looks
6.05 Soft Cell Happiness Not Included, BMG
6.05 Sunflower Bean Headful of Sugar, Mom+Pop
6.05 Tenniscoats Papa’s Ear, Morr Music
6.05 Terry Allen and the Panhandle Mystery Band Smokin the Dummy, Paradise of Bachelors reed
6.05 Terry Allen and the Panhandle Mystery Band Bloodlines, Paradise of Bachelors reed
6.05 The Black Dog Fighting Modernism EP
6.05 The Pale Faced Family on the Hill & Oliver Coates The Pale Faced Family on the Hill
6.05 The Rumjacks / Flatfoot 56 Split EP, The Orchard
6.05 Three Days Grace Explosions, Music For Nations
6.05 VA Luke Una Presents É Soul Cultura, Mr Bongo
6.05 VA Bis dat, Spire/Touch
6.05 Vega Trails Tremors in the Static, Gondwana
6.05 Vero Unsoothing Interior, PNKSLM
6.05 Warpaint Radiate Like This, Virgin
6.05 Whit Dickey Quartet Astral Long Form: Staircase in Space, AUM Fidelity
6.05 Wilma Vritra Grotto
6.05 Zimoun Guitar Studies I-III, Room40






Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 3

Dodaj komentarz »
  1. No to dzisiejszy wieczór rezerwuję dla Arcade Fire. 🙂
    Soft Cell wydał nowa płytę.

  2. Nowa płyta Sharon van Etten – zdecydowanie warto; nowy Belle and Sebastian – ma sporo dobrych momentów.

css.php