Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego

24.09.2021
piątek

Notatki krytyka tetryka

24 września 2021, piątek,

Jest jeszcze trochę dziennikarzy, którzy na jublach nie spotykają się z własnymi bohaterami i wybranym gronem najważniejszych osób w państwie. Co jakiś czas wpadamy na siebie – acz rzadko, bo roboty dużo – i okazuje się, że się czytamy lub słuchamy. I mój dobry kolega redaktor (z innej branży) zwrócił mi ostatnio w takiej sytuacji uwagę, że strasznie jestem krytyczny. Aż musi szukać kogoś bardziej bezkrytycznego, żeby znaleźć złoty środek. A ponieważ przez lata to jego ceniłem za krytyczne podejście do otaczającego nas świata, wziąłem to sobie do serca i postanowiłem częściej dostrzegać szklankę do połowy pełną – choć do połowy pusta jest zwykle ciekawsza. Z rozpędu krótki przegląd krajowych wydawnictw z ostatnich tygodni, czyli odrabiam zaległości.    

DOROŚLI Dorośli (Luna Music) Zacznę od płyty, do której nie mam większych zastrzeżeń, ale trzeba będzie na nią nieco poczekać – ukazuje się dopiero za tydzień. I zdecydowanie warto, choć proszę się nie spodziewać odkrycia stylistycznego. To bezpretensjonalne piosenki nagrane na odludziu, podczas pandemicznego pobytu grupy muzyków we wsi Śnietnica. Jeśli komuś nie przedstawiły Dorosłych single, to dwa nazwiska – Igor Spolski i Karol Strzemieczny (Paula & Karol) – pozwolą sobie wyobrazić stylistykę na przecięciu folku i popu lekko przełamanego kameralistyką. No bo przecież dochodzi jeszcze nazwisko trzecie – wiolonczelistki Izabeli Lamik, która udziela się tu również na innych instrumentach i śpiewa. Warto ją zapamiętać choćby dla jednego z najlepszych utworów na tym albumie, podkręconego w produkcji przez Baascha Papier nożyce kamień. Dla takiego popu warto dorastać, a być może nawet lekko stetryczeć. Dalej wpada to czasem w folkową koleinę (Pies), ale broni się wokalami, sensowną zawartością liryczną, a także prostotą i przejrzystością (Dom). Całość jest zresztą dowodem na to, że polskie odludzia mogą mieć całkiem profesjonalne studyjne brzmienie, choć niewykluczone, że to jednak efekt pracy Andrzeja Izdebskiego przy stole mikserskim. 

MIKROELEMENTY Connecting People (Fundacja Badania Możliwości) 
Duża skład z potężnym brzmieniem, utwory o powolnym groovie i z chwytliwymi tematami, czerpiące z ludowości naszej i obcej, ale przede wszystkim z jazzu, a chwilami funku czy nawet z jamajskiego ska. Mam wątpliwości co do melodeklamowanych tekstów, ale momentami bronią się ironią. I razem z całą resztą niosą trochę trójmiejskiego ducha, wręcz totartowego, co o tyle zaskakujące, że zespół działa w Lublinie. Zespół, a właściwie orkiestra, bo mamy tu rozbudowaną sekcję dętą, nieco mniej potężną „harmoniczną” (tu gitary) i wreszcie rytmiczną, z opowiadającym kontrabasistą Krzysztofem „Kolorem” Żelazo na czele. Bywa to niepozbierane i lekko chaotyczne, nie jest to jeszcze Fire! Orchestra, ale gdyby w tym czegoś nie było, tobym wam głowy nie zawracał. Tym bardziej że muzyki musicie szukać gdzieś poza streamingiem. Najlepiej na Bandcampie (link powyżej). A – i nagrywane z kolei w Samoklęskach, więc w tym miejscu już 2:0 dla polskiej wsi. 

RODZIEWICZ Rojazzvitch (YA ZZ) Album wydany w wersji cyfrowej na Międzynarodowy Dzień Jazzu, czyli całkiem dawno temu, ale teraz dostępny na winylu. I nawet tę drugą wersję wziąłbym pod uwagę. Bo autorska electro-jazzowa płyta Jacka Rodziewicza – saksofonisty znanego choćby z Kultu czy Atrakcyjnego Kazimierza – robi bardzo solidne wrażenie. Swoje robi tu udział didżeja/producenta Steve’a Nasha, wyprowadzający płytę w rejony dobrych momentów ze współczesnych albumów Urbaniaka. W ogóle dużo tu słychać sympatii dla polskiej tradycji jazzowej – także w znakomitych wejściach Macieja Sikały na tenorze i sopranie, a nawet w samej konstrukcji kompozycji Rodziewicza (Ballad for Marysia z nieco Komedowskim tematem i aranżem uśmiechającym się do EABS). W sumie miłe zaskoczenie, choć składniki tej kompozycji nikogo pewnie nie zaskoczą.   

SZYMONMÓWI Coś się zepsuło (Mystic) Ile ukazuje się w Polsce płyt z kręgu muzyki rozrywkowej, które chwytają bieżące tematy? Niewiele, nie ma więc co narzekać na to, że i tu potraktowane zostały raczej delikatnie – wytężam słuch, żeby usłyszeć tę podtytułową figurę incela w Fantastycznym panu Lisie, choć przemoc domowa w Grochowie to już wyraźniejszy obrazek. Foliarstwo w Piosence młodych foliarzy potraktowane zostało poetycko i błądzę we mgle tych skojarzeń, ale znów – Coś się zepsuło Szymona Żurawskiego jest przynajmniej płytą z roku 2021, a nie zestawem piosenek, które mogłyby powstać równie dobrze 20 czy 30 lat temu, jakaś Pożyczona nostalgia (o tym też jest utwór). Zgrabnie napisane piosenki też przypominają, że żyjemy w czasach Dawida Podsiadły czy Ralpha Kamińskiego (wśród muzyków akompaniujących na płycie Żurawski ma zresztą skrzypaczkę Magdalenę Laskowską grywającą z oboma), a Swiernalis jako producent okazuje się cennym partnerem. Aranżacje są bogate i niebanalne, ambicje – od poezji śpiewanej po rocka. Skojarzenia z Arturem Rojkiem są trudne do uniknięcia – i to te wokalne, a nie wypływające z tego, że na Off Festivalu widziałem Szymona Żurawskiego po raz pierwszy. Ogólnie dość pozytywnie, z kulminacją w środkowej części płyty (Najgorętsze lato w historii, Najpiękniejszy koniec świata).  

MARIA PESZEK Ave Maria (Mystic) Czuję się trochę lżej, bo w Polityce całkiem pozytywnie pisał o tym albumie Mirosław Pęczak, a Jacek Żakowski z autorką ciekawie rozmawiał. Mogę więc zagrać zwyczajową szczerością – i po zobaczeniu Marii na żywo na fajnym koncercie w Teatrze Studio – napisać, że to nie jest płyta, która w całości mnie usatysfakcjonowała. Poruszyłaby być może bardziej, gdyby temat nie został mocno już wyeksploatowany na Jezus Maria Peszek, dość chłodno potraktowanej przez niektórych, ale mojej ulubionej spośród raz mocniejszych, a raz słabszych albumów wokalistki i autorki. Zmieniło się niby dużo – płytę produkował Kamil Pater, skądinąd znakomity gitarzysta, a nie Michał „Fox” Król – ale jednak trochę za mało.

O ile inni się boją śpiewać o Polsce na ostro, to mam wrażenie, że autorka Ave Marii trochę sloganowym, ryzykownym w rymach, ale bardzo wyrazistym ujmowaniem tematów wzięła sama siebie do niewoli i teraz zejść już z tego poziomu nie może. A pięć lat od czasu Karabinu to epoka, przeszły przez Polskę społeczne zamieszki i obyczajowe rewolucje, pojawiła się na horyzoncie mówiąca o tym wszystkim innym językiem (Siksa) konkurencja. Tyle że i ten pozbawiony niuansów opis zmieniają dwa ostatnie utwory na płycie: Barbarka i Nic o Polsce to utwory o innym rozkładzie emocji, bardziej smutne, melancholijne, malujące w oryginalny sposób obraz beznadziei. Może bardziej odpowiadające emocjom na dziś? A może po prostu omijające te proste hasła typu Viva la vulva.  Wydaje mi się, że taka mogłaby być cała ta płyta. Idąc tym tropem dalej: wolę ładną (i mocną) przenośnię całego tekstu Virungi niż rym wybucham jak Wuhan. I tak dalej. Jest w tym wszystkim jakaś skomplikowana prawda: świat najczęściej oczekuje od recenzentów sądów kategorycznych: płyt fenomenalnych, perfekcyjnych, genialnych, albo porażek, niesłuchalnych knotów. Podczas gdy na co dzień stykamy się z muzyką z całkiem szerokiego obszaru pomiędzy jednym a drugim.   

PREMIERY PŁYTOWE TYGODNIA

18.09 Cegła Produkcja cegła, Enjoy Life
19.09 D I D End of Xibalba, Zoharum
20.09 Alex Haas & Bill Laswell Incidents
20.09 Jacaszek / Podpora / Kohyt Jacaszek / Podpora / Kohyt Bocian, LP
20.09 Kristian Tangvik The Cod and the Cat, Gotta Let It Out MC, DL
20.09 Minim feat. Sainkho Manifesto – Live at SPATiF
20.09 Zawartko/Piasecki Wagabunda, DTM CD
21.09 Gina Damalfi Transformacja, Gina Records
22.09 Cheekface Emphatically Mo’ (b​-​sides), EP
22.09 Pendant To All Sides They Will Stretch Out Their Hands, West Mineral
22.09 Prolaps Ultra Cycle Pt. 3: Autumnal Age, Hausu Mountain
22.09 RGG Mysterious Monuments On The Moon, RGG/Voicemusic
23.09 Ariel Kalma Elan Vital
23.09 Japanese Breakfast Sable OST
Ada Lea One Hand on the Steering Wheel…, Saddle Creek
Alessia Cara In the Meantime, Def Jam
Amon Tobin How Do You Live, Nomark
Ars Latrans Orchestra Sztuka miłości, Agora CD
Bria Country Covers vol. 1, Sub Pop
Brigid Mae Power Burning Your Light, Fire
Bummer Dead Horse, Thrill Jockey
Caleb Landry Jones Gadzooks vol. 1, Sacred Bones
Cieplarnia Pętla, 2.47 Production
Cold War Kids New Age Norms 3
Crazy Doberman „everyone is rolling down a hill” or…, Astral Spirits
Dave Okumu Knopperz, Transgressive
Donald Fagen The Nightfly Live, UMe
DROTT Orcus, By Norse Music
Dylan Henner Psalm005: Amtracks, Phantom Limb
Eats Everything I’m Back EP, Pets
Esperanza Spalding Songwrights Apothecary Lab Concord
Flying Lotus Yasuke, Warp CD, LP
Group Ses Beats From the Vaults pt1 (2008 – 2020), Discrepant
Hayden Pedigo Letting Go, Mexican Summer
Henry Threadgill Poof, Pi Recordings
Henryk Debich Zbliżenie, Astigmatic arch.
Ivo Perelman Brass & Ivory Tales, Fundacja Słuchaj
Jagjaguwar Join the Ritual
Johnny Cash Bear’s Sonic Journals: Live at the Carousel Ballroom, April 24 1968, Sony arch.
Luis Vicente & Vasco Trilla Made Of Myst, 577 Records
Lyra Pramuk Delta, Bedroom Community
Magic Roundabout Up, Third Man
Mas Aya Mascaras, Telephone Explosion
Maurice Louca Saet El Hazz (The Luck Hour), Northern Spy
Mujician „10 10 10”, Cuneiform
Nao And Then Life Was Beautiful, Little Tokyo
Nasturtium Please Us, Room40
Natalie Imbruglia Firebird, BMG
Not Waving What Is Normal Today?, Ecstatic
Peter Broderick The Wind That Shakes The Bramble, Erased Tapes
Peter Hammill & Isildurs Bane In Desequilibrium
Poppy Flux, Sumerian
Proc Fiskal Siren Spine Sysex, Hyperdub
Razen Blue Rot, Hands In The Dark
Richard Youngs CXXI, Black Truffle
SaffronKeira / Siavash Amini The Faded Orbit, Denovali
Steely Dan Northeast Corridor: Steely Dan Live!, UMe arch.
Stein Urheim & Jørgen Træen Krympende klode, Hubro
Sufjan Stevens & Angelo De Augustine A Beginner’s Mind, Asthmatic Kitty
The Body and BIG|BRAVE Leaving None But Small Birds, Thrill Jockey
The Cookers Look Out!, Gearbox
The Intuition Orchestra Summa Intuitiva, Audio Cave
The Kondi Band We Famous, Strut
The Ophelias Crocus, Joyful Noise
Westside Gun Hitler Wears Hermes 8: Sincerely Adolf Side B, Griselda
Young Leosia Hulanki EP, Internaziomal
Zbigniew Lewandowski & Bartosz Pernal Big Band Tribute to Buddy Rich
Zomby Chaos Reigns, EP

Powyższe płyty ukazały się 24 września, chyba że oznaczyłem je inną datą

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 7

Dodaj komentarz »
  1. Dziękuję! 🙂

  2. Nie żaden „krytyk tetryk” – tylko miły, młody człowiek 🙂

  3. Tak, akurat tydzień temu, przed udaniem się na występ Siksy, opisałem ją komuś poprzez wymienienie podobieństw do Marii Peszek, następnie różnic między nimi.

    „Octotanker” Prądu byłby bardzo dobry, gdyby wokal nie był taki słaby. Jesus Rodriguez ze swoim „Constant Deja Vu” jest całkiem w porządku. Nie spodziewałem się tego po sobie, ale za najciekawszą premierę tygodnia z polskiego rocka uważam „Stosunki międzynarodowe”, czyli covery w wykonaniu Nocnego Kochanka, nawet mimo że kilka miesięcy wcześniej coś podobnego i zabawniejszego zrobił Unfaced (album „Nielicowani”).

    „Orcus” Drott – nie porywa, ale przyjemnie zaskakuje.
    https://drott.bandcamp.com/album/orcus

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Amon Tobin – How Do You Live – warto, a może nawet zdecydowanie. Porządna postrockowa płyta 🙂
    A przez Pana Redaktora to kolejna płyta hiphopowa się do mnie przyczepiła. Injury Reserve bardzo interesujące i faktycznie sporo z clipping.

  6. Po raz kolejny okazuje się, że demokracja to pusty frazes, ładnie opakowane pudełko, w którym nic nie ma.. Obłuda, fałsz, zakłamanie, oto z czym mi się kojarzy współczesna polityka. Właściwie tak było zawsze, ale z wiekiem i doświadczeniami mam powoli na to wszystko wyj****ne! Nic dziwnego, iż młodzież olewa polityczne gierki, machlojki, układy.
    Warto posłuchać nowego albumu francuskiego duetu Luminanas/Garnier.,, De pelicula ”
    https://youtu.be/_hP3O-eVxJE

  7. @rufus: Nie wiem do czego pijesz, ale demokracji w dosłownym tego słowa znaczeniu („władza ludu”) po prostu nie ma. Głosowanie co kilka lat na kilka opcji, z których liczą się tak naprawdę tylko dwie, doprawdy trudno nazwać demokracją – tym bardziej, że przedstawiciele owych opcji raczej nie konsultują z ludem swoich wyborów ani tym bardziej nie kierują się dobrem obywateli. Czym się kierują – to chyba wiadomo.

  8. @cfreepo: Tak, Amon Tobin, przyjemna elektronika z przyjemnie brzmiącymi czasami żywymi instrumentami.

css.php