Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego

3.09.2021
piątek

Najlepszy raper jest raperką

3 września 2021, piątek,

Co to za czasy, kiedy człowiek jednego dnia śledzi publikację nowego albumu Iron Maiden i wielki powrót zespołu ABBA jako wygenerowanych komputerowo awatarów w stylu pomiędzy Kraftwerkiem a filmem Tron (mindset z przełomu lat 70. i 80. – zobaczymy, jak się sprawdzi). Ale milej dziś żyć w tych czasach – i czuć, że się żyje naprawdę w tych czasach – dzięki Little Simz, raperce, która wyprzedza inne premiery tygodnia, z kolegami po fachu Kanye Westem i Drakiem włącznie, już w kilka minut pierwszego na płycie utworu Introvert. Zawstydzając perspektywą, rozmachem, luzem, emocją i przekazem.  

Jeśli ktoś się tu spodziewał innej podpowiedzi, najwyraźniej sobie odpuszczał czytanie moich peanów na cześć Simbiatu Abisoli Abioli Ajikawo w poprzednich latach. Musiałby nie pamiętać, jak ponad dwa lata temu przy okazji płyty Grey Area próbowałem dopisać producentowi Little Simz (niesłusznie, jak się okazało) życiorys sięgający armii Andersa. Musiałby też zignorować, że poprzedni album brytyjsko-nigeryjskiej raperki i autorki znalazł się w ścisłej czołówce płyt roku na Polifonii. Oraz fakt, że znalazła się w pierwszej dziesiątce zagranicznych płyt roku Polityki, które regularnie przygotowuję. Nie było ważniejszych postaci w światowym showbizie do pilnego obserwowania w ostatnich miesiącach niż Little Simz i jej producent Inflo (odpowiedzialny za opisywany tu również projekt Sault). A ponieważ single zapowiadały album więcej niż udany, mamy tylko sprawdzoną przepowiednię, którą – tu już wyrażam głęboką nadzieję, bo dotąd bywało z tym elementem słabo – potwierdzą notowania na listach przebojów.    

Skojarzenia z Westem są o tyle uprawomocnione, że niemało elementów wydanej dziś Sometimes I Might Be Introvert przypomina starego Kanyego. Polecam tu szczególnie autobiograficzny dyptyk Little Q. To takie lustrzane odbicie momentu, gdy obiecujący Kanye, sięgając do swojej przeszłości, staje się wielkim Kanyem. Bez natręctw porównań wprost, bo soul – i soulowe sample w klasycznym wydaniu – łączy ten album dziarsko z potężnymi, orkiestrowymi aranżacjami w stylu bardziej – powiedzmy – europejskim. Z elementami, proszę się nie wystraszyć, lekko operowymi, w nie najgorszym guście. Zarazem pozostając wciąż blisko sceny klubowej, w bardzo radosnym i zaskakująco swobodnym rozkroku, na jaki stać dziś pewnie tylko Inflo. Gości niewielu: Cleo Sol, Obongjayar. No i Emma Corrin znana z roli księżnej Diany w serialu The Crown, która jest narratorką w opowieści prowadzącej w stronę dzieciństwa, w tym jakiejś – być może przełomowej – herbatce. Trochę opowieść o Kopciuszku, trochę Alicja w Krainie Czarów lub Dorotka w krainie Oz, ale już w reżyserii Kena Loacha.

Sama Simz popisuje się tu różnorodnymi technikami wokalnymi, jest strzelającym sylabami głosem londyńskiej sceny, bywa w ekspresji bardziej afrykańska (muzycznie też mamy afrykańskie wycieczki – Fear No Man), jest gdzieś nawet szczypta auto-tune’a. Ale też zapiera dech, gdy zostaje w praktyce solo w postaci najbardziej surowej: choćby w galopadzie słownej finałowego How Did You Get Here. Ale też wiąże ten zestaw opowieść o tytułowej introwersji – a sam tytuł układa się w możliwe rozszyfrowanie zdrobniałej formy imienia autorki (Simbi) jako akronimu. Z morałem łatwym do odczytania: mimo wszystkich obciążeń – możesz. Choćbyś nie wiem ile razy potrzebowała potwierdzenia swoich umiejętności w formie aplauzu tłumu. W sumie tyle w tym empowermentu, że z trudem mieści się w jednym zestawie utworów. 

Sometimes… to album gigantyczny, choć nie tak przegadany jak wiadomo-który-spośród-konkurencji. 65 minut płynie wartko, w narracji bardzo filmowej, która przy okazji pokazuje, jak gigantyczne opóźnienia wywołał faktycznie okres pandemii. Czekamy aktualnie na nowego Bonda z przeterminowanym, ogranym już przebojem Billie Eilish, podczas gdy najwłaściwszą – pod każdym względem – wykonawczynią utworu do tego filmu byłaby brytyjska raperka, autorka – przynajmniej na razie i w bardzo wczesnym werdykcie – jednej z najlepszych płyt roku 2021.    

LITTLE SIMZ Sometimes I Might Be Introvert, Age 101 2021, 9/10 

PREMIERY PŁYTOWE TYGODNIA

29.08 Kanye West Donda, G.O.O.D. Music
30.08 Frode Gjerstad / Kent Carter / John Stevens Detail-90, NoBusiness
30.08 Lao Dan / Deng Boyu TUTU Duo, NoBusiness
30.08 LIudas Mockūnas / Christian Windfeld Pacemaker, NoBusiness
30.08 Wojciech Jachna Conception, Mellow Yellow
31.08 Daniel Carter & Jim Clouse Playing Retention, Mahakala
31.08 Kontinent Stasis, Zoharum
31.08 Neverending Delays Revenge of the Reverbs (Live at Na SiAnno), Na Siano
31.08 Nothing Has Changed Hissing Guilt, Zoharum
31.08 Rigor Mortiss Klechdy, Zoharum
31.08 Ulesa Ulesa, Zoharum
1.09 C418 Cookie, Clicker
1.09 Frank Hatchett Sensational, Telephone Explosion
1.09 Julien Baker Little Oblivions (Remixes), Matador
1.09 Kyle Shepher After the Night, the Day Will Surely Come, Matsuli
1.09 Native Soul Teenage Dreams ,Awesome Tapes from Africa
1.09 Spalarnia Ciało świeci niezgodą na przemoc, Dym
1.09 Splinters Inclusivity, Jazz In Britain arch.
1.09 Szymon Kaliski Gaze Into the Sun, Facture
1.09 Tonga Boys, Martin Kaphukusi, Piotr Dang Cichocki Other Voices, Other Votes, 1000Hz / Szara Reneta
1.09 Wood Organization Drimpro, Gotta Let It Out
2.09 Felisha Ledesma Fringe, Ecstatic
2.09 Riccardo La Foresta Fenomenologia delle percussioni, Superpang
2.09 Sune Soundtracks, Głowa Konia Nagrania DL (CD październik)
2.09 VA Wounds of Love: Khmer Oldies, Vol. 1, Death Is Not The End
Anne Imhof, Eliza Douglas, Billy Bultheel SEX, PAN
Asher Atrothesia, Room40
Baby Queen The Yearbook, mixtape
Botany Portal Orphanage, Western Vinyl
Bread of Kaliwild A Breath Of Fresh Air, FB Distribution
Colloboh Entity Relation, Leaving EP
David Ferguson Nashville No More, Fat Possum
David Grubbs & Ryley Walker A Tap on the Shoulder, Husky Pants
David Shea AM/PM, Room40
David Toop, Akio Suzuki, Lawrence English Breathing Spirit Forms, Room40
Dntel Away, Morr Music
Drake Certified Lover Boy
Fuck Dead Fuck Dead, Le Disques du Festival Permanent
Gerycz/Powers/Rolin Lamplighter, American Dreams
Happysad Odrzutowce i kowery, Mystic
Imagine Dragons Mercury – Act 1, Universal
Iron Maiden Senjutsu, Parlophone
Juliette Juliette, Virgin EP
Lawrence English A Mirror Holds The Sky, Room40
Little Simz Sometimes I Might Be Introvert, Age 101
MazzBoxx (Jerzy Mazzoll + Igor Boxx) MaxxBozz, Audio Cave
Moo Latte Snax, U Know Me
Nikki Sheth Sound of Mmabolela, Flaming Pines
Ning Yu & David Bird Iron Orchid, New Focus
Robin Fox Waking Fever Dream, Room40
Scratcha DVA Afrotek EP, Hyperdub
Susan Howe & David Grubbs Concordance, Drag City
Suuns The Witness, Joyful Noise
SZSZRZ No Trees Were Harmed During the Process of Making These Recordings
VA Two Tribes Volume Two, Agogo
VA Cameroon Garage Funk, Analog Africa

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 2

Dodaj komentarz »
  1. off topic:

    FRANCIS TUAN (PL)
    lineup „Future Echoes”

    z Polski (?) nie znalem. A tu w programie International Showcase Festival, 16-18.09
    // Norrköping, Sweden pojawila sie ta grupa.
    I bylem mile zaskoczony ich muzyka a zwlaszcza wokalista . Powodzenia.

    Francis Tuan – Come To The Water – live – Garage Show
    https://www.youtube.com/watch?v=MYiUTeD42M0

  2. no i IRON MAIDEN na pierwszych stronicach muzycznych czasopism
    moj nr 1 z ich dlugiej kariery to:
    „Hallowed Be Thy Name”, kompozycja Steve’a Harrisa z albumu „The Number of the Beast”, 22 marca 1982. https://www.youtube.com/watch?v=HAQQUDbuudY

    2. „Dance of Death” ( Janick Gers-Harris) z albumu „Dance of Death”, 2 wrzesnia 2003
    3. „Infinite Dreams” (Harris) z albumu „Seventh Son of a Seventh Son”, live 1968/ 6 listopada 1989

css.php