Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego

16.04.2021
piątek

Szepty i szpety

16 kwietnia 2021, piątek,

Nieźle się umocowały szeptanki spod znaku ASMR w muzyce. Żeby strawestować powtarzającą się frazę: tak jak swego czasu cicho było nowym głośnym, tak dziś delikatne jest nowym mocnym. Takie wrażenie miałem, słuchając francuskiej artystki Zoë Villerd, która podpisuje się jako Ronce i niedawno opublikowała długogrający debiut Malignant (The Death of Rave). Rzecz jest trochę jak Lingua Ignota z drugiej strony pasma estetycznego: oskarżycielska, odreagowująca traumy, oczyszczająca, pełna emocji muzyka autorki, która podpisuje się jako feral gore feminist, budowana jest nie na krzyku, ale właśnie na szeptach z okolic ASMR. Delikatność takiego szeptu zderza z innymi odgłosami, już nie tak kojącymi czy uwodzicielskimi, raczej brzydkimi, czasem odrażającymi – różnie się do ASMR podchodzi – ale na pewno ciągle intymnymi i nagrywanymi mikrofonem z bardzo bliska. W pewnym momencie zaczynają być z kolei konfrontowane z krzykiem i oszczędnie dozowanym noise’em, dźwiękami przypominającymi tortury. I to robi wrażenie nie mniejsze. Wyobrażam sobie, prawdę mówiąc, że ta płyta mogła powstać w Polsce – to rodzaj awangardowej twórczości poprzez niesioną w nim emocję nieźle chyba u nas czytelny, zrozumiały choćby dla słuchaczek i słuchaczy Siksy.  Można sobie tego posłuchać w streamingu, w wydanej w limitowanej edycji wersji winylowej może być już niedostępne. Robi wrażenie. 

Nieszablonowej muzyki wokalnej jest ostatnio dość dużo – tej nocy prezentowaliśmy w Dwójce fragmenty kapitalnej kompilacji Resonant Bodies (do znalezienia tutaj) z artystkami występującymi na identycznie zatytułowanej cyklicznej imprezie, która z Nowego Jorku przeniosła się na sceny w różnych miejscach na świecie. Choćby z przepięknym – i dość tradycyjnie brzmiącym – utworem Caroline Shaw oraz bliższą tym ASMR-owym eksperymentom kompozycją Charmaine Lee. O tej ostatniej dość szeroko rozpisuje się najnowszy „The Wire”.

Tak się składa, że akurat ten premierowy piątek upływa mi pod znakiem muzyki Zaumne. Nic dziwnego: wykonawca, do którego mam słabość (choć nie pisałem o jego ostatniej kasecie Dreams of Teeth Falling out) i wydawca, któremu staram się przysłuchiwać szczególnie bacznie, czyli oficyna Mondoj. Tak się składa, że epka Élévation, która właśnie wyszła, to rzecz mocno korzystająca w kilku momentach z szeptanej estetyki ASMR. Polski artysta odnosi się do nieśmiertelnych Kwiatów zła Baudelaire’a, gdzie mógłby pewnie znaleźć wspólne inspiracje z opisywaną wyżej Ronce, ale francuską poezję traktuje bardziej jako katapultę dla sennych wyobrażeń. Do słuchania pewnie raczej wieczorem niż rano, gdy piszę te słowa, choć dźwięki wody i deszczu brzmią też znajomo. A to, co bliskie, włącznie z nagraniami terenowymi realizowanymi gdzieś w otoczeniu miejsca zamieszkania artysty, daje tu okazję do oderwania od rzeczywistości. Bardzo zresztą skutecznego. Czy to najlepsza płyta w rosnącej szybko dyskografii Zaumne? Mam wątpliwości, pozostawia pewien niedosyt pod względem długości, co charakterystyczne dla autora. Ale też, jak właściwie każda, przynosi zupełnie nowe elementy – w tym wypadku choćby barwy rodem z nagrań samplującego kamienie Francisco Lópeza, które pamiętam z jakiejś prastarej kasety Obuh Records. Gdyby działała dziś stale ta ostatnia wytwórnia, też zresztą powinna opublikować jakieś wydawnictwo tego artysty.   

ZAUMNE Élévation, Mondoj 2021, 7-8/10       

PREMIERY PŁYTOWE TYGODNIA

10.04 Philipp Ilinskiy HASWELL’S TAIKO itself vol. 1, Superpang
10.04 Roses & Roaches And Yet We Ain’t Alone, 577 Records
10.04 Walter Smetak Smetak, Buh arch.
11.04 Neo Geodesia 2562 Neon Flames, Chinabot
12.04 Bass Drum of Death GB City, Fat Possum
12.04 Gideon Nxumalo Gideon Plays, Matsuli Music
12.04 Ostrowski Endless Fluctuations, Pawlacz Perski MC, DL
12.04 T. Griffin The Proposal, Constellation
12.04 The Zenmenn Enter the Zenmenn, Music From Memory
12.04 Tomasz Mreńca Echo, Kayax
14.04 Brzask! Brzask!, Every Color / Blue Sparkle CD, DL
14.04 Gun Outfit Ciao
14.04 Kruk & Wojtek Cugowski Be There, Metal Mind
14.04 The Mike Taylor Quartet Mandala, Jazz In Britain
14.04 YNO Okiniiri No Hako, Istotne Nagr. MC
15.04 Adela Konop i Grzegorz Pleszyński Finlandia, Antidepressive
15.04 Clint Mansell In the Earth OST, Invada
15.04 Jules Rawlinson Pulsar Retcon, Superpang
15.04 Mołr Drammaz Hidden Hobbies / Hobby ukryte, Mik.Musik! DL, MC ltd. 44 szt.
15.04 Piernikowski Świat jest jak echo, film (https://youtu.be/I2IUaBHy7Ow)
15.04 Sharon Van Etten Epic Ten, Ba Da Bing reed.
15.04 Tapes Silence Please, Good Morning Tapes EP
AJ Tracey Flu Game, AJ Tracey
Alan Licht A Symphony Strikes the Moment You Arrive, Room40
Alexandra Spence A Necessary Softness, Room40
Ami Dang, Midori Hirano, 食品まつり a.k.a foodman, Sabiwa, Maher Shalal Hash Baz Imaginal Soundtracking 2: 鬼 / The Demon, Phantom Limb
Andy Stott Never the Right Time, Modern Love
Born Ruffians Pulp, Yep Roc EP
Cannibal Corpse Violence Unimagined, Metal Blade
Caroline Polachek Standing at the Gate: Remix Collection
Clovis Nicolas Autoportrait, Sunnyside
Cory Hanson Pale Horse Rider, Drag City
Crown The End of All Things, Pelagic
Curtis K. Hughes Tulpa, New Focus
D.K. The Ancient Kingdom, Good Morning Tapes
Dida Ingenious Scenes, Orange Milk
Eomac Cracks, Planet Mu
Francesca Ter-Berg In Eynem, Phantom Limb
Francisco Mora Catlett Mora! I&II, Far Out
Greta Van Fleet The Battle at Garden’s Gate, Universal
Grzegorz Tarwid Ay
Gutek Stan rzeczy, Mystic
Hector Plimmer Next to Nothing Remixes, Albert’s Favourites EP
Irene Schweizer / Hamid Drake Celebration, Intakt
Jess Joy Patreearchy, Joyful Noise
John Moods So Sweet, Arbutus EP
Jon Hopkins Piano Versions, Domino EP
Julia Stone Sixty Summers, BMG
Lea Bertucci A Visible Length of Light
London Grammar Californian Soil, Metal & Dust
Low Island If You Could Have It All Again, Emotional Interference
Mesías Maiguashca Música para cinta magnética (​+​) instrumentos (1967​-​1989), Buh
Michael Gordon & Cello Octet Amsterdam „8”, Cantaloupe
Michał Lewartowicz Quartet feat. Adam Wendt Inspirations, SJ Records
Natural Information Society with Evan Parker Descension (Out of Our Constrictions), Eremite
Niski Szum Wydmy – Bagna – Jeziora, Fonoradar
Norah Jones …Til We Meet Again, Blue Note
Osaka Nindo, QueQuality
Paul Dunmall, Keith Tippett, Philip Gibbs, Pete Fairclough Onosante, 577 Records
Paul McCartney McCartney III Imagined, Capitol
Pierre Schaeffer L’expérience musicale – 1959, Transversales
Rolf Zielke Beaches in Your Soul, Agogo
Rozen Rozen, Fonobo
Ryuichi Sakamoto, Laurie Spiegel, Lyra Pramuk, Nicolas Godin, Lucrecia Dalt and more PRSNT, Modern Obscure Music
Son Lux Tomorrows III, City Slang
Spięty Black Mental, Mystic
Syna So Pro Chill/Hype, FPE
The Armed Ultra Pop, Sargent House
The Nightingales Pigs On Purpose, Call Of The Void reed.
The Offspring Let the Bad Times Roll
Tom Rainey Obligato with Ingrid Laubrock, Ralph Alessi, Jacob Sacks and Drew Gress Untucked In Hannover, Intakt
VA FUTUR ANTÉRIEUR Bongo Joe 5 Years, Les Disques Bongo Joe
VA Sound Storing Machines: The First 78rpm Records from Japan, 1903-1912, Sublime Frequencies
Vica Pacheco Fibre-Fusion, Wabi-Sabi Tapes
Vladislav Delay Rakka II, Cosmo Rhythmatic
Wadada Leo Smith / Douglas R. Ewart / Mike Reed Sun Beams of Shimmering Light, Astral Spirits
While She Sleeps Sleeps Society, Spinefarm
Young Thug & Young Stoner Life Slime Language 2
Zaumne Élévation, Mondoj LP, DL

Powyższe płyty ukazały się 16 kwietnia – z wyjątkiem kilku tytułów oznaczonych inną datą. 

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 11

Dodaj komentarz »
  1. Zaumne – dźwięki deszczu brzmią tak znajomo, że aż wyjrzałem przez okno, czy u mnie też pada 😉

    Z listy przesłuchałem „McCartney III Imagined”. Scoverowana lub zremiksowana przez mniejsze lub większe gwiazdy cała zawartość ostatniego albumu Paula, pod jakąś tam jego kuratelą. Jak dla mnie – do przesłuchania jeden raz, z ciekawości. Na razie premiera cyfrowa, na płytach będzie w lipcu.

    Ciekawsze z niewymienionych: „The End of All Things” Crown. Taki elektroniczny rock z domieszką industrialnego metalu. Przyjemne. Powinni znaleźć tu coś dla siebie miłośnicy m.in. Nine Inch Nails, Marilyna Mansona, Depeche Mode i The Young Gods.

  2. Rzeczywiście asmr bez wątpliwości, a deszcz wybitny. Jeden problem jaki widzę: produkcje asmr oddziaływują najmocniej za pierwszym razem, czyli niezupełnie tak jak ambitna muzyka. Dlatego artystki asmr nagrywają nową rzecz m/w co tydzień.

  3. ps. Ich seriale w youtube są specyficznym reality show.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. W jednym ze swoich odcinków babeczka czytała szeptem portugalską prozę i było świetnie:)

  6. Ktoś zamieścił w tym tygodniu film Genesis Live Bataclan France 16mm January 10, 1973 (4K) – odrestaurowany przez niego z master w bardzo wysokiej rozdzielczości

  7. McCartney lll Imagined – słyszałem w radiu dzisiaj recenzję i jakoś nie ciągnie mnie do tego,, kuriozium „, mimo znanych wykonawców (Josh Homme, Phoebe Bridges itd.) Legenda, która próbuje dotrzeć do młodego pokolenia. któremu nazwiska McCartney czy Starr już niewiele mówią. To już wolę nowego Son Lux’a z jego,, Tomorrows lll” , którego muzyka zawsze przyciąga uwagę
    https://youtu.be/s183_hqOfPY

  8. Na pierwszy ogień z nowości poszli dziś starsi panowie z Cannibal Corpse – Violence Unimagined – warto. Ożywcze przy tym całym hipsterskim zmanierowaniu.

  9. Motorpsycho – Kingdom of Oblivion – warto. Ich frajda z grania sytuuje ich w okolicach King Gizzard. Chociaż są starsi to może obok Hawkwind. Czyli nie martwimy się obciachem i krytykami – gramy.

  10. cfreepo-to prawda.Właśnie jestem po odsłuchu Motorpsycho i mogę tylko potwierdzić, że wydali znowu album na stałym, czyli wysokim poziomie. Uwielbiam ten ich psychodeliczny, retro sound. Jak zauważasz- to muzyka,krórej w zasadzie obojętne,jakie akurat panują trendy, czego się słucha, co jest ,,in”. Oni są gdzieś indziej, na swojej wyspie…

  11. @ cfcreepo
    Przy czym dodam, że „McCartney III” też mnie nie zachwyciło i nie twierdzę, że „…Imagined” jest gorsze, a nawet twierdzę, że niektóre przeróbki są lepsze od oryginalnych wersji.
    A co do Starra, to przecież on tylko zgapia z Oasis, i to z ich gorszych płyt 😉 (żartuję, chociaż podczas słuchania jego „Zoom In” naprawdę taka myśl przyszła mi do głowy).

  12. Genesis, Hawkwind, McCartney… Strasznie dziadersko się zrobiło, czy średnią mentalnego wieku czytelników tego bloga to 65+ lat? Niniejszym polecam dać sobie spokój z muzyką z poprzedniego lodowca i zacząć śledzić scenę drone music, chyba najbardziej obecnie prężną i progresywną (nie mylić z rockiem progresywnym) niszę w muzyce. No i jest to muzyka instrumentalna, więc odpadają teksty o ścianach, zmarłych na wojnie ojcach, Grendelach i innych starożytnych poczwarach. Kilka nazwisk, co by nie być gołosłownym: Caterina Barbieri, Alessandro Cortini, Sarah Davachi, Abul Mogard, Kali Malone. No i sporo na tej scen kobiet, więc sympatycy postępu i parytetów też powinni być zadowoleni.

css.php