Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego

7.04.2014
poniedziałek

Jezus Maria, czyli nowe na Off Festivalu

7 kwietnia 2014, poniedziałek,

To mamy kolejne ogłoszenia związane z tegoroczną edycją katowickiego festiwalu. Wśród nich m.in. dość ekstremalne Black Lips i Celebral Ballzy, a także niemiecki The Notwist, który właśnie błysnął formą na płycie „Close to the Glass”. Ale nade wszystko kolejny z serii wielkich zespołów sprzed lat. Dla mnie – jedno z pierwszych olśnień związanych z hałasem i gitarami. Jedni mieli dziesięć lat, gdy świat usłyszał o rock’n’rollu, ja miałem 11 czy 12, gdy ukazała się płyta „Psychocandy” – i dość szybko trafiła do Polski. Mój pierwszy radiowy kontakt z muzyką The Jesus And Mary Chain zaowocował nagraniem tej płyty na kasetę z Polskiego Radia. Kiedy później odsłuchiwałem utwór „In a Hole” uznałem, że coś się musiało popsuć, z pewnością wybrakowana taśma (co się zdarzało). No bo skąd niby ten upiorny hałas na wysokich częstotliwościach przez cały czas trwania utworu? Byłem kompletne nieświadom tego, że takie rzeczy można robić z gitarą elektryczną, a na swoje usprawiedliwienie mam fakt, że braci Reidów usłyszałem jeszcze zanim dotarła do mnie muzyka The Velvet Underground i The Stooges, że nie znałem wtedy jeszcze grupy Sonic Youth, a najbliższe temu dźwiękowe doznanie przeżyłem dopiero dwa czy trzy lata później, siedząc na fotelu dentystycznym.

Będę więc czekać na występ TJAMC, których i potem słuchałem, ale którzy nigdy już swoją płytą (mimo świetnych momentów na płytach „Darklands” czy „Honey’s Dead”) nie przebili tego pierwotnego doświadczenia. Nie liczę na powtórkę z pierwszych koncertów grupy, które były wówczas – jak wyczytałem chyba jeszcze w „Magazynie Muzycznym” – przerywane po kilkunastu minutach, ale z chęcią zobaczę ich na scenie po raz pierwszy na własne oczy. Czekam też z niecierpliwością na The Notwist. Ten zespół miałem okazję widzieć na żywo gdzieś w okolicy kultowej płyty „Neon Golden” i wtedy – jak pamiętam – byli odrobinę pogubieni, bo zanadto się obstawili różnymi elektronicznymi pudełkami. To samo dotyczyło, w jeszcze większym stopniu, miłej w odbiorze grupy Lali Puna prowadzonej przez tego samego Markusa Achera (jego trzeciej formacji, Tied & Tickled Trio, nigdy nie widziałem na żywo). Teraz zespół The Notwist zaskoczył mnie w tym roku na całej linii powrotem do bardzo rockowej witalności i niezłym, bardzo wyrównanym materiałem, którego słucham od dwóch miesięcy właściwie bez znużenia.

„Close to the Glass” przynosi też rzecz chyba najbliższą TJAMC, ale też My Bloody Valentine, jaka się zdarzyła w repertuarze The Notwist: utwór „7-Hour Drive”. Reszta skutecznie wskrzesza niezłe patenty postrockowe, czasem wyprowadzając z nich fajne minimalistyczne motywy („Into Another Tune”). Brzmieniowo to w ogóle najlepsza płyta The Notwist, jaką słyszałem, i aż szkoda, że tego typu myślenie świata już dziś nie zmieni świata, no i przyznać trzeba, że melodie też już bywały lepsze. Acher i jego załoga, nawet jeśli już nie tak odkrywczy, są z pewnością nieustająco stylowi.

Na Off Festivalu – oprócz wyżej wymienionych – pojawią się jeszcze Gary Wilson And The Blind Dates, Los Campesinos!, Pional oraz Lee Bains III. Poza oczywiście wszystkimi tymi, których nazwiska znajdziecie tutaj. Słówko o oczekiwanej bardzo płycie solowej dyrektora imprezy tutaj. A uzupełniona lista premier płytowych pod stałym adresem.

THE NOTWIST „Close to the Glass”
City Slang/Sub Pop 2014
Trzeba posłuchać: „7-Hour Drive”, „Kong”, „Signals”.




Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 12

Dodaj komentarz »
  1. Co jest ekstremalnego w Black Lips? Pytam poważnie.

  2. MUZYKA?

  3. elegancki zestaw nowych wykonawców OFF.The Notwist – to musi być niezwykły koncert, z ciekawością też obejrzę też na żywo Pionala – artysty z pogranicza muzyki house nie było chyba jeszcze na OFF-ie

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Muzyka na pewno nie, bo Black Lips to zwyczajna lekka garażówka z połowy lat zerowych. Dlatego pytam o te ekstrema.

  6. @Marek –> Celna uwaga, trochę się rozpędziłem z tym „dość (podkreślam, żeby nie było) ekstremalnym” na fali „Psychocandy”, które w sumie było w swoim czasie mocne. Punk rock/garaż w sumie trudno już od dawna zaliczyć do ekstremów…

  7. Zwłaszcza taki jak Black Lips 😉
    Wywiad z Markusem Archerem z The Notwist w nowym numerze PopUp: http://www.popupmusic.pl/no/43/artykuly/550/the-notwist-wywiad-z-markusem-archerem

  8. Tak. Nie ironizowałem, myślałem przez chwilę, że Lips wydali coś naprawdę ciężkiego w międzyczasie, ale jednak nie. Polecam ich koncert z góry, są podobno znakomici na żywo.

  9. @PopUp –> Acherem 🙂
    @Marek –> Hm, ja teraz chciałbym móc powiedzieć, że ironizowałem w tym zdaniu o Black Lips…

  10. Dzięki za zwrócenie uwagi, w epoce ctrl+c & ctrl+v literówki lubią się rozmnażać

  11. Wszystko fajnie, ale który festiwal zaproponuje set Todda Terje? Album jest genialny!

  12. @SZ –> Może Nowa Muzyka? Płyta świetna, właśnie słucham via streaming.

  13. @marek & @bartek chacinski może was pogodzić ekstremalność koncertów z naciskiem na ekstermenty

css.php