Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego

27.11.2013
środa

Tajemnica Jedwabnika

27 listopada 2013, środa,

Tak jak „Tajemnica kawiarni” czy „Tajemnica szkoły” – rodzice sześciolatków wiedzą, o co chodzi. Zresztą to znajoma mama poleciła mi serię (szwedzkich oczywiście) kryminałów dla dzieci z „Tajemnicą…” każdorazowo w tytule. Chwyciło. Sześciolatek okazał się miłośnikiem tajemnic i chce poznać je wszystkie. Od jakiegoś czasu pracuję więc trochę na chleb z masłem, a trochę na kolejne tajemnice. Od jakiegoś czasu – w sumie to nawet jeszcze dłużej – słucham też „Jedwabnika” projektu Dwutysięczny – najpierw na kasecie z Sangoplasmo, potem na kompakcie z Bociana. I nie zdradzę wielkiej tajemnicy, gdy napiszę, że to jedna z bardziej tajemniczych rzeczy, na jakie ostatnio trafiłem.

Dwutysięczny na zewnątrz przedstawiany jest jako kwartet: Błażej Król (UL/KR), Jerzy Mazzoll (wiadomo), Radek Dziubek (dla mnie przede wszystkim Blimp) i Wojtek Kucharczyk (człowiek stu projektów). Ale dość tajemnicze wydawało się, kto co robi. Bo zarazem „Jedwabnik” przynosi muzykę, która od razu rysuje się raczej jako wizja pracującego w domu pojedynczego muzyka niż jam-session czwórki. Poza tym klarnet Mazzolla raz jest, raz go nie ma, elementy partii perkusyjnych raz wskazują bardziej na Dziubka, innym razem – na Kucharczyka (a to światy jednak dość odległe), czasem też zwyczajnie dzieje się tu zbyt mało, żeby usprawiedliwić obecność czterech twórczych facetów w jednym pokoju. Co nie zmienia faktu, że po raz pierwszy słuchałem Dwutysięcznego jako kwartetu i tajemnicą było dla mnie, kto co na tej krótkiej (28 minut) płycie robi.

Potem rzecz jasna dowiedziałem się, że całość zmontował Król, ale z różnych fragmentów muzyki pozostałej trójki – czyli ludzi, którzy na pewnym etapie (dokładniej: w okolicach roku 2000 – stąd nazwa) okazali się dla niego w jakiś sposób inspirujący. To bardzo ładne wyjaśnienie tajemnicy i fajny, rzadki przypadek na polskim rynku, gdy ktoś się odnosi do inspiracji płynących od twórców z poprzedniego – powiedzmy najogólniej – pokolenia. I to stąd, a nie ze świata. Teraz więc słucham tego inaczej, próbując wychwycić, co też na tym albumie muzyk UL/KR wziął od poszczególnych twórców. Bo że całość ma też rys indywidualny – nie wątpię. Jest – jak to bywa u Króla – zarazem niebanalne i zwyczajnie ładne. W ambientowych sadzawkach pływają tu przeróżne drobiazgi dźwiękowe, na szumach i drobnych zakłóceniach klarnet tworzy dronowe nenufary. Wszystko sprawia wrażenie lekkiego przeskalowania – tak jakby dobrać elementy nieproporcjonalnie małe i duże, a potem umieścić je w jednym świecie. Jeśli miałbym po porównania sięgać znów do dziecięcego świata, to te nenufary (prawda, że dość abstrakcyjne w tym kontekście – ale jestem fanem Viana i Moneta, a nenufary były u obu) mogły mi się skojarzyć poprzez, na przykład, przeskalowaną baśniową Calineczkę. Może jakiś flashback sprzed lat, jak u autora tej płyty?

A propos autorów i tego przeskalowania na poziomie brzmień: piątym i – uważam – wcale nie mniej ważnym niż pozostała czwórka twórcą albumu wydaje się Michał Kupicz, który zmasterował (mam wrażenie – oczywiście piszę to, nie znając materiału wyjściowego – tylko w oparciu o efekt końcowy) dość perfekcyjnie ten cykl sześciu dźwiękowych obrazków. O reszcie niemało już napisano. Bartosz Nowicki już dawno temu – jak znalazłem – też opisywał album porównaniami, bardzo zresztą celnymi, rodem ze świata przyrody. Jakub Knera zwracał uwagę, że tego klarnetu Mazzolla* jest tu za dużo. Też odnosiłem wrażenie, że dominuje, ale może chodzi bardziej o to, że on jest elementem najłatwiejszym do zidentyfikowania – wyrazistym brzmieniem charakternego tradycyjnego instrumentu pośród elektronicznej – głównie – wyklejanki. Zarazem też jednej z ciekawszych wyklejanek, jakie dorosły słuchacz polskiej muzyki ostatnio dostał. Rzecz do wielokrotnego odbioru. Bo oczywistość jest fajna, czytelność jest w porządku, wyrazistość jest ok, ale tajemnica starcza na dłużej. Zapytajcie sześciolatka.

DWUTYSIĘCZNY „Jedwabnik”
Sangoplasmo/Bocian 2013
Trzeba posłuchać: „Pani Jedwabników”, „Sadachbia”. No i oczywiście tytuł, z którego (podświadomie) podchwyciłem pewnie ten motyw tajemnicy: „W miarę jak wędrujesz podnóżem góry, tajemnica się pogłębia”.

* Przy okazji – koncert Jerzego Mazzolla z Tomaszem Sroczyńskim dziś w Nie Zawsze Musi Być Chaos przy ul. Oleandrów w Warszawie. Sam Mazzoll jutro wieczorem w radiowej Dwójce.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 7

Dodaj komentarz »
  1. Witam! Podlinkuję swoją recenzję płyty „Jedwabnik”:
    http://www.nowamuzyka.pl/2013/11/09/dwutysieczny-jedwabnik/

  2. a ja też coś podlinkuję 🙂 świetna płyta! bEEdEEgEE – SUM/ONE (2013 4AD)

    https://dl.dropboxusercontent.com/u/78951218/bEEdEEgEE%20-%20SUM-ONE%20%282013%204AD%29%20%5B320%20kbs%5D.zip

  3. Zbliza sie koniec roku 2013, czyli powoli publikuje sie podsumowania /rankingi muzyczne.
    I tak w najnowszym grudniowym numerze skandynawskiego pisma muzycznego GAFFA redaktorzy i recenzenci miesiecznika GAFFA przedstawiaja najlepsze, wedlug nich, albumy
    roku 2013.

    1. HAIM, Days Are Gone (Polydor)
    2. RHYE, Woman (Polydor)
    3. DARKSIDE, Psycho (Matador)
    4. MACK BEATS, Centrum ( Hemmalaget)
    5. DISCLOSURE, Settle (Island)
    6. THE NATIONAL, Trouble Will Find Me (4AD)
    7. KAAH, Matcha Din Look (Baba)
    8. DAFT PUNK, Random Access Mamories (Columbia)
    9. THE EMBASSY, Sweet Sensation (Kning Disk)
    10. BAD RELIGION, True North (Epitaph)
    11. THE KNIFE, Shaking The Habitual (Rabid)
    12. BASIA BULAT, Tall Tall Shadow (Secret City)
    13. MARIAM THE BELIEVER, Blood Donation (Repeat Until Dead)
    14. JOHN GRANT, Pale Green Ghosts (Bella Union)
    15. MY BLOODY VALENTINE, M B V
    16. KURT VILE, Wakin On The Pretty Daze (Matador)
    17. JULIA HOLTER, Loud City Song (Domino)
    18. RICHARD BUCKNER, Surrounded (Merge)
    19. POSTILJONEN, Skyer (Hybris)
    20. SAELSKAPET, Nowy Port (Razzia)

    ___________

    NR 1 Haim, siostry Este&Danielle&Alana Haim i kontrakt z Roc Nation (Jay- Z) z wielkim tournee europejskim 2014, duzo koncertow jest juz wysprzedanych.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @ozzy, dzięki za pierwsze podsumowanie! THE EMBASSY, Sweet Sensation (Kning Disk) jest miałki bardzo i trochę do bani 😉

    moja subiektywna dycha 2013:

    01. bEEdEEgEE – SUM/ONE (4AD)
    02. Four Tet – Beautiful Rewind (Text)
    03. My Bloody Valentine – M B V (Not On Label)
    04. Ghostpoet – Some Say I So I Say Light (PIAS)
    05. Nicole Willis & The Soul Investigators – Tortured Soul (Timmion)
    06. Fanfara Tirana meets Transglobal Underground – Kabatronics (World Village)
    07. Boogie Belgique – Time For A Boogie (Cold Busted)
    08. oOoOO – Without Your Love (Nihjgt Feelings)
    09. Moderat – II (Monkeytown)
    10. Fuck Buttons – Slow Focus (ATP)

  6. a siostry HAIM….l´haim 🙂
    ________________________

    Oh, well (P.Green) http://www.youtube.com/watch?v=piHrXlMMmZU

  7. tak, @byku

    pamietam dobrze..bylem na urodzinach u pewnej Barbary

css.php