Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego

11.03.2013
poniedziałek

Hałas ma 100 lat!

11 marca 2013, poniedziałek,

Dwaj starsi bracia trafili do konserwatorium w Mediolanie. Luigi Russolo uczył się gry na fortepianie i skrzypcach, ale ostatecznie zainteresował się malarstwem. Ale to on skonstruował urządzenia, które wyprzedziły syntezatory jako generatory dźwięków industrialnych, spoza dotychczasowej orkiestrowej palety. I to on 11 marca 1913 roku napisał w manifeście „L’arte dei rumori”, że trzeba zestroić i uporządkować szmery, które wytwarza miasto, maszyny, fabryki, szukać dźwięków złożonych – na miarę potrzeb zmieniającej się muzyki, a wreszcie stworzyć nowe instrumenty, które będą je wytwarzać. Dokładnie dziś upływa sto lat od chwili, gdy hałas (albo – jak kto woli – szum) stał się pełnoprawnym składnikiem muzyki. Przerywam więc na chwilę strumień recenzji, by zachęcić wszystkich tych, którzy zapomnieli, do głośnego uczczenia tego głośnego stulecia. Robię to również w tekście o Luigim Russolo w aktualnym wydaniu „Polityki”.

Noise – hałas – to jest to, co myślą o tej muzyce inni – napisał Keith Moliné w eseju z okazji 300. wydania „The Wire”. – Albo raczej: to, co my myślimy, że oni by pomyśleli, gdyby kiedykolwiek tego posłuchali. Czego nie robią. Prawie dwie dekady temu Simon Reynolds w swojej książce „Blissed Out” zwracał uwagę na to, że jeśli muzyka jest czymś w rodzaju języka, komunikuje emocje, duchowe przeżycia, to „noise” (hałas) powinien zostać zdefiniowany jako interferencja, coś, co tę transmisję zakłóca. Stąd pewnie obecność tego aspektu w różnych nurtach w zupełnie innych zastosowaniach. W punku hałas symbolizuje bunt. W heavy metalu i pochodnych – ma nieść szokujące wrażenia i emocje wykraczające poza wszystkie normy. W muzyce elektronicznej noise ma pokazywać zakłócenia komunikacyjne, działać jako broń kontrkultury.

Noise odziera naszą muzykę z pozorów, konwencji, które miałyby tworzyć melodia i harmonia. Jest z natury antypopularny. A według Reynoldsa strategia szoku, jaką przynosi noise, wypala się. Podobnie jak z każdą trującą substancją czy narkotykiem – organizm wyrabia sobie stopniowo coraz większą tolerancję. Proponuje odrzucić stare źródła hałasu – związane z gitarami, a wsłuchać w możliwości ludzkiego głosu i syntezatorów.
Z całą pewnością odpowiedzią na słowa Reynoldsa jest rozwój muzyki techno, której wpływ był słyszalny już w momencie, gdy pisał swoje słowa, a z czasem zaczął oddziaływać na wszystkie gatunki, zmieniając sposób myślenia o muzyce popularnej. Moim zdaniem – nawet o tej z czołówki list przebojów. Żyjemy w dalszym ciągu – tak jak to ujął w 1944 roku Aldous Huxley – w erze hałasu. A nawet z roku na rok coraz bardziej.

Na fot. Oryginalne intonarumori – z lewej ich twórca Luigi Russolo, z prawej jego współpracownik Ugo Piatti

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 32

Dodaj komentarz »
  1. A w internecie takie rzeczy (w związku z powyższym):
    http://enoughrecords.scene.org/100_years_of_noise/

  2. dzisiaj czterdziestolecie wydania „ciemnej strony” zespolu pinka flojda
    wszystkim nadal zachwyconym – 😉

  3. p.s.
    po pieciu miesiacach walk i staran mialem wreszcie te plyte w rekach,
    ale kaczkowski i trojka byli(cale szczescie 🙂 ) szybsi…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Korzystając z okazji chciałbym zainteresowanym tematem zakomunikować, iż 23. marca będzie w sprzedaży trzeci tom Encyklopedii Muzyki Industrialnej (jedynie w języku angielskim). Będzie on obejmował litery J-N, łącznie 400 haseł na 124 stronach. Do książki, w nakładzie 300 kopii, jak zwykle będzie dołączona płyta CD z nagraniami (w zdecydowanej większości nigdy wcześniej nie wydanymi lub skomponowanymi specjalnie dla potrzeb tej publikacji) mniej lub bardziej znanych wykonawców z kręgu omawianej stylistyki muzycznej. Poniżej lista wykonawców i ich utworów z tej płyty:

    1. eRikm/FM EINHEIT Fondation Quartier II
    2. FLEXIBLE RESPONSE Chilling Coke
    3. JOB KARMA Cycles
    4. JOE THE PRANG’D Each Man Kills The Things He Loves
    5. KAISER NIETZSCHE Returnal (D)
    6. Zbigniew KARKOWSKI Tijuana (Live)
    7. KATHARSIS Desire, Dreams, Habit And Insanity 1
    8. KNURL Hemilevium
    9. LIEUTENANT CARAMEL Blue Planet (Opus 2)
    10. MAEROR TRI Sensory Deprivation
    11. MURDEROUS VISION The Sickest Little Flower
    12. naj Sis
    13. NATURE MORTE Nuit Perdue
    14. NOMEX All Is Lost In Compromise
    15. Yann NOVAK A New Method

    Więcej szczegółów na temat encyklopedii można znaleźć tutaj: https://www.facebook.com/groups/501904349847009/

    A zamówienia i sprzedaż będę prowadził przez własna stronę internetową http://www.impulsystetoskopu.pl lub w/w profil facebookowy.

  6. wypada wspomnieć, że 20 lat temu Emmerich i spółka użyli sprzętu pana Russolo
    http://www.youtube.com/watch?v=SV3R5vdxnMk&feature=player_detailpage

  7. Jestem za muzyką, w której hałas niczego nie symbolizuje, a po prostu jest dźwiękiem jak każdy inny. Zawłaszczenie spuścizny po Russolo przez industrialowców było mocnym uproszczeniem.
    Canti Illuminati dla odmiany dzisiaj pisze o ciszy 😉

  8. A kto zawłaszczył tę spuściznę i w czym to zostało udokumentowane zawłaszczenie?

  9. fajny artykul w Polityce. Ciekawe czy z tej okazjinUnsound zrobi jakis panel dyskusyjny albo mlodziez z Glissanda

  10. Dzięki Esion, dzięki Rafał. Kolejny tom to chyba „R”?

    @wszyscy –> Mam nadzieję, że ta rocznica po prostu łączy i likwiduje granice.

    @20_miles_to_highland –> To chyba bardziej załoga Blixy Bargelda, no i intonarumori wyglądają mi na dekoracje. Pełnowartościowe odtworzył niedawno Luciano Chessa.

  11. @Bartek – „R”? Co masz na myśli? Pierwsze rekonstrukcje intonarumori wykonał już na poczatku lat 60. Pierre HENRY. W latach 70. wykonali rekonstrukcje jacyś Włosi i wykonali „Risveglio di Una Cita”, powszechnie występujące na CD nagranie Russolo. Jeśli chodzi o rekonstruktorów intonarumori to od ładnych kilku lat jest ich co najmniej kilku. Nazwisk nie pamietam, ale mają ci ludzie swoje strony. Jednym z nich jest ekipa holenderska, ktora robi szmerofony na zamówienie i dosć często koncertuje na nich. Inną, nie mniej znaną, jest grupa pasjonatów z Kanady. Ja mogę się pochwalić, że jestem w posiadaaniu, chyba jako jedyny w Polsce i nieliczny chyba na świecie, kopii książki żony Russolo z 1956 roku „Russolo L’Uomo-L’Artista”. Zaraz po uporaniu sie ze swoją encyklopedią, zamierzam zeskanować tę ksiażkę i w końcu ją przetłumaczyc z włoskiego.

  12. …i pomyslec, ze wczesniej przemycalo sie plyty przez granice
    (oj, nie bylo latwo z winylem 😉 );
    no, ale jeszcze i dzisiaj w wielu regionach swiata za sluchanie muzyki n.p. pop
    grozi kara smierci(sic)

  13. Chodziło mi o literę alfabetu – jak Russolo. 🙂 A co do książek – gorąco polecam Luciano Chessę, streszcza tezy biografii żony Russolo i dodaje sporo o fascynacji R.da Vinci, o okultystycznych pasjach itd. Bardzo sensowny autor, a przy tym odtworzył całą orkiestrę intonarumori – już nie pojedyncze instrumenty – i zamówił sporo na nie utworów.

  14. Tak, ta litera alfabetu będzie w ostatnim voluminie. A Chesse ksiązke znam i mam (w PDF). Okultystyczne pasje Russolo sa znane od dawna 🙂 Szkoda właśnie, ze Chassa nie pofatygował się na głębszą analizę relacji idei futurystycznych z okultyzmem, i znaczeniu bruityzmu w tym wszystkim. Nigdy nie za wiele książek o Russolo, ale jesli komuś zależy na pogłebionej analizie bruityzmu futurystycznego Russolo, polecam prace teoretyczne Jeana Marca VIVENZY.

  15. bruityzm? jezus, co to jest?

  16. [OT] słucham sobie hch i przegladam ostatnie wpisy na polifonii. przy okazji mikrokolektywu bylo wspomniane, ze album juz dostepny na serpencie. ktos jednak skomentowal, ze tam za drogo.
    no to polecam ten sklepik:
    http://www.ie.wowhd.com

    i np. wspomniany absent minded za niecale 55 zet (PRZESYLKA GRATIS!)
    http://www.ie.wowhd.com/search?q=mikrokolektyw&t=all

    zamawiam tam juz od kilku lat i praktycznie bez problemow.

  17. Ravel zrobilby akademickim krytykom psikusa gdyby wykorzystal maszyne Russolo .

  18. Dla mnie dobrym wprowadzeniem do tematu były „antologie” wydawnictwa Sub Rosa. Świetny dobór artystów i nieoczekiwane utwory – taka lektura obowiązkowa przed dalszym poznawaniem.

  19. moglbym podac kope przykladow jak zespol „pink floyd” rozwijal w swoich utworach idee
    luigi russolo – mowil o tym w jednym wywiadow roger waters, musialbym poszukac,
    ale mi sie nie chce; tak zimno, ze przewody zamarzaja polaczenie okropne 6 do 20 kbj,
    okropne, nie mozna w ogole pracowac online

  20. Już nie przesadzajmy z tym Pink Floyd i Russolo. Obawiam się, że Waters nie słyszał nawet o Russolo, nie mówiąc już o rozwijaniu jego idei. Jeśli już, to Pink Floyd próbowali adoptować idee muzyki konkretnej czy też tzw. muzyki na taśmę. A to są już inne obszary niż bruityzm Russolo.

  21. hej Rafal,
    na plytce do kolejnej encyklopedii znalazlem znajomego artyste, a mianowicie Zbigniewa Karkowskiego, ktory niegdys studiowal na göteborgskiej uczelni; o ile pamietam kiedys wystepowal z jakims Japonczykiem…..chyba grupa nazywala sie MAZK ?
    Ksiazka Marii Zanovello o Russolo, artyscie i czlowieku jest do nabycia /Cyril Coticelli, Milano 1958) za jakies ca. 400 zl. Jednakoz to nie moja dzialka.
    Odwiedzilem ostatnio jednego ze wiekszych kolekcjonerow winylow w Szwecji…. 150.000 sztuk -jakiez imponujace wrazenie, jakaz dobra organizacja zbioru.

    Pozdrawiam,
    ozzy

  22. ad Rafal:

    SHINY BEAST, ktory dystrybuuje Twoja encyklopedie cenie rowniez za kolekcje bluesa – ceny bardzo przystepne.

  23. @Ozzy. Możesz mi dać namiary miejsca, gdzie mogę tę książkę o Russolo kupić?
    Tak, Zbigniew Karkowski to jeden z bardziej znanych wykonawców z kręgu noise industrial. a MAZK to wspólny projekt z Masami AKITĄ, czyli MERZBOW. Karkowski wyemigrował do Szwecji na poczatku lat 80. i pozostał w niej ponad 10 lat.
    Co do przystępności cen w SHINY BEAST to przesadziłeś trochę 🙂 Ponad 30 Eu za moją książkę, to stanowczo za dużo. 🙂

  24. @Rafal

    wyslalem na Twoj mail – a ceny? tyle kosztuja tu w Szwecji, stad tez te ceny. Z kolei wydawnictwa rzadkie sa w cenie.Niedawno kupilem encyklopoedie-album polskich artystow plastykow pochodzenia zydowskiego w Paryzu „Peintre Juifs a Paris 1905-1939” (Nadine Nieszawer) za 60 euro. Oczywiscie w Polsce to duzy wydatek. Plyty cd srednio 15 euro.
    To tyle
    ozzy

  25. acha, rozumiem, nie dla goja…
    zegnam

  26. R U M O R Y O R K I E S T R A

    [CIEŚLAK,CHCIUK,KUJAWSKI,LEBIK, NORMA 40-60, OŻÓG]

    KONCERT 11 -03- 2013
    Kosmopolitania # 18
    100th anniversary of the futurist ‘l’ARTE DEI rUMORI’ manifesto
    Hommage a Russolo
    ŁÓDŹ, FABRYKA SZTUKI.

    http://www.youtube.com/watch?v=mdsUHnJKIZA&list=UUQnBlm7lTz7g1MfkGpqzO3A&index=1

  27. @Kosmopolitania –> Gratulacje – Chessa narzekał, że mało się dzieje wokół tej rocznicy, więc miło, że coś się działo w Polsce. 🙂

  28. Może pismo As Loud As It Possible wyda jakiś numer specjalny 🙂 chociaz w sumie w ich przypadku każdy jest specjalny

  29. A dlaczego oni mieliby coś specjalnego wydawać?

  30. Niech WIRE błyśnie inwencją.

  31. 🙂
    Czy ktos lubi? THE TOURÉ – RAICHEL COLLECTIVE (MLI/ISR)
    https://www.youtube.com/watch?v=C2Rq_VW2m0o

css.php