Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

29.03.2017
środa

Szlag trafił edukację

29 marca 2017, środa,

Za aktualną dość nazwą projektu Lost Education ukrywa się bardzo szczególny patron oświatowy. Przez kilka dekad chcieli się od niego uczyć najciekawsi artyści, w tym również muzycy – głównie tego, jak to, co już zrobili, kreatywnie pociąć na kawałki – za to dorośli woleliby od jego nauk dzieci trzymać daleko. Jako tytułowy „Ćpun”, tytułowy „Pedał” (to jego pierwsze książki) i przypadkowy (przynajmniej według deklaracji) zabójca własnej żony, któremu uszło to – i wiele innych rzeczy – na sucho, William S. Burroughs nie jest wygodnym bohaterem systemu edukacji. Choć osobiście znam w tej branży osoby, które nawet bez uzależnienia od heroiny i egzotycznych wycieczek po tani seks są dla systemu bardziej destrukcyjne. W każdym razie warszawskie trio Lost Education – Hania Piosik, Paweł Szamburski i Patryk Zakrocki – zajęło się Burroughsem widzianym przez pryzmat późnej, ostatniej właściwie i ciągle niedostępnej w polskim przekładzie powieści My Education: Book of Dreams. Tłumacząc Burroughsa na muzykę weszli na pole eksploatowane przez różnych Kurtów Cobainów, Donaldów Fagenów i Laurie Anderson tego świata, ale z pomysłem.

Pierwsze wrażenie – takie, że to muzyka nie mająca wiele z ducha Burroughsa – to dobry znak. Bo nie ma oczywiście nic takiego, jak ostateczny model Burroughsowskiej muzyki, świat się nie kończy na Master Musicians of Jajouka przetwarzanych przez Billa Laswella. W wypadku Lost Education mamy dwóch muzyków współpracujących ze sobą długo (duet SzaZa!), wcześniej poruszających się raczej w rejonach tradycyjnych brzmień (przede wszystkim klarnet i altówka), ale dziś idących mocno w elektronikę i dających się ponieść temu, co kręcenie gałkami robi z dźwiękiem, w takim stopniu, w jakim Burroughs dawał się ponieść temu, co narkotyki robią z jego świadomością. Nie jest to wizja jednoznacznie mroczna, choć bywa przerażająca. A muzyka, czasem piosenkowo atrakcyjna, bywa też teatralnym tłem dla takich też popisów Hani Piosik, wokalistki, która brzmi tu jak Roisin Murphy podłączona do syntezatora – i to jej partie, budowane intuicyjnie, będące improwizacją na temat klimatu prozy Burroughsa, wprowadzają ten nastrój niepewności i niepokoju. Instrumentalne glissanda i przestery tylko go wzmagają, a partie perkusyjne podtrzymują suspens.

Zwykle najłatwiej odnaleźć w odwołującej się do Burroughsa muzyce ślady zastosowania techniki cut-up, warszawskie trio jest od tego daleko – materiał z Book of Dreams płynie gładko, choć przy zaburzeniach percepcji czasu i równowagi. Najłatwiej mi znaleźć analogię do tego, co robiła w latach 80. Laurie Anderson, choć jej ówczesne, inspirowane tekstami i postacią Burroughsa utwory, nieco się zestarzały brzmieniowo. A Lost Education pod względem brzmieniowym (nagranie: Michał Kupicz, miks wspólnie z Sebastianem Witkowskim ) powinna wytrzymać próbę czasu. I może należałoby ją w ogóle oderwać od amerykańskiego pisarza, traktując jako opowieść o snach, snach w snach i koszmarach sennych, wokół których autobiograficzna powieść My Education tematycznie krąży. Ale bez względu na przyjętą perspektywę (o tym, czym kierowali się muzycy, można posłuchać w rozmowie z Nokturnu) zestaw Book of Dreams działa. I jakąś naukę na temat sposobu traktowania inspiracji literackich da się z tego wynieść.

LOST EDUCATION Book of Dreams, Lado ABC 2017, 8/10

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 3

Dodaj komentarz »
  1. Nie wiem, czy ponizsze przypadloby do gustu LOST EDUCATION……………………………….?

    The Moonlandingz – obecnie z albumem „Interplanetary Class Classic”
    Fat White Family a moze Gorillaz…..? na pewno a sam wokalista Lias Saoudi !

    https://www.youtube.com/watch?v=tTP5Vlcl8HY

    ________________________________________________________________
    PS Trzy koncerty BOBA DYLANA u nas 1.04 i 2.04 – Sztokholm i 9.04 Lund
    Bilety wysprzedane. Chyba noblista dostanie swoje 8 mln SEK – bedzie wyklad Llaureata (warunek otrzymania kasy) ale nagranyy wczesniej.

  2. A mnie do końca ta płyta nie przekonała. Może dlatego, że do tej pory słuchałem jej wersji dostępnej na YT. Zakładam, że Szanowny Redaktor już z kopii twardej odsłuch poczynił. Co do związków muzyki i literatury to Jacaszek znów z poezją się scalił:
    https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=288935394872203&id=100012672347167

  3. „Szlag trafił edukację.”

    Czy to jest zakamuflowana krytyka pisowskiej reformy szkolnictwa? 🙂

css.php