Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego

29.10.2021
piątek

Boomerzy w Mordorze

29 października 2021, piątek,

Myślałem, że rozjechaliśmy się już na dobre z polskim rapem. A tu wychodzą dwie płyty, które przypominają, czego mi na tej scenie ostatnio brakowało. Pierwsza krzyczy, że naturalności. Spontaniczności, przyzwolenia na brud i błąd, zgubionego wśród budżetów, biznes planów i auto-tune’ów, trochę też luzu i poczucia humoru (ale o tym już wspominałem). Znalazłem to wszystko na debiucie duetu Mordor Muzik, o którego istnieniu dowiedziałem się ledwie parę dni temu, a tu już, bum – jest album. Oczywiście duża część jego zalet bierze się stąd, że Majki i Ginger za punkt wyjścia nie wzięli amerykańskiego hip-hopu czy trapu, tylko grime. Jest więc ostrzej, agresywniej w tempie i ekspresji wokalnej, bardziej nerwowo i mocniej dudni, bo gdy Poznań uruchamia basy, słyszy nawet Rokietnica. A panowie są właśnie z Poznania. I też chyba ich ominął cały ten trapowy szał ostatnich lat. Stałem pod sceną, jak zaczynał Peja i Decks – rapuje Ginger. W tematach znów ulica i osiedle, zamiast ciuchów od Prady. Studio, scena i blok – jak głosi refren SSB. Wiem, że to potworne uproszczenie wobec setek MC, którzy w Polsce działają i ciągle rapują o ławeczce, ale tak naprawdę większość z nich robi to tylko dlatego, że się zagapili. A ten monolog, to jest real talk.  Gdyby ktoś mi kiedyś powiedział, że w 2021 roku rap o ulicy, betonie i osiedlu będzie mnie mógł zaskoczyć, wyśmiałbym go pewnie. I tego hipotetycznego kogoś musiałbym teraz, przy okazji albumu Mordor CD (Mordor/Asfalt Distro) przepraszać. Bo to jest ta pierwsza premiera tygodnia.    

Oczywiście bardziej niż sam przekaz pociąga mnie estetyka, brytyjska, choć niosąca ślady pewnego nieokrzesania z okolic Molesty czy nawet z okolic Popka, jak w podanej z łobuzerską bezczelnością, ale też pewnym dystansem Autentycznej ballady ulicznej. Ostatnio tak miałem – i z fascynacją stylem, i z tym dystansem – chyba przy okazji wejścia PRO8L3M-u. Zaraz się pewnie posypią zewsząd kolejne przykłady, ale co będę się tym przejmował na zapas – od rozkminy się prostują zwoje.     

Druga płyta to rzecz bardziej oczywista – Ballady i protesty Fisz Emade Tworzywo (Grand Imperial/Dwa Ognie). Podprowadzona mocnym gestem, znakomitym singlem OK Boomer – każdy, o kim jest ten utwór, prawdopodobnie zdążył się o tym dowiedzieć. O mnie jest w nie mniejszym stopniu niż cała ta płyta. Ogólnie, zwyczajowo, też jestem gość. I słucham sobie muzyki, o której ciągle myślę, że jest fajna, pisząc o niej na blogu – i pewnie będę jedną z ostatnich osób, które zdadzą sobie sprawę, jak mało jest ważny, dziennikarskie skille chujowe, a ta muzyka – oderwana od rzeczywistości i dziaderska. A papier toaletowy kupuję już w Rossmannie, na Orlenie piję czarną kawę.

Dla Bartka Waglewskiego teksty na tym albumie są – przy wszystkich, dość potężnych pewnie różnicach – pewnie czymś takim, czym dla Marii Peszek było zszycie piosenki z hejterskich komentarzy na jej temat. Zresztą jest też o sobie oczami innych: Synku tatusia, pupilku Agory. Cała ta płyta, która zaczęła kiełkować jeszcze w okolicach pierwszej fali pandemii w temperaturze i bezpośredniości cytowanego przed chwilą singla Nie za miłe wiadomości, a potem jak kula śniegowa zbierała o drodze gorące protesty (Kurz o państwowym ataku na LGBT), jest może nie najlepszą pod każdym względem, ale chyba najszczerszą i najbardziej bezpośrednią w dorobku Fisza i Emade. Być może przełomową w sposobie mówienia – nie tylko o polityce, o wielkich sprawach, także o naprawianiu roweru, wychodzeniu na spacery z psem, wreszcie o muzyce. Tak jak brzmieniowo jakimś ostatnim przełomem dla Emade był w mojej opinii Mamut. Nowy album jest też zarazem powrotem do początków rapowych, jak i prapoczątków punkowych, jeśli chodzi o stopień zaangażowania – najgłębszy wspólny mianownik tej długiej płyty to opowieść o nierównościach.   

Muzycznie jestem dzieckiem lat 90. – deklaruje Waglewski (jak sądzę, do pewnego stopnia także w imieniu brata). Może to już przyznać, skoro całym tym albumem dokonał symbolicznej akcesji do grona zgredów. Owszem, na całej płycie bardziej opowiada niż rapuje, wpadając czasem w słowotok – to długi album! – choć to wyrzucanie Fiszowi, że nie jest raperem, ma przecież też długą historię, chyba tak długą jak cała jego kariera. Pamiętam, że kiedy wchodził na scenę pod koniec lat 90. widziano w nim polski odpowiednik Mos Defa (dziś Yasiina Beya). Nie chcę powiedzieć, że dojrzały rap musi brzmieć jak deklamacje Świetlickiego (w istocie OK Boomer jest bardzo blisko), ale dlaczego rytmiczne gadanie nie może być po prostu gadaniem? Z mojej, może już trochę boomerskiej pozycji, tu akurat liczy się bardziej to, co bohaterowie mają do powiedzenia. W tym sensie te dwie płyty uzupełniły mi się w tym tygodniu jakoś idealnie i obie – choć skrajnie różne (muzycznie podobne tylko na poziomie pewnej fascynacji sceną klubową lat 90.) – narodziły się najwyraźniej w sposób dość naturalny i spontaniczny.          

PREMIERY PŁYTOWE TYGODNIA

25.10 Bester Quartet Piazzolla Angels, For Tune
25.10 Christina Vantzou Releasing Spores, Slow Moves MC
25.10 New Rome Lost and Found (2016​-​2021), Somewhere Nowhere
25.10 Peter Jacquemyn / Dirk Serries Live At Lokerse Jazzclub, Raw Tonk
25.10 The Brother Moves On Tolika Mtoliki, Matsuli
26.10 Funky Ella I Put a Spell on You, Label Ahead
26.10 Marek Dyjak Na wzgórzu rozpaczy, Agora
26.10 vhvl hem/sew, RVNG Intl
27.10 Centrul Isteric PASS/PORT, Czaszka (rec.) MC, DL
27.10 Chore Ia Reanimacja
27.10 Lolina Contra Fashion, Deathbomb Arc
27.10 Midsommar The Dream We Had, EP
27.10 Moljebka Pvlse Borrowed Scenery: Appearance, Zoharum
27.10 Ronce Aquatics Dawn, LP
27.10 Szlazak Aethertalk, Czaszka (rec.) MC, DL
27.10 Territorial Gobbing & Diurnal Burdens Disappearerest, Czaszka (rec.) MC, DL
28.10 Łukasz Poleszak Korzenie, Nagrania Somnambuliczne
28.10 TRIO_IO New Animals, Antenna Non Grata CD, DL
28.10 Yumi Ito, Szymon Mika Ekual, Hevhetia
Adam Bałdych Poetry, Act
Aki Onda Brisbane September 25 2004, Room40
Art. Budyń & Chango Ukryte do wiadomości, Mystic
Artifacts: Nicole Mitchell, Tomeka Reid, Mike Reed .​.​.​and then there’s this, Astral Spirits
Billy Bragg The Million Things That Never Happened, Cooking Vinyl
Bitchin Bajas Switched On Ragas
Christopher Parker & the Band of Guardian Angels Soul Food, Mahakala
Clarice Jensen Identifying Features, Fatcat
Daedelus & Joshua Idehen Haunted, Albert’s Favorites
David Behrman ViewFinder / Hide & Seek, Black Truffle
Dear Laika Pluperfect Mind, NNA Tapes
Diamanda Galás Diamanda Galás
DJ Lycox Lycoxera, Principe
Duchy Nocą widać lepiej EP
Ed Sheeran „=”, Asylum
Eris Drew Quivering in Time, T4T
Fisz Emade Tworzywo Ballady i protesty, Mystic
Geese Projector, Partisan
Helaine Vis Pretty, Cliché
Jamael Dean Primordial Waters, Stones Throw
Jamire Williams But Only After You Have Suffered, International Anthem
Laura Cannell & Kate Ellis with Adrian Crowley, Milène Larsson & Chris Watson October Sounds, Brawl
Levitation Orchestra Illusions & Realities, Gearbox
Light Conductor Sequence Two, Constellation
Lily Konigsberg Lily We Need to Talk Now, Wharf Cat
Lone Always Inside Your Head, Greco-Roman
Lotic Water, Houndstooth
Louise Bock/PG Six All Summer Long Is Gone
Maciej Sadowski I Have Absolutely Nothing To Say, So Listen, Rhodium
Marissa Nadler The Path of the Clouds, Sacred Bones/Bella Union
Mary Lattimore Collected Pieces II, Ghostly
Mastodon Hushed and Grim, Warner
Megan Thee Stallion Something for Thee Hotties, 1501 Certified
Momentary Ghosts Bu.Re_ & Carlos Ferreira, Atlantic Rhythms
Mordor Muzik Mordor CD, Mordor/Asfalt Distro
Mulo Francel Mountain Melody, GLM
Nightmares On Wax Shout Out! To Freedom, Warp
Owiny Sigoma Band The Lost Tapes, Brownswood
Patrick Shiroishi Hidemi, American Dreams
Pelt Reticence / Resistance, Three Lobed
phiik + S!LENCE That Was a Test, PTP
PT Musik Não Sou Perfeito, Principe
Rodrigo Almonte Distancia
Sam Evian Time to Melt, Fat Possum
Steve Coleman Live at the Village Vanguard Vol. 2 (MDW NTR), Pi Recordings
Strictly Missionary Heisse Scheisse, Astral Spirits
Susto Time in the Sun, New West
Tata Vasquez and His Orchestra Ecstasy, Jazz Room
Tenderlonious Still Flute, 22a
The Parrots Dos, Heavenly
The War On Drugs I Don’t Live Here Anymore, Atlantic
Theon Cross Intra-I, New Soil
Tori Amos Ocean to Ocean, Decca
Toth Death, Northern Spy EP
Wave Racer To Stop From Falling Off The Earth, Astral People
William Parker – Patricia Nicholson No Joke, ESP-Disk
Wirus Psaychoza, D.I.Y. Koło Records EP
Wojtek Mazolewski Yūgen, Agora

W ramach PS do wpisu: już jest podkastowa rozmowa z Fiszem na Polityka.pl. A już teraz można nas obejrzeć w jednym kadrze na WP.pl w paśmie wideo Newsroom

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 5

Dodaj komentarz »
  1. Ginormous – Fake Shapes – można, a może warto.

  2. Dryft – From Stasis – też może warto.

  3. Gudrun Gut + Mabe Fratti – Let’s Talk About The Weather – warto

  4. Levitation Orchestra to 13 – osobowa trupa z nowej pulsującej londyńskiej jazzowej sceny. Ich drugi album,, Illusions & reallities ” to znów interesująca mieszanka- jazzujące groove rytmy, wolna improwizacja oraz oryginalne kompozycje
    https://youtu.be/Gb1kOayu2eA

  5. „dzięki za dobre wieści”. i choć każdy w tym złym wirusowym czasie miał (i ma) pewno poszukiwania… i znajdywania… swoje własne… nie jest to (Fisz / Emadziak) istotnie opowieść pt.: „flirty i romanse”… za to też m.in. 🙂 nieodmiennie w czasie cenię Wojtka. pa pa m

css.php