Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego

22.11.2017
środa

Czarna Środa. Naturalna Mavis Staples

22 listopada 2017, środa,

Z okazji świeżo proklamowanej Czarnej Środy dziś wybieram te najbardziej czarne spośród czarnych płyt. I w dodatku te, którymi warto się zainteresować przed Czarnym Piątkiem. Wybór nowego albumu Mavis Staples If All I Was Was Black jest oczywisty – nie tylko ze względu na tytuł i fakt, że ukazała się kilka dni temu. Staples regularnie gości na Polifonii, bo i regularnie wydaje nowe płyty, co w wieku 78 lat musi być oznaką niezłego zdrowia. Po swoim triumfalnym powrocie na scenę kilkanaście lat temu miała szczęście do producentów – najpierw Ry Cooder nagrał genialne, gospelowe We’ll Never Turn Back, później Jeff Tweedy z Wilco poprowadził ją nieco bardziej w stronę R&B, ale takiego bliskiego tradycji i mocno osadzonego w bluesie, co słychać na nowym albumie. W porównaniu z opisywaną dziś Shane – to brzmienie wypolerowane do granic możliwości.

Kluczowy utwór, rasowe R&B, w którym Tweedy wrzuca też elementy kojarzonego z nim alt-country’owego brzmienia i śpiewa ze Staples w świetnym międzypokoleniowym duecie, to Ain’t No Doubt About It. Kompozycja w refrenie ociera się o granicę bezczelności w pogoni za klasykiem Ain’t No Mountain High Enough, ale w ostatniej chwili, po jakimś rozpaczliwym wirażu udaje się uniknąć czołowego zderzenia z oskarżeniami o plagiat. Nie ma za to już zupełnie nic wspólnego z utworem grupy The Sylvers pod tym samym tytułem. Na całej płycie mniej jest elementów gospel – wyjątkiem pozostaje Peaceful Dream, częściowo też We Go High z chórkiem przypominającym starsze nagrania wokalistki – a więcej utworów o potencjalnie przebojowym charakterze, które skusić mogą też miłośników dobrego bluesowego grania gitarowego. Jak choćby tytułowy If All I Was Was Black. Albo grania blues-rockowego w zgrabnym, choć już trochę banalnym Try Harder. W całości – pogodna płyta, pełna pewności, dojrzałości i przekonania, i to po obu stronach – wykonawczyni oraz jej producenta, współautora (trzy piosenki napisali wspólnie), a zarazem występującego tu w kilku różnych rolach multiinstrumentalisty. Naturalna w odnajdywaniu w czarnej i białej muzyce wspólnych korzeni. Czarnych, rzecz jasna.

MAVIS STAPLES If All I Was Was Black, Anti- 2017, 7/10

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop
css.php