Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego

30.10.2013
środa

Sztuka przebierania palcami

30 października 2013, środa,

Sprawne palce to nic rzadkiego w stronach, z których pochodzę (a nie jest to Dziki Zachód, tylko okolice Warszawy). Paru dawnych kolegów z podstawówki siedziało za nie w kryminale. Ale oni mieli sprawne palce i lepkie ręce, siła magnetyzmu kazała się do nich przyklejać różnym drobnym przedmiotom należącym do innych. Ja wtedy trenowałem technikę fingerpicking na starej polskiej gitarze i szło mi jednak nieco gorzej. Chociaż źle mówię – to przebieranie palcami z etiud (a więc w ujęciu, hm, bardziej klasycznym) w podręczniku gitarowym to nie było prawdziwe fingerpicking. Prawdziwe dziś wieczorem w warszawskim klubie Pardon To Tu.

Wieczorem zagra w PTT niejaki STEVE GUNN, znany z zespołu The Violators towarzyszącego Kurtowi Vile’owi, no i z solowych płyt, takich jak tegoroczna „Time Off” (Paradise of Bachelors, 7/10). To bardzo łatwe wprowadzenie w świat szarpanej po wirtuozersku gitary, bo Gunn potrafi zagrać polifonicznie (skądinąd dobry sposób na znalezienie się w kręgu zainteresowania tego bloga), czyli w stylu spopularyzowanym przez Johna Fahey skonstruować na bieżąco kilka jednocześnie prowadzonych linii melodycznych, co w najprostszej wersji jest po prostu linią basu i solową linią gitary. A z drugiej strony – utwory Gunna to przede wszystkim pełne uroku piosenki w folkowym, lekko psychodelicznym stylu, z partiami wokalnymi i częstym tworzeniem atmosfery gorącego jam-session na małej przestrzeni (świetny „New Decline”). Na „Time Off” Gunn ma wsparcie w postaci Johna Truscinskiego (perkusja) i Justina Trippa (bas).

We wrześniu męczyłem gitarzystów spod znaków fingerstyle w trakcie gościnnej obecności w 4 Strunach Świata i miałem wtedy okazję zakochać się w nieco bagatelizowanym wcześniej (przeze mnie oczywiście – biję się w piersi) WILLIAMIE TYLERZE, którego solowe „Impossible Truth” (Merge, 8/10) z gitarowymi wyprawami to na pustkowie Zachodu, to na mistyczny Wschód, każdorazowo z mocnymi ustawieniami pogłosu, brzmi rewelacyjnie i jest kwintesencją tego, co w tego typu instrumentalnym graniu lubię. Obie studyjne solowe płyty Tylera są ciekawsze niż to, co na co dzień robi obecnie z grupą Lambchop (tak, to ten sam człowiek), a koncertowy album wydany razem z pięciopłytowym boksem serii „Imaginational Anthem” (Tompkins Square) wytrawni kolekcjonerzy palcowego stylu też muszą mieć. Przy okazji – wyszła już szósta część cyklu „Imaginational Anthem” poświęconego opisywanej dziś dziedzinie, z nagraniami przedwojennych prekursorów instrumentalnego grania na gitarze (Sylvester Weaver, Davy Miller itd.). Konfrontacja ich muzyki z płytami Tylera pokazuje, jak bardzo zmieniła się technika nagraniowa towarzysząca fingerpicking. Hasło „prymitywizm gitarowy” – używane w stosunku do Faheya – jakoś nie przechodzi mi przez gardło w stosunku do wypolerowanych utworów gitarzysty Lambchop.

W ferworze zapomniałem tu wspomnieć wcześniej także o płycie GLENNA JONESA z formacji Cul de Sac, którego zdarzało mi się parę razy prezentować i wcześniej, bo to jeden z najważniejszych dziś kontynuatorów myśli Faheya. Pozostaje bliżej amerykańskiej tradycji, ale też spokojnie może rywalizować z najlepszymi nagraniami Brytyjczyka Michaela Chapmana, po latach wracającego do łask, wydawanego (niezastąpiona wytwórnia Light In The Attic!) i docenianego także jako autora form instrumentalnych (wsparcie Thurstona Moore’a). Jones opublikował w tym roku kolejny album „My Garden State” (Thrill Jockey, 7/10), który mógłby służyć za definicję fingerstyle, z wybitnymi momentami – w tym przepięknym utworem „Going Back to East Montgomery” (fragment nagrania wideo na samym dole, ale posłuchajcie koniecznie z płyty). To jest ta tradycja, której zabrakło mi, gdy się uczyłem grać na sześciu strunach. Bo sprawne palce to nie wszystko.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 15

Dodaj komentarz »
  1. to ja pozwolę sobie polecić młodziaka nagrywającego dla wspomnianej już tompkins square, daniela bachmana:
    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=snOeEV21PQ8

  2. Dodam, że „Time Off” to pierwsza tak piosenkowa płyta Gunna. Wcześniejsze solowe i w duecie z Truscinskim były w większym stopniu instrumentalne i improwizowane. Dzisiejszy koncert w Warszawie będzie właśnie koncertem solo. Podrzucam jeszcze wywiad z nim http://www.popupmusic.pl/no/36/artykuly/454/steve-gunn-wywiad

  3. Podobnie jak szanowny Gospodarz niegdys probowalem grac na zakupionym w koncu lat 70 Takamine TW35 (gitara akustyczna) i niestety po wielu probach zaniechalem tej ciezkiej sztuki nauczenia sie techniki fingerpicking.
    Moim niedoscignionym mistrzem byl wowczas MICHAEL BLOOMFIELD (1943-1981) gitarzysta, wokalista m.in. Paul Butterfield Band, Electric Flag, bodajze gral ze wszystkimi wielkimi grajacymi bluesa w USA w latach 60-80. http://www.mikebloomfield.com
    Pamietam rade Mike Bloomfielda: „Listen carefully, imitate what you can, add your own creative energy, and you’ll be on your way”.
    Bylo wielu gitarzystow, mistrzow tej techniki, jak chociazby malo znany a znakomity muzyk sesyjny ROY BUCHANAN (1939-1988) mistrz Telecastera albo DANNY GATON (1945-1994) z moim ulubionym albumem „Tollin Around” (razem z Arlen Roth). Jest pewien mlody Amerykanin o slowianskim nazwisku DUTKIEWICZ ADAM, ktorego niegdys spotkalem w Norwegii i moglem podziwiac jego wspaniala i jakze wielostronna technike gry na gitarze ( m.in. fingerpicking) – uzywa czesto gitary jap. Takamine (pamietam, ze Jacek Kaczmarski mial taka w latach 80)
    Dodam, ze moja gitara przekazalem mojej corce, ktora uczeszcza do szkoly muzycznej (klasa 6) o profilu muzyki rozrywkowej (gitara, piano) – jestem ciekaw, czy istnieja w Polsce tego typu szkoly muzyczne. Dodam, ze tutaj w Szwecji jest pare a sprzet muzyczny i techniczny dosc wysokiej klasy – dzieciaki ucza sie nie tylko gry ale takze poslugiwania sie aparatura koncertowa (miksery) a takze digitalna technike nagrywania.

    __________ a dla ilustracji techniki fingerpicking, MIKE BLOOMFIELD z evergreen bluesowym „Kansas City” (uklony dla old Merle Travis…to mistrz picking)
    http://www.youtube.com/watch?v=lekYt_MuiSM

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. 50 LAT TEMU…..
    ______________
    THE BEATLES – 30 listopada 1963 —
    _______________________________________
    TV szwedzka program Drop in, pierwszy koncert zagraniczny grupy (wowczas jeszcze malo popularna)
    http://www.youtube.com/watch?v=fN8ybnVDXBE

  6. Errata
    ———
    ma byc 30 października 1963

    Ps jeden tekst czeka nå moderacje

  7. @ozzy Istnieja takie szkoly, np. Szkola im. Komedy w Warszawie, figerstyle’u ucza tam rowniez:)

  8. Mnie wciąż powala definicja fingerpicking na Wikipedii: „technika gry na gitarze (…) pozwalająca na jednoczesne prowadzenie melodii, linii basu oraz podkładu akordowego. Takie podejście pozwala na solową grę, stwarzającą wrażenie obecności dwóch gitarzystów”. Dużo to mówi 😉

    Mnie ostatnio interesuje taki uliczny grajek, który się nazywa Mariusz Goli: http://www.youtube.com/watch?v=6FmMcK0arSo

  9. Ten facet potrafi „przebierac” palcami!!!
    SEASICK STEVE
    __________________________________________________________
    na perkusji Szwed Dan Magnusson, a na basie John Paul Jones (nie trzeba przedstawiac)
    http://www.youtube.com/watch?v=BVh4e8GjheQ

    Zycze przyjemnego wieczoru 🙂

  10. HALLOWEEN -MUZYKA
    MARK LANEGAN BAND (Blues Funeral, 4AD Session)
    _____________________________________(gral u nas 27 .10)
    http://www.youtube.com/watch?v=dCa9BBVeTjo

  11. @ozzy:
    o, takie tourne´ ciekawe bitelsi w sztokholmie,i to tak wczesnie zobacz, zobacz, nie wiedzialem, dziekuje!

  12. p.s.
    ciekawie o szwecji pisal hans magnus enzensberger w „ach, europa! wahrnehmungen aus sieben ländern”. suhrkamp, 1987; facet jest odjazdowy(matematyka, muzyka, etc.) szkoda, ze takiego w polsce nie ma…

  13. @byk
    tak, H M Enzensberger jest czytany i przekladany na szwedzki- umysł renesansowy. Mój kolega Szwed Ulf Peter Hallberg jest znanym popularyzatorem lit. niem.Jego książki wydawano w Niemczech (
    Kiepenheuer, chyba prawidłowo napisalem?, jadę teraz tramwajem i posylam z smartphone).
    Pozdrawiam

  14. 🙂 byk
    Chyba najbardziej znanym w Niemczech specjalista od lit. szw. i jej tlumaczem jest laureat nagrody Paula Celana Klaus-Juergen Liedtke.

  15. @ozzy.
    thx za info;byla fuzja i jest teraz kiepenhauer & witsch; ksiazke „ach, europa”, hme,
    wspominam, bo jest tam tez ciekawy esej o polsce i o muzyce…

  16. Muzeum Gitary / pierwsze na swiecie, Umea, Szwecja
    _________________________________________________

    bracia-blizniacy Samuel i Michael Ahden bez watpienia sa najwiekszymi kolekcjonerami gitar na swiecie: 500 gitar, wzmacniacze i inne rewizyty zwiazane z tym instrumentem. Dzieki wsparciu wladz komunalnych miasta Umea, ktora w 2014 organizuje imprezy kulturalne zwiazane z miastem europejskiej kultury.
    W styczniu planowane jest otwracie muzeum, ktore aktualnie miesci sie w lokalu szkoly w Umea. Wladze miasta maja cicha nadzieje, ze wstege na otwracie tego unikatowego muzeum na swiecie przetnie sam mistrz tego instrumentu Eric Clapton.
    Np. marzenie kazdego gitarzysty Gibson Explorer Korina 1958?
    http://www.guitarsthemuseum.com/

css.php