Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego

26.10.2018
piątek

Recenzja dwubiegunowa

26 października 2018, piątek,

Złota polska jesień płytowa wyhamowuje właśnie dość delikatnie i powoli, biorąc pod uwagę to, co się dzieje na płycie Evorevo. Czyli nie całkiem wyhamowuje. Ten superduet producencki Magiery i Igora Boxxa już całkiem się zmienił w supetrio, z udziałem – we wszystkich utworach – Macieja Kurowickiego z grupy Hurt. Temat ciekawy, bo obaj wymienieni poprzednio panowie – jeden zasłużony dla polskiego hip-hopu, drugi dla sceny klubowej – mieli przed laty krótki romans z Hurtem. Wszystkich łączy Wrocław, a w Evorevo – także dość już spójna i przejrzysta estetyka piosenki na elektronicznych beatach. Nie jest to może płyta, która mogłaby wygrać polską jesień, ale może zgarnąć resztę puli pozostałej po bestsellerach w rodzaju Nosowskiej czy Podsiadły.

Na pewno jest to płyta bardziej przebojowa, idąca mocniej do przodu i w kierunku listy OLiS niż opisywany przeze mnie swego czasu w „Polityce” album Underpop. I nie ma tu takich nierówności, niespójności, jakie przeszkadzały na tamtej. A przy tym są przebojowe piosenki – poza wyciszoną (jakby konwencję Barry’ego Adamsona skrzyżować z Rezerwatem) Dwubiegunową – przede wszystkim Nie umiem tańczyć, w którym mamy i ładny kawałek sampla, i niezły syntezatorowy aranż, a przede wszystkim najlepszy na płycie refren. Nie towarzyszy mu tylko wybitny tekst. Z jednej strony Hurt i sam Kurowicki to specyficzna, wyrazista konwencja. Z drugiej, nie jest to – o czym po raz kolejny się przekonuję – moja ulubiona konwencja. Tematyka współczesna, krąg skojarzeń, z tymi wszystkim fikcyjnymi faktami, kłamstwem, błędem, oddawaniem prywatności – atrakcyjny i aktualny. Ale przenośnie trochę jak z konkursu poetyckiego, co w piosence mnie nie kręci. Po stronie „za” wpisałem tylko a mi się śniły zepsute zęby / jak stan wojenny w Luftwaffe. Mam więc wyrazy poparcia dla Boxxa i Magiery z pewnym niezrozumieniem dla pozycji lirycznych. Znamy się jak żelazko z duszą / Jak wiatr z paloną kawą – to bardzo konsekwentna linia porównań, trochę jak z tekstu Załoga G.

Wiem, że trochę ostatnio przeczę sam sobie, najpierw żądając od kolejnych krajowych wykonawców polskich tekstów i chwaląc za przejście na polski, a teraz narzekając, że może fragmenty tego albumu akurat lepiej by zabrzmiały po angielsku. Ale mam nadzieję, że jest to taki rodzaj przeczenia samemu sobie, z którego może wyniknąć coś pożytecznego – na przykład mimo wszystko posłuchacie. A może to coś jak u innego poety, trochę bardziej klasycznego – czyli Walta Whitmana z jego Do I contradict myself? W swoim skrajnym subiektywizmie Polifonia ma już na tyle dużo wpisów na różne tematy, żeby wprowadzić tu jakieś elementy wewnętrznego pluralizmu. Dialogu autora z samym sobą. A może nawet dwubiegunowości.

EVOREVO Dwubiegunowa, Manufaktura Legenda 2018, 6-7/10

Ukazały się w tym tygodniu

20.10 Aaron Burnett Digital Light, More Is More
20.10 David Byrd-Marrow and Peter Evans Eye of the Mind More Is More
20.10 K. Sparks Note to Self
20.10 Lazy Jack And The Spinning Jenny Tender Romance, Antena Krzyku LP, CD, DL
20.10 Levy Lorenzo & Peter Evans Q, More Is More
20.10 Molly Nilsson 2020, Night School
20.10 Peter Evans The Veil, More Is More
20.10 Pulverize The Sound Sequel More Is More
20.10 Suavas Lewy 1905 – Niech się niesie ten siostrzany śpiew, Krytyka Polityczna
20.10 Vocal Varshe & Jacaszek Bramy nieba, Requiem
21.10 Corona Santa Rita Lifestile, Meifumado Fonogramas
21.10 Nagrobki Granit, wyd. własne reed. LP
22.10 Jackname Trouble Learnt, Recognition
22.10 Legendary Pink Dots Hallowe’en At The Double Door 2002, LPD
24.10 Muka Pampuch, Pointless Geometry
25.10 Gołębie „Jest mi tak dobrze, że lepiej poczułbym się tylko martwy”, Trzy Szóstki LP
25.10 Ramuntcho Matta & Jean-Marc Montera Avant​-​minuit, Akuphone
Agnieszka Chylińska Pink Punk, Warner
Barry Adamson Memento Mori (Anthology 1978 – 2018), Mute komp.
Bert Jansch Just a Simple Soul, BMG/Sanctuary
Culture Club Life
Daughters You Won’t Get What You Want, Ipecac
David Crosby Here If You Listen, BMG
Dean Wareham & Cheval Sombre Dean Wareham vs Cheval Sombre, Double Feature
Debmaster Crocodiles Homieees, Hakuna Kulala
Evorevo Dwubiegunowa, Manufaktura Legenda CD, LP (Magiera/Boxx/Kurowicki)
Exael Collex, West Mineral
Gaye Su Akyol Istikrarli hayal hakikattir, Glitterbeat
Heather Leigh Throne, Editions Mego
Homeboy Sandman & Edan Humble Pi, Stones Throw
Igor Strawiński The Soldier’s Tale – Narrated By Roger Waters, Sony Classical
Janek Schaeffer What Light There Is Tells Us Nothing (for Robert Wyatt), Temporary Residence
Jasmine Guffon Degradation Loops, Karlrecords
Jerzy Milian / Orkiestra Rozrywkowa PRiTV w Katowicach Bez przesady, GAD CD
Jessica Moss Entanglement, Constellation
Julia Holter Aviary, Domino
Kamil Piotrowicz Sextet Product Placement, Howard
Kiran Leonard Western Culture, Moshi Moshi
Kobong Chmury nie było, Universal reed.
Koray Kantarcioğlu Loopworks, Discrepant
Krzysztof Duda Live, GAD CD
Laura Gibson Goners, City Slang
Makaya McCraven Universal Beings, International Anthem
Mary Lou Lord Got No Shadow, Fire reed. 1998
Micah P Hinson & The Musicians of the Apocalypse When I Shoot At You With Arrows, I Will Shoot To Destroy You, Full Time Hobby
MTV Modulartelevision OST Vol. 1, Pointless Geometry VHS, MC, DL
Penelope Trappes Penelope Two, Houndstooth
Pure Phase Ensemble 7 ft Maciej Cieślak Live at SpaceFest, Nasiono CDR
Robyn Honey, Universal
Saloli The Deep End, Kranky
Seth Lakeman The Well Worn Path, Cooking Vinyl
Sidney Polak 3, Warner
Sone Institute Where Moth and Rust Consume, Front & Follow
Sone Institute Past and Spared, Front & Follow
Straight Arrows On Top, Agitato
Surfbort Friendship Music, Fat Possum
Syskofrenia Minä, Eclipse
The Ar-Kaics In This Time, Wick
The Fall Rough Trade Singles, Superior Viaduct LP
The Skull Eclipses Penumbras, Western Vinyl
The Ting Tings The Black Light
Thom Yorke Suspiria OST, XL
Tomasz Chyła Quintet Cicrclesongs, Polskie Radio
Tropical Fuck Storm A Laughing Death in Meatspace, Joyful Noise
Ty Segall Fudge Sandwich, In The Red 2LP
Unknown Mortal Orchestra IC-01 Hanoi, Unknown Mortal Orchestra
Xxanaxx Gradient, Warner
Zespół Jazzowy Zygmunta Wicharego Talizman, GAD CD arch.

Wszystkie albumy wydane zostały 26.10, chyba że zaznaczyłem inaczej.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 5

Dodaj komentarz »
  1. Pojawił się też dziś nowy Mick Jenkins i tradycyjnie utwór razem z BadBadnotgood okazał się najlepszym na płycie.

  2. Od 23.10 w steamingu na Tidalu soundtrack do serialu „Ślepnąc świateł”. Zawiera m.in. nowe kompozycje Mirta i Maseckiego.

  3. ROBYN, Honey (Universal)
    __________

    8 lat po albumie „Body Talk” Robyn comeback. Dawno oczekiwany. „Honey” rzeczywiscie entuzjastycznie przyjmowany przez fanow wokalistki i recenzentow.
    Wielka przyjmenosc zarowno dla ciala i ducha. Juz od pierwszej sciezki „Missing U” da sie slyszec, ze samej wokalistyce nic nie jest obce . Jej dluga kariera streszcza sie w I „Because It´s In The Music” czysty R&B w formie pop, znany z jej wczesniejszych juz nagran i hypermodern housebeat w dwoch kompozycjach z trzech koncowych na albumie. I niemala w tym zasluga Mr.Tophata (Rudolf Nordström).
    Caly album jest sensualny i ekspresyjny. Zarowno ten inspirowany muzyka lat 90 „Baby Forgive Me” (bardzo sugestywna z zywa linia basu) jak tez i bardziej agresywny tytulowy „Honey” z niezwyklym tekstem i bardzo osobistym.
    Album jest tak skonstruowany, ze kazdy kolejny utwor jest jakby nowym odkryciem i niespodzianka – podroza pelna przygod. W „Send To Robin Immediately” to
    sampel groovy „French Kiss”, niegdysiejszy hit Lil Louis z lat 80. Bardzo pulsujacy i wibrujacy muzycznie z erotycznym undertones (czesciowo we wspolpracy z producentem Adamem Bainbridge).
    Z kolei „Human Being” powstal ze wspopracy z Zhala (rodem z Kurdystanu) – ciezki elktroniczny bas plus charakterystyczny glos Robyn.
    Koncowy track „Ever Again” przypomina nieco mixt Prince´a i Metronomy – produkt Josepha Mounta (autor i producent).
    Oczywiscie nad caloscia czuwal mega producent i autor wiekszosci Klas Åhlund.
    I tak po dlugiej nieobecnosci, z przyczyn rowniez osobistych, Robyn znowu znalazla swoje miejsce w uniwersum. Doskonala gwiazda dla siebie samej i jej wiernych fanow.

    —– 9/10
    „They wrote a song about us/It´s called something like stardust” (Because It´s in the Music)

    .

  4. i oczywiscie ROBYN w „Because It´in the Music” : )

    https://www.youtube.com/watch?v=_qy3fltqBl8

  5. @kleschko –> Dzięki, nie wiedziałem, że tak szybko wrzucą!

css.php