Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego

20.07.2018
piątek

Ten piątek należy do jednej legendy [PPP]

20 lipca 2018, piątek,

Dziwne jest spotkanie z grupą PRAM po 11 latach. Poprzedni album mi się nie podobał, wcześniejsze wyprzedziły swoje czasy i słucha się ich dziś jako zapowiedzi brzmienia XXI wieku: pogrążonego w marzeniach o dzieciństwie, otwartego na różne gatunki, eklektycznego i zanurzonego w przeszłości. Większość z nagrań tej angielskiej grupy, którą w latach 90. coś zawsze przesłaniało (najczęściej zbliżony, ale bardziej znany Stereolab), wręcz zyskała na aktualności. Stąd dziś tylko o tym albumie – niczego nie odbierając kilku bardzo atrakcyjnie zapowiadającym się nowościom – plus zwyczajowa lista premier tygodnia.

Spotkanie jest dziwne, bo zaczyna się w Shimmer and Disappear od motywu sekcji dętej brzmiącego jak przetworzenie motywu z Frontier Psychiatrist The Avalanches, ale gdyby nie dziecięca wyobraźnia Pram być może nie byłoby takich zabaw z samplami jak te z przełomu wieków. Poza tym są na Across the Meridian inne najbardziej charakterystyczne elementy stylu kwartetu (dziś: Matt Eaton, Sam Owen, Max Simpson i Harry Dawes): melodie przypominające starą muzykę filmową, futurystyczne rytmy z automatu, lekko sixtiesowe organy, teremin (wykorzystywany przez nich od początku 30-letniej historii!), elementy folku i głos bardziej opowiadający niż śpiewający tekst, ze stale obecnym rozmarzeniem. Jest nawet exotica w Sailing Stones. A wreszcie to, co u Pram cenię dziś najbardziej – stopniowe poszerzanie aranżacji instrumentów dętych Sam Owen i wchodzenie – choćby w świetnym Ladder to the Moon – w narracyjny klimat jazzu brytyjskiego.

Spotkanie jest dziwne – że tak się powtórzę – bo przypomina mi dzieje Domino Records, wytwórni progresywnej i alternatywnej w prapoczątkach, dziś już bardziej kombinatu z dużym komercyjnym potencjałem. W ich katalogu taki album brzmi trochę jak zapomniane płyty z Harvest w późnej wersji katalogu koncernu EMI po kilku transferach mniejszych labeli. Miło jednak, że ciągle – choćby w środku wakacji – chcą w Pram wydawniczo inwestować. Nie jest to może hit sprzedaży, ale płyta bardzo wartościowa.

Ciekawe, że ukształtowane przez brytyjską scenę jazzową „The Wire” próbuje znaleźć odpowiedniki Pram na współczesnej scenie jazzowej tego kraju, podczas gdy – jak wszystko inne – te skojarzenia tkwią raczej głęboko w przeszłości. Brytyjski jazz bywał narracyjny, opowiadał w filmowy sposób historie bez filmu i Across the Meridian kojarzy się pod tym względem raczej jak przedłużenie fantastycznej twórczości Neila Aderleya i jego kręgu muzyków. Poza tym nie sposób odkodować tej płyty bez znajomości brytyjskiej psychodelii i krautrocka. Zespół mruga tu okiem do fanów wczesnych pomysłów (ale już tych z początku lat 70.) grupy Pink Floyd, ale przede wszystkim do miłośników Can. The Midnight Room ma bardzo charakterystyczny motyw sekcji dętej, nawiązujący do grupy Can z okolic Soundtracks. Kolejny, Footprints Towards Zero, oparty jest na schemacie rytmicznym bardzo bliskim Vitamin C. Także piosenkowy Thistledown wykorzystuje elementy brzmienia muzyków z Kolonii – linia perkusyjna znów kojarzy się z Jakim Liebezeitem, ale przede wszystkim słychać tu mniej chętnie naśladowane brzmienie gitarowe Michaela Karoliego.

Trudno narzekać na cokolwiek przy okazji tej płyty. Zawiera jedne z ładniejszych piosenek w dorobku zespołu wymieszane z jednymi z najlepszych nagrań instrumentalnych. Nie sygnalizuje zupełnie nowej ścieżki, ale zachęca do przesłuchania starszych płyt Pram. I tak jak inne albumy tej formacji jest kopalnią odniesień, na które – wobec braku konkurencji Broadcast i Stereolab – spogląda się dziś z tym większą uwagą. Całe to spotkanie, choć dziwne, jest więc też wyjątkowo przyjemne.

PRAM Across the Meridian, Domino 2018, 8/10

Ukazały się w tym tygodniu:

Bugge Wesseltoft & Prins Thomas Bugge Wesseltoft & Prins Thomas, Smalltown Supersound
[19.07] Clara! y Maoupa Meneo, Editions Gravats 12″, DL
[15.07] Convulsia Gypsy’s Having A Broken Dream – 7 Pieces For Voice And Guitar Played By One Performer, Trash Jazz Ape
[17.07] Crow44 Crow44 Stones Throw
[18.07] David Veléz The Things That Objects Can Tell Us About Ourselves, Flaming Pines
[19.07] Domiziano Maselli Ashes Opal Tapes CD, DL
Forma Semblance, Kranky
[15.07] Goralenvolk Edelweiss, Szara Reneta MC, DL
[15.07] Goralenvolk Primitiv-Waffen-Programm, Szara Reneta MC, DL EP
Griffit Vigo DJ / Gqom 6, Gqom Oh! EP
Hontatedori Konata Kanata, Drag City
Kanye West ye, GOOD CD, LP – DL już jest
[16.07] Ken Vandermark Homework 1: (For Muhal Richard Abrams, Curtis Mayfield & Dinah Washington), Catalytic-Sound
Lorenzo Senni The Shape of RemixXxes to Come, Warp EP
[16.07] Mark McGuire The Crystalline Tree, Mark McGuire
Mulatu Astatke Afro Latin Soul, Strut arch, CD, 2LP, DL
Nathan Salsburg Third, No Quarter
Pram Across the Meridian, Domino
Quatuor Diotima Reinhold Friedl String Quartets, Bocian
Rezerwat Najważniejsze przeboje, Sony
[16.07] Rosen & Spyddet Memoria, Posh Isolation
[16.07] The Eternal Chord Semper Liber (The Forensic Version), Touch
The Internet Hive Mind, Columbia
[19.07] The Subdemic Morphology Opal Tapes MC, DL
Ty Segall & White Fence Joy, Drag City
Uivo Zebra Uivo Zebra, Bocian CD
We Are Muffy The Charcoal Pool, Tapete

Wszystkie premiery 20.07, chyba że oznaczyłem inaczej.
Dziękuję za wszystkie płyty udostępnione do oceny z wyprzedzeniem. Niestety, nie wszystkie udało mi się przesłuchać.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 2

Dodaj komentarz »
  1. Deafheaven i Dirty Projectors można, ale bez szaleństwa natomiast Norman Westberg i After Vacation warto, jeszcze nie wiem czy zdecydowanie warto.

  2. Dziękuję za Pram. Interesująca płyta a bez Polifonii bym przeoczył.

css.php