Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego Polifonia - Płyty Bartka Chacińskiego

26.05.2018
sobota

Saksofon bardziej afrykański

26 maja 2018, sobota,

Najlepsza piosenka Sun Ra nagrana po śmierci Sun Ra to An Angel Fell z nowej płyty Idrisa Ackamoora & The Pyramids – i nawet historia o aniele, który spadł na ziemię i połamał skrzydła, śpiewana w podobnie swobodny, może nawet nierówny sposób, jakoś się wydaje wiązać z motywem wskrzeszania klimatu muzyki mistrza afrofuturyzmu, do którego Ackamoor nawiązuje otwarcie, nawet strojem. 67-letni saksofonista z Chicago gra ładną barwą, sprawia, że saksofon staje się instrumentem nieco bardziej afrykańskim (nawet gdy zarzyna instrument w Sunset, robi to jakoś miękko), ale nie ma już wokół żadnego z jego kolegów z oryginalnego składu The Pyramids. Zamiast nich odnajdziemy tu legię cudzoziemską pod producencką opieką Malcolma Catto z The Heliocentrics. Wyróżnia się skrzypaczka Sandra Poindexter, której partie na początku mi trochę zawadzały, ale okazują się jednym z elementów wyróżniających ten album.

Z wyjątkiem może ociekającego tanią egzotyką utworu Papyrus wszystko się tu udaje. I klimat afrykański, i amerykańskie jazzowe zacięcie, i wreszcie elementy dubu, brzmieniowe echa Jamajki. Są naiwne nieco teksty z ekologicznym przesłaniem, chóralne wokale i przyjemna produkcja. Są solowe wejścia lidera, trochę elementów afrokubańskich obecnych w poprzednich wcieleniach zespołu. W sumie idealny przykład tworzonego z pewnym luzem tego nieśpiesznie rozwijającego się albumu, który może drażnić w poniedziałek, ale którego w sobotę i niedzielę słucha się idealnie. A Sun Ra wraca jeszcze kilkakrotnie – do tego stopnia, że ja musiałem wrócić do tej sygnalizowanej kilka tygodni temu płyty.

Opuściłem ją wtedy nie dlatego, że gorsza. Przeciwnie – do tych regularnych na razie piątkowych zestawień wybieram głównie płyty, których mogę przed premierą posłuchać w wersji cyfrowej. Na zamawiane przy okazji kolejnych piątków albumy fizyczne czekam dłużej – tak było z albumem Ackamoora. Definiuje się sam w utworze Land of Ra: Music of today and tomorrow / Sounds of joy no more sorrow. Czyli że muzyka użytkowa na swój sposób, która dobrze wypełnia swoje zadanie.

IDRIS ACKAMOOR & THE PYRAMIDS An Angel Fell, Strut 2018, 8/10

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop
css.php