Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

15.03.2017
środa

czeslaw_spiewa_arte

Nie do końca, a nawet w ogóle

15 marca 2017, środa,

Wyczuwam jakieś niezdecydowanie u wszystkich stron przedsięwzięcia, w ramach którego Czesław Śpiewa gra i śpiewa z orkiestrą muzyki dawnej Arte dei Suonatori poezje Michała Zabłockiego. Pewność przynosi tylko tytuł wydawnictwa: Czesław Śpiewa & Arte dei Suonatori, który jasno sygnalizuje, że głównym celem tego połączenia sił przez zespół sympatycznego Czesława Mozila i utytułowaną poznańską grupę musiało być po prostu połączenie sił. Czytaj całość »

14.03.2017
wtorek

the_magnetic_fields_50_song_memoir

Powieści w wydaniu piosenkowym

14 marca 2017, wtorek,

Z dedykacją dla tych, którzy sądzą, że ocenianie płyty z muzyką jest zajęciem na godzinkę, góra dwie. Nowy album Sun Kil Moon to 130 minut i objętościowo jest potężną (na jakieś 100 tysięcy znaków), pełną dygresji, postmodernistyczną opowieścią. Nowa płyta dawno niesłyszanych The Magnetic Fields to 150 minut i jest z kolei pisaną piosenkami (rok po roku) autobiografią lidera grupy. Razem prawie pięć godzin muzyki, a do tego nieprawdopodobne zwały tekstów i podtekstów. W praktyce jedno i drugie wydawnictwo to – żeby użyć terminu sprzed ery audiobooków – powieści w wydaniu dźwiękowym. Na swoją zgubę wykombinowałem, że zebrać te mocno zagadane albumy w jednym wpisie byłoby zręcznie. Czytaj całość »

13.03.2017
poniedziałek

semper_femina

Jeśli to 19:30 w poniedziałkowy wieczór…

13 marca 2017, poniedziałek,

…to prawdopodobnie chodzi o Off Festival. A jeśli czekacie na nowe wiadomości o imprezie, to nie będę już zawracał głowy czymkolwiek innym. Czekacie bowiem – jak się właśnie okazuje – na koncert Feist, tylko nie mogłem tego opublikować o 19:00 ani o 19:15. Feist to ważna postać alternatywnej sceny kanadyjskiej, wokalistka, a przede wszystkim znakomita autorka piosenek. Pięć lat temu zastanawiałem się, czy nagra lepszy album niż Metals, więc cieszy mnie nie tylko sama w sobie zapowiedź koncertu – równie miłe jest to, że skoro będzie wakacyjna trasa koncertowa, to na pewno pojawi się i nowa płyta. A to nie wszystkie ogłoszone dziś atrakcje katowickiej imprezy. Poza Leslie Feist przyjadą na nią: Czytaj całość »

11.03.2017
sobota

voo_voo_7

Najlepszy dzień tygodnia (według muzyków)

11 marca 2017, sobota,

Wydana w środę płyta Voo Voo jest concept albumem poświęconym dniom tygodnia. Co w tym dziwnego? Co nowego? Na pozór nic. Opowieści o dniach już w muzyce rozrywkowej były. Weźmy The Beatles, którzy obskoczyli zarówno dziś (A Day In a Life), wczoraj (Yesterday), jak i jutro (Tomorrow Never Knows). The Moody Blues poświęcili dniu całą płytę Days of Future Passed (pamiętamy z niej zwykle głównie Nights in White Satin). Trudno też wyrzucić z pamięci Oddział Zamknięty: Siedem dni ma tydzień / A każdy z tych siedmiu dni / Gdyby nie sobota / Każdy taki sam by był (Party). Pytanie o ulubiony dzień tygodnia w muzyce rozrywkowej, które w piątek zadawałem w „Pop-Południu” w radiowej Dwójce, nie jest tak bezsensowne, jak się wydaje. Czytaj całość »

10.03.2017
piątek

saagara_internet_rgb

Fryderyki: doroczny kalkulator szans

10 marca 2017, piątek,

Wszystko wskazuje na to, że wczorajsze okrzyki triumfu lub zawodu w całej Polsce to jednak nie był efekt ogłoszenia nominacji do Fryderyków. Pora się pogodzić ze słabnącą rolą naszej branży. Muzykę porzucili nawet Liroy i Kukiz, ale nagrody krajowego przemysłu muzycznego ciągle istnieją. Co więcej – 26 kwietnia zostaną wręczone, a galę ma nawet pokazać TVP2. I pozostaje mieć nadzieję, że pokaże w całości. A przynajmniej na tym etapie nadzieje się liczą. W ogóle wychodzę zresztą z założenia, że najciekawsze są te jeszcze nieprzyznane nagrody. I jak zwykle proponuję mały kalkulator szans na Fryderyki w kategoriach rozrywkowych, które w tym roku zignorowała, niestety, duża część drobnych wydawców (nie będzie więc okrzyków „A gdzie jest Mazut?”). Ale zawsze możemy się pocieszać tym, że w kategoriach jazzowych jest pod tym względem (i pod każdym innym właściwie) gorzej. To kto dostanie te Fryderyki w kwietniu? Czytaj całość »

9.03.2017
czwartek

czeslaw-niemen-marionetki

Niemen opisany, nagrany i zakrzyczany

9 marca 2017, czwartek,

Jako współautor nie powinienem się może wypowiadać, ale co tam. Byłem zasadniczo tylko jednym z elementów układu scalonego, który wydał z siebie książkę Antologia polskiej muzyki elektronicznej. Dwa biogramy (Ciechowski, Korzyński) napisałem na zaproszenie Marka Horodniczego z NCK i do momentu, gdy odebrałem fizyczny egzemplarz, nie wiedziałem nawet, czym ostatecznie ta książka będzie. Bo to dość skomplikowane, jak same dzieje polskiej elektroniki muzycznej: Antologia… odcedza z całej historii obecności syntezatorów w Polsce moment ich wchodzenia do świata rozrywki i muzyki ilustracyjnej, na marginesie zostawiając muzykę eksperymentalną i to, co wydarzyło się po 1989 roku, czyli elektronikę czasów techno. Jednak bohaterem tego wpisu będzie Czesław Niemen, bo jednocześnie wychodzi wznowienie jednej z jego najlepszych płyt i album przedłużający żywot płyt uznawanych za najsłabsze. Czytaj całość »

9.03.2017
czwartek

king_gizzard

7 całkiem legalnych psychodelików

9 marca 2017, czwartek,

Ćwierćtonowość. Prymitywizm. Garaż. Afryka. Fuzz. Hipnoza. Okultyzm. Matematyka. Błoto. Wóz drabiniasty. Plus cuda, bo płytę, którą tu opisuję pod numerem trzy, usłyszałem po raz pierwszy na antenie Tok FM (audycja „Między słowami”), co wydaje mi się przypadkiem wartym odnotowania. Dziś w ramach remanentu psychodelicy rocka w siedmiu odmianach. Kolejność alfabetyczna, a oceny momentami w skali mikrotonowej. Czytaj całość »

7.03.2017
wtorek

ed_sheeran_divide

Wynik działania Eda Sheerana

7 marca 2017, wtorek,

To będzie krótkie rozszyfrowanie, choć bohater może się wydać nieco dziwny na Polifonii. Ale (1) powszechnie wiadomo, że Ed Sheeran jest artystą popularnym, (2) sprzedaje się tak dobrze, że w ramach promocji płyty założyli mu nawet specjalny pop-up store w Warszawie, (3) słuchają go dzieciaki, a sam mam dzieci. A poza tym zabawnie było obserwować, jak z zupełnie niczego robi hit na jakieś ciężkie miliony wyświetleń na smartfonach młodszej młodzieży: Złamałem nogę, gdy miałem sześć lat / Gonili mnie kumple brata i brat. Co go w tekście doprowadza do (tłumaczenie coraz bardziej wolne) refrenu: A teraz pruję 140 przez jakąś wąską drogę / Śpiewam z Eltonem Johnem, zapomnieć cię nie mogę. Zapewniam, że w oryginale nie jest to dużo bardziej zniuansowane, chociaż Sheerana uważa się w dzisiejszym popie za dość wyjątkowy talent. Ma już 26 lat (stąd pewnie to pierwsze uderzenie nostalgii), zgrywa starucha i jest idealnym bohaterem dla 13-letnich dziewcząt: Jesteśmy dzieciakami, a już tak zakochani / Zmagamy się z przeszkodami / Ale wiem, że wygramy (Perfect). Prawdę mówiąc, im dłużej słucham tej płyty, tym więcej odnajduję na niej tak zabawnych momentów: Grała na skrzypkach w zespole irlandzkim / Ale na koniec serce skradł jej Anglik (Galway Girl) – to z przymiarką do rapu i irlandzkim motywem skrzypcowym. Czytaj całość »

6.03.2017
poniedziałek

priests_nothing

Heroina pamięci

6 marca 2017, poniedziałek,

Po poprzednim wpisie rozgorzała (oczywiście na Facebooku) dyskusja na temat Trainspotting. Kino jest w końcu najważniejszą ze sztuk, co zresztą widać przy okazji na najnowszym OLiS-ie, gdzie trzy z czterech najlepiej sprzedających się płyt zawierają muzykę filmową, czyli są ciągnięte przez filmy, kolejno: Ciemniejszą stronę Greya, ostatnią Bridget Jones i La La Land. Nie zdążyłem nic powiedzieć w sprawie samego filmu T2 Trainspotting, który opowiada losy bohaterów po 20 latach. Ale oczywiście poszedłem go zobaczyć, bo z perspektywy czasu (dałem temu wyraz ostatnio na antenie radiowej) zaczął mi się mylić z Human Traffic. Przypomniałem sobie więc fabułę oryginału i nie zobaczyłem wiele nowego, choć dowcipy z bractwem miłośników 1690 roku przednie, muszę przyznać – nie spoiluję, choć Krzysztof Varga to zrobił dość brutalnie ku chwale swojego niezłego skądinąd tekstu w „Newsweeku”. Zobaczyłem natomiast jedną genialną scenę opowiadającą w parominutowym skrócie losy sceny muzycznej AD 2017 i bez wielkich spoilerów mogę o niej wspomnieć. Czytaj całość »

3.03.2017
piątek

sleaford_mods_english

Wybierz życie, gnicie i spłacanie hipoteki

3 marca 2017, piątek,

Waham się, czy polecać komukolwiek albumy angielskiego duetu Sleaford Mods – robotniczego, lewicowego (wokalista był nawet członkiem Partii Pracy, ale zawieszono go, gdy obraził ich posła na Twitterze) i momentami nieprzyjemnego. Mam opory przed tym, by zachwalać niewyparzony język, obnoszenie się z łobuzersko-lumpiarskim stylem i specyficzną pozę sceniczną, w myśl której Andrew Fearn (ten bardziej muzykalny) wciska tylko co jakiś czas „enter” na klawiaturze laptopa, co stanowi o pierwiastku mechanicznym tej muzyki, a Jason Williamson (ten bardziej wygadany) strzyka śliną wymieszaną z piwem, wykrzykując zwrotki punkowych tekstów, co stanowi o elemencie humanistycznym. Boję się, że łatwo zbagatelizować syntetyczne, zapraszające do tańca podkłady i wokalną manierę, uznając, że nad Tamizą mieli już przecież Marka E. Smitha z The Fall czy Mike’a Skinnera z The Streets. A tych Sleaford Mods zbierają w jedno, nie skąpiąc ani zajadłości, ani poczucia humoru. Tytuł ich kolejnego albumu pochodzi od pozycji w menu jakiegoś podrzędnego pubu, gdzie pod wyszukanym szyldem English Tapas ukrywały się jaja po szkocku i frytki. Czyli klasyczne oszustwo, jakich w życiu pełno, nazywane w tych czasach postprawdą. A przy tym przykład przejmowania obcych wzorów przez dumnych z siebie Brytyjczyków. Mam wreszcie wątpliwości, czy zawracać komuś głowę stanem ducha Anglii po Brexicie, gdy mamy dość własnych problemów. Ale wychodzi na to, że jednak poleciłem. A to już koniec: od tej sugestywnej i wciągającej muzyki oderwać się trudno. Czytaj całość »

css.php